ZPAF-Okręg Śląski   Aktualności   PRZESTRZENIE WYOBRAŹNI

10 maj 2006

ZWIĄZEK POLSKICH ARTYSTÓW FOTOGRAFIKÓW
OKRĘG ŚLĄSKI
GALERIA KATOWICE


PRZESTRZENIE WYOBRAŹNI
wernisaż odbędzie się 10 maja [środa] o godz. 19:00

PRZESTRZENIE WYOBRAŹNI

W wystawie uczestniczą:

AGNIESZKA BABIŃSKA
RYSZARD CZERNOW
ANTONI KREIS
KRZYSZTOF LISZKA
WALDEMAR JAMA
ANDRZEJ KONIAKOWSKI
JOWITA MORMUL
JANUSZ MUSIAŁ
JAGNA OLEJNIKOWSKA
MACIEJ STOBIERSKI
MARIA ŚLIWA
JÓZEF WOLNY
LESZEK ŻUREK

WYOBRAŹNIA NASZYCH PRZESTRZENI

Chciałabym Państwa zachęcić do przyjrzenia się naszym wyobraźniom. Zaprosiliśmy kilkunastu twórców zrzeszonych lub zaprzyjaźnionych z naszym Okręgiem do skonfrontowania się z takim tematem po to, aby uzyskać jak najbardziej współczesny obraz tego, co dzieje się w naszej fotografii, czyli w nas. Siłą rzeczy nie jest to obraz pełny, nie jest reprezentatywny, nie rości sobie prawa do wyczerpujących odpowiedzi. Zależało nam bardziej na zaproszeniu do fotograficznej dyskusji, może zainspirowaniu, pobudzeniu...
Traktujemy tę wystawę jako początek cyklu, w którym pokazywać będziemy to, co najświeższe, to co w nas dzieje się teraz, na co patrzymy, co widzimy, nad czym się zastanawiamy, w jakiej fotograficznej kondycji znajdujemy się właśnie dzisiaj.
Wystawa ta cieszy mnie także z tego powodu, że jest to niejako początek podwójny. Inauguruje bowiem ponowne otwarcie Galerii Katowice II. Wierzę też gorąco, że liczba 13 uczestników oznaczać będzie trochę przewrotnie szczęśliwy start i wróży długie i owocne trwanie oraz zapowiada ciekawe i ważne dokonania twórcze.
A dziś dziękuję serdecznie wszystkim Autorom, którzy odważyli się na pokazanie kawałka swojej wewnętrznej przestrzeni. Zaprosili nas do swoich wyobraźni. Podzielili się z nami sobą. Zapraszam na ucztę.

Katarzyna Łata-Wrona
kurator wystawy

PRZESTRZENIE WYOBRAŹNI

Według wschodnich wierzeń, ten kto wyrusza w podróż w poszukiwaniu duchowości (a czymże innym jest w swej istocie sztuka, każda sztuka, w tym oczywiście także fotografia?) może wybrać tylko dwa kierunki. Gdy pielgrzymuje na zewnątrz - spotyka Brahmana; gdy w głąb siebie - Atmana. Oświeceni wiedzą jednak, że Brahman i Atman to jedno.
To co wydaje się łączyć przestrzeń i wyobraźnię to nieskrępowanie, wolność. Oddech. Brak ograniczeń.
Oto więc artysta zostaje pozostawiony sam z sobą. Jedyną barierą - okazuje się brak barier. Jedynym drogowskazem - brak drogowskazów.
Czujesz tę przestrzeń? Potrafisz ją sobie wyobrazić? A może coś Ci przeszkadza? Krępuje? Więzi? Ogranicza? Lecz co? Skoro wszystko, co widzisz przyniosłeś tu z sobą.
Podróż przez zmysły. Przez ciało. A więc w głąb? Poprzez skórę (Jowita Mormul, Maria Śliwa). Żądze (Agnieszka Babińska). Nietrwałość, fragmentaryczność, w poszukiwaniu jakiegoś szkieletu, a może w poszukiwaniu pełni (Antoni Kreis). Podróż z walizką pełną skarbów, pełną siebie (Jagna Olejnikowska). Poprzez tajemniczość (Krzysztof Liszka).
Ale i podróż przez to, co na zewnątrz. Przez najprostszą deskę (Janusz Musiał). Trochę smutną, trochę zamgloną, jakby dopiero odpamiętywaną krainę dzieciństwa (Leszek Żurek). Poprzemysłowe formy śląskiego krajobrazu (Andrzej Koniakowski), w którym dostrzec też można i bajkowość, i magię, i czar (Ryszard Czernow)... Oniryczno-szare półcienie kamiennych filarów i cmentarnych furt (Józef Wolny). Poprzez światło i cień (Waldemar Jama, Maciej Stobierski).
I nie ma kresu...
Zamiast celu pojawia się kolejny podróżny. Zaproszony pasażer, równie ważny interpretator - widz. Spotkanie dwóch przestrzeni, dwóch wyobraźni, dwóch światów... Czy zachęcony pokazaną skórą zechce jej dotknąć? A może będzie wolał uciec? Obudzi swoje zmysły? Czy postara się im zaprzeczyć? Ukryć? Wyprzeć? Zastąpić wstydem, oburzeniem? Czy dostrzeże całość w niecałości? Pełnię we fragmencie? Życie w metalowym stelażu? Czy dopisze sobie dramat? A może znajdzie szczęśliwe zakończenie? Co zobaczy widz w oczach sęków? Czy na bujanym koniu pogalopuje ku nieodkrytym biegunom i tajemnicom dzieciństwa? Czy zachwyci się pięknem geometrii? Czy przeniknie w świat fantastyczny - drugą stronę lustra, a może raczej komputerowego ekranu? Czy zachęcony pokazanym światłem zechce go dotknąć? Czy przerażony własnym cieniem zdecyduje się by zbiec?

Nie wiemy.
Lecz czyż to nie jest cudowne, że nie trzeba wiedzieć?
Bez wielkich oglądających nie będzie wielkich fotografików. Patrzmy uważnie.

Bartosz M. Wrona
Katowice, 10. maja 2006


©2006 ZPAF Okręg Śląski