|
ZWIĄZEK POLSKICH ARTYSTÓW FOTOGRAFIKÓW
OKRĘG ŚLĄSKI
GALERIA KATOWICE ZPAF
032-253 77 77
http://www.zpaf.katowice.pl/aktualnosci.html
biuro@zpaf.katowice.pl
WARSZAWSKA 5 - KATOWICE
zaprasza o2.o4 [środa]
o godz 19:00
BOGUSŁAW MICHNIK - EROSARIUM
wystawa trwa do 5 maja 2008 wstęp wolny
BOGUSŁAW MICHNIK - EROSARIUM
Widmowy balet i inne znaki
Nie znam się na fotografii, nic nie wiem o jej historii, ale mam ciało, podobnie jak bohaterowie przedstawionych tu historii, i temu ciału zdarza się wpadać w trans, który ujrzany z zewnątrz wywołuje ambiwalentne odczucia. Taki już los podglądacza, często pozostaje mu niesmak, choć miał tyle nadziei. To podobno Kant powiedział, że miłość jest piękna, tylko ruchy jej towarzyszące to już nie bardzo. Zastanawiam się, czy przypadkiem nie trafił w sedno, czy nie wysłowił problemu dotyczącego wielu z nas. I kiedy ciało puszczamy w ów nie do końca kontrolowany ruch, jakiś drwiący śmiech wypełnia świadomość patrzącą na to z góry. Naturalność ściera się ze skrępowaniem, kłócą się formy kulturowe ze zwierzęcymi i w efekcie akt miłosny staje się dla niektórych nie lada wyzwaniem. Muszą pogasić tyle świateł w sobie i na zewnątrz, muszą wyłączyć władze sądzenia, uśmierzyć dojmujące poczucie ironii.
Więc przede wszystkim ruch. On na tych fotografiach pozostawia smugi, jest jakby zatarty, przymglony. Nie znam się na pornografii, na ustalaniu jej granic, lecz pewnie gdyby ten ruch dałoby się bardziej pokazać (w sekwencji filmowych klatek), to byłaby już pornografia. A Bogusławowi Michnikowi chodziło tu o wszystko, tylko nie o ruchy frykcyjne. Ruch jest więc potencjalny, przeczuwany, rodzą go pragnienia ciał spiętych pożądaniem. Artyzm tych fotografii polega na umiejętnym uchwyceniu zamierania ruchu, uchwyceniu półgestów i ćwierćgrymasów pomiędzy poszczególnymi akcjami, między ruchami. W tych ułamkach sekund rozgrywa się coś straszliwie ludzkiego i samotnego, osadza się poezja zbliżenia-oddalenia, dochodzi wręcz do otwarcia się na kosmos i wieczność, dochodzi do momentalnego uchwycenia światła ciała, tej jego niemal boskości. Język polski ciągle jeszcze eksponuje (i chwała!) istotną różnicę miedzy "kochaniem się" a "pieprzeniem się". To, co tu oglądam, wygląda mi raczej na kochanie się, trwa widmowy balet zakochanych ludzi.
Wokół podstawowego problemu estetycznego, jakim było pokazanie ruchu i bezruchu, krąży cały szereg innych kwestii. Taniec ciał, ich miłosna gimnastyka, odpływanie w ekstazie - to wszystko powinno odbywać się poza obiektywem. Doszło więc do naruszenia intymności. Eksponowanie tego ocierać się może jeśli nie o granice dobrego smaku, to o sztuczność. Nie wiem, jak Michnik jako reżyser tych scen wybrnął z dylematu, jak zaprogramował pozowanie, natomiast wiem, że efekt końcowy ma w sobie wiele naturalności. I co najważniejsze: czystości. Te ciała są niewinne. Te ciała są gdzie indziej. Jakby poza rzeczywistością podejrzeń i represji. Powstała iluzja wolnej przestrzeni. Przestrzeni poza dobrem i złem. Nawet nie wiedziałem, że w ciele jest tyle wolności i samodzielności, że jest zdolne do tworzenia. Na fotografiach widać, że żyje nawet wtedy, gdy człowiek zachłyśnięty ekstazą na chwilę umiera. Ono dalej jest, nadaje ton, przejmuje istnienie, ma swój wyraz, nie tylko jako wyrazista plama na fotce. Michnik na niektórych fotografiach wyzwolił z ciała jego sugestywną znakowość i w zagadkowy sposób posiał w nas wątpliwość względem ustalonych tradycją znaczeń ciała. Owszem, podniecający się znajdą tu coś dla siebie, lecz kto wie, czy o wiele większej uczty nie przygotowano dla kontemplujących. Chciałbym być policzony między nimi.
Karol Maliszewski
[Poeta, prozaik, krytyk literacki]
Jaki kolor ma rozkosz?
GRY MIŁOSNE w kulturze ludzkiej od niepamiętnych czasów przebiegały w atmosferze pewnej intymności. Południowoamerykańscy Indianie Aszanti żyjący w leśnych ostępach opuszczali domy mężczyzn i ze swoimi kochankami spędzali miłe chwile w cieniu puszczy. W Mikronezji, podczas gorących nocy, ludzie kochali się na plaży. Tuaregowie budowali dla nowożeńców ogrodzenie z białego płótna, a u nas, na wsi, młodzi sypiali ze sobą w domowych izbach. W różnych kulturach zawsze miały swoje miejsce także orgie, pełne rytualnego upojenia. Takie sceny z naturalistycznymi detalami pojawiały się jednak sporadycznie, np. w średniowiecznych kulturach azteckich i w dziewiętnastowiecznych japońskich grafikach, czy w indyjskiej Kamasutrze. Dla fotografii przedstawienie aktu miłosnego stanowiło tabu niemalże przez całą połowę XX w. Zachowały się dokumenty homoseksualnej miłości męskiej z wojskowych kwaterunków, obozów, czy miłości lesbijskiej z dziewczęcych pensjonatów. Były one skrywane, ale pomimo tego turyści mogli je nabyć u kramarzy pod wieżą Eiffla lub przed Luwrem. Do upublicznienia seksu bez moralnych zahamowań, za przyczyną wąskiej grupy surrealistów u nas, np. w otoczeniu Jindřicha Stýrskiego, czy Toyen, w latach trzydziestych przyczynił się film. Początkowo filmy porno wykonywano sporadycznie, w ukryciu, później produkowano je masowo (Casanova lub Bilitis) w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XX w. W tym roku będą zebrane ujęcia zbliżeń intymnych, inscenizowanych dla potrzeb kinematografii w okresie ostatnich 75 lat, co zostanie pokazane w kinach. Wcześniej turyści jeździli na Zachód, aby zobaczyć specjalne programy w kinach porno, dzisiaj nawet w naszych hotelach są dostępne w TV specjalne kanały pornograficzne. Specyficzne jest to, jak współczesna kultura łatwo stłumiła wstyd i pod pojęciem rewolucji seksualnej dopuściła do masowego szerzenia obrazów naturalistycznych kontaktów płciowych. W naszej fotografii zaprezentowaliśmy np. pojęcie teatralnej burleski inscenizacyjnej Jana Saudka, albo wysoce liryzowaną miłość Miloslava Stibora. Dotyki, gesty, gry, spojrzenia poprzedzają kopulację w przypadku wielu gatunków zwierząt. Ptaki na przykład wabią się swoim uwodzącym śpiewem. Chodzi o podstawowe, zmysłowe działanie, które w stosunkach ludzkich ma charakter emocjonalny.
Bogusław Michnik, poeta, literat, szef galerii "Parter" Kłodzkiego Ośrodka Kultury, jako członek grupy Nowe Widzenie [znanej jako "SKUPINA 5+1"], w swoich cyklach fotograficznych skupia się na różnych płaszczyznach ludzkiego życia, stosujących emocje jako środek komunikacji. Z setek prac barwnego studium póz miłosnych odnalazł w formie graficznej obróbki obrazu metodę, jak wskutek nieostrości pieczołowicie skomponowanego wycinka, poprzez transformację kolorystyczną, neutralizując tło, osiągnąć liryzację gry nagich ciał ludzkich. Problem kompozycji czułych objęć i przeżywania ekstazy fotograficy filmowi rozwiązywali stosując ujęcie przez zasłonę lub pod światło z obszaru cienia. Widok zabarwionej powierzchni skóry, włosków, śluzów przedstawionych z doskonałą ostrością powodował naturalizację obrazu, a ta zdawałoby się niepełność powodowała wrażenie mokrych w wyniku ruchu ciał. Filmowcy i specjaliści od reklamy poświęcają dużo czasu na przygotowanie nagich ciał (makijaż i retusz). Michnik jednak wykorzystał, oprócz rozmycia konturów, kolorystyczną zasłonę, nie naruszając czytelności dzieła i doznania bezpośredniego, naturalnego i nie inscenizowanego kontaktu. Samo ciało, poprzez gest, czy pozę, przedstawia tu doznanie, ekstazę. Michnik jednak w większości ujęć pracuje nad dynamicznym wyrazem ludzkiej twarzy. Spokój i recepcja zaangażowania emocjonalnego w twarzy dziewczyny, wsparta gestem ręki, zostały skomponowane przez Michnika oszczędnie, właściwie tylko z wykorzystaniem fragmentu ciała i otoczenia. Zmiękczenie konturów i delikatny brak ostrości działa jak retusz skóry, pozwalając jednocześnie na przenikanie się koloru białego, czerwonego, różowego i barwnych cieni, nie wywołując kiczowatego przesłodzenia i nie tworząc naturalistycznego szorstkiego opisu. Pozycja sugeruje, że nie jest to studyjny akt, ale rzeczywiste, obnażone, intymne przeżycie. Ciało dziewczęce poprzez dotyk dłoni partnera staje się odmienne również kolorystycznie i ruchowo. Tak samo jak możemy rozpoznać portret wykonywany siedząc, stojąc, w pozie, w biegu życia, możemy rozpoznać pod względem wizualnym i emocjonalnym prawdziwość lub fałsz ujęcia (należy porównać z inscenizacjami napiętych ciał u Saudka). Nieostrość, rozmycie, czule zakrywa napięcie, fałdy skórne, czy kondensację kształtów. Szkoda, że nie ma tu chociaż fragmentu części twarzy z otwartymi ustami. Jednak napięcie erotyczne zostało nieco schłodzone przez niebieskie tło i ciało zaczęło sprawiać wrażenie nierzeczywistej masy woskowej. Jeśli korekcja cyfrowa pozwala na tworzenie innych barwnych wariantów, to potrafię sobie wyobrazić inną kolorystykę. Ujęcie jest dobrane w sposób wyrafinowany. Czuły dotyk męskich dłoni rozbudza je, tak samo jak gest oddania wyrażany przez kobiece ramiona. Koncepcja barwnych aktów autorstwa Michnika nie daje się dopasować do znanych "planowanych kompozycyjnie i inscenizowanych" aktów, zaznaczając możliwość twórczego przedstawienia ludzkiej rozkoszy, która podczas zbliżenia kochanków przebiega w "doznaniowym", mglistym optycznie otoczeniu, pozbawionym frywolnej pstrokacizny i charakteru lokali nocnych.
Prof. PhDr. Ludvík Baran, DrSc.
Bogusław Michnik
Plac Jagiełły 1, 57 - 300 Kłodzko, tel. +48 74 867 3501; +48 606 747826
e maile: boguslawmichnik@wp.eu
Rocznik 1945. Poeta, fotograf, animator kultury. Dezerter koncepualizmu. Autor kilku książek poetyckich oraz współautor wielu antologii. Pomysłodawca i relizator kilkunastu przedsięwzięć artystycznych. Współtwórca Witryny Artystów i Galerii Sztuki Parter. W latach 2004 - 2006 członek czeskiej grupy twórczej Skupina 5 + 1.Zasłużony Dla Kultury Polskiej. Członek Związku Polskich Artystów Fotografików Okręg Śląski w Katowicach.
Wystawy indywidualne
1975 Tak - Nie (poezja konkretna).Sympozjum Środowisk Twórczych, Milicz`75
1976 Poezja wizualna. Sympozjum Środowisk Twórczych Trzcianka `76, Trzcianka; KMPiK
w Pile
1977 Teksty,.Galeria Jatki, Wrocław
1984 Lekcja ciszy (poezja konkretna). Galeria Sztuki KOK w Kłodzku
1985 Wystawa fotografii. Biuro Wystaw Artystycznych w Kłodzku
1986 Fotografie. Teatr Kalambur, Wrocław
1987 Fotografie. Galeria SM, Łomża
1989 Hypomnema. Galeria Eksperyment, Stuttgart (Niemcy)
Popod światłem. Galeria Foto-Medium-Art, Wrocław
1990 Wybór. Galeria Korytarz, Jelenia Góra
1993 Homogramy. Galeria Foto-Medium-Art, Wrocław
Samo ze seba. Ośrodek Kultury Polskiej w Bratysławie (Słowacja)
(z Jerzym Olkiem i Zbigniewem Dłubakiem)
1994 Sama z siebie. Galeria Sztuki w Kłodzku
(z Jerzym Olkiem i Zbigniewem Dłubakiem)
1996 Volba. Teatr w Nachodzie (Czechy)
1998 Niewymierność ciszy i przestrzeni. Ośrodek Badań Twórczości Jerzego Grotowskiego
i Poszukiwań Kulturowych,Wrocław
2000 Fotografie. Muzeum Ziemi Kłodzkiej w Kłodzku
2001 Fotace. Galeria Mała, Nachod (Czechy)
2005 Malá smrt a jiné fotografie. Galeria GM Pardubice (Czechy)
2006 W oknamgnieniu. Festiwal Nowej Sztuki. Labirynt 8.,Muzeum Ziemi Kłodzkiej
w Kłodzku
2007 W oknamziku. Galeria Mała, Kladno (Czechy)
Dedykowane. Festiwal Nowej Sztuki. Labirynt 9., Kłodzki Ośrodek Kultury, Kłodzko
Udział w ważniejszych projektach zbiorowych:
CDN. Prezentacje Sztuki Młodych, Warszawa 1977; Concret `77, Poznań 1978; Ogólnopolskie Biennale Sztuki Młodych, Sopot 1978; Continuum, Wrocław 1989 - Berlin 1991; Europejska Wymiana / East - West: Na styku/ The Point of Contact, Wrocław 1995; Wymiary własne fotografii, Wrocław 1997; Jutro jest dziś: Nara., Osaka i Okinawa w Japonii oraz Kraków, Sopot, Bydgoszcz, Wrocław, Nysa, Kłodzko i Nachod (Czechy); Komplex symplexu, Wrocław, Brzeg, Kłodzko, Lyon (Francja), Strasburg (Francja) 2000 - 2004; Gdzie jesteśmy?, Warszawa 2005; Widzieć siebie/ Vidět sebe / Sich Selbst Sehen / Verse a sí mismo: Nove Mesto (Czechy), Berlin (Niemcy), Salamanka (Hiszpania) 2005 - 2006 i inne. .
|
|
|