Polecamy

————————————————————————-


Zaprosze­nie do udzi­ału w konkur­sie fotograficznym towarzyszącego Fes­ti­walowi Fotografii Ojczys­tej w Goczałkowicach-Zdroju 

Reg­u­lamin konkur­su fotograficznego towarzyszącego Fes­ti­walowi Fotografii Ojczys­tej w Gocza­łkow­icach-Zdro­ju w dni­ach 11 do15 październi­ka 2017 roku.
Mot­tem Fes­ti­walu i konkur­su są nieza­pom­ni­ane słowa Jana Bułha­ka, twór­cy idei pol­skiej fotografii ojczystej:
Nagrody będą przyz­nawane w trzech kategoriach:
1. Pejzaż Pol­s­ki – kat­e­go­ria dla dorosłych;
2. Kocham pol­ską prow­incję, czyli miastecz­ka pol­skie w obiektywie.
3. Pejzaż Pol­s­ki – kat­e­go­ria dla młodzieży (gim­nazjum, liceum, technikum)
ORGANIZATORZY
Sto­warzysze­nie „Prze­ciw Nicości”
Uzdrowisko Goczałkowice-Zdrój
Starost­wo powia­towe w Pszczynie
Gmi­na Gocza­łkow­ice Zdrój
Patronat hon­orowy – Staros­ta pszczyńs­ki p. Paweł Sadza
Patronat artysty­czny – Fotok­lub RP
Patronat medi­al­ny – pless.pl
WARUNKI UCZESTNICTWA
1. Konkurs dostęp­ny jest dla wszys­t­kich fotografujących.
2. Każdy autor może przesłać na konkurs wyłącznie pocztą elek­tron­iczną maksy­mal­nie 6 prac w jed­nej lub dwóch
kategoriach.
2a. Moż­na nadesłać cykl 3 lub 5 zdjęć – wyraźnie oznac­zonych napisem CYKL — będzie lic­zony jako jed­na praca.
3. Zdję­cia muszą speł­ni­ać następu­jące wymo­gi: zapisane jako JPEG lub TIFF, 300dpi, dłuższy bok 40cm.
4. Zdję­cia zaak­cep­towane na wys­tawę zostaną wydrukowane w for­ma­cie 32x45cm w bard­zo dobrej jakoś­ci (Xerox
Ther­mo) przez organizatorów.
5. Każdy wysłany plik zdję­ciowy winien być opisany: imię i nazwisko auto­ra oraz miejsce wyko­na­nia zdję­cia (region z nazwą miejscowości/miejsca). W tym samym mailu należy przesłać dowód wpłaty za uczest­nict­wo w konkursie.
6. Udzi­ał w konkur­sie jest płat­ny, opła­ta wynosi 30zł (dla dorosłych) 10zł (dla młodzieży). Wpisowe obe­j­mu­je druk zak­wal­i­fikowanych fotografii oraz kat­a­log w wer­sji drukowanej oraz cyfrowej dla każdego auto­ra biorącego udzi­ał w wys­taw­ie. Lau­reaci nagród głównych otrzy­ma­ją ekskluzy­wny, 50 stron­i­cowy album w szty­wnej okład­ce z wydrukowany­mi nagrod­zony­mi pracami.
7. Młodzież szkol­na może nadesłać zdję­cia do kat­e­gorii dla dorosłych, ale wtedy płaci 30zł za udzi­ał w konkur­sie. 8. Opłatę należy przesłać na kon­to: PKO BP Sto­warzysze­nie Prze­ciw Nicoś­ci: 45 1020 1390 0000 6902 0545 6811
9. Uczest­nik konkur­su, wysyła­jąc fotografie, potwierdza jed­nocześnie, że jest ich autorem.
10.Prace nagrod­zone prze­chodzą na włas­ność organizatorów.
11.Pozostałe prace biorące udzi­ał w wys­taw­ie będzie moż­na ode­brać do koń­ca kwiet­nia 2018 w recepcji
Uzdrowiska Gocza­łkow­ice-Zdrój. 12.Prace należy przesłać mailowo na adres: konkursojczysta@o2.pl
13.Nadesłanie prac jest równoz­naczne z akcep­tacją warunk­ów regulaminu.
NAGRODY — suma nagród to pon­ad 11 tys. zł:
Pejzaż Pol­s­ki – kat­e­go­ria dla dorosłych:
I miejsce: Zło­ty Medal Fotok­lubu RP oraz 7 dniowy tur­nus rekreacyjny(ufundowane przez Uzdrowisko
Gocza­łkow­ice Zdrój) Uzdrowiskowe Extra Spa dla dwóch osób – wartość 2tys. zł
II miejsce Sre­brny Medal Fotok­lubu RP oraz week­end (piątek – niedziela) dla dwóch osób w „Siód­mym Lesie”
(Cen­trum Holisty­cznej Odnowy k/Kazimierza Dol­nego) — 860zł
III miejsce Brą­zowy Medal Fotok­lubu RP oraz nagro­da Sto­warzyszenia „Prze­ciw Nicoś­ci” – wys­tawa w Galerii
Fotografii Pik­to­ri­al­nej WERANDA (druk wys­tawy, kat­a­log, wernisaż oraz pobyt dwud­niowy dla dwóch
osób w Uzdrowisku) – 800zł
Kocham pol­ską prow­incję, czyli miastecz­ka pol­skie w obiektywie.
I miejsce: Zło­ty Medal Fotok­lubu RP oraz 7 dniowy tur­nus rekrea­cyjny (ufun­dowane przez Uzdrowisko
Gocza­łkow­ice Zdrój) Uzdrowiskowe Extra Spa dla dwóch osób – wartość 2tys. zł
II miejsce Sre­brny Medal Fotok­lubu RP oraz pobyt 3 dniowy (dwa nocle­gi) dla dwóch osób ze śni­adaniem i strefą
SPA w hotelu „Mod­rzewiówka” w Lanck­o­ronie – 560zł + 300zł = 860zł
III miejsce Brą­zowy Medal Fotok­lubu RP oraz nagro­da FOTONET-u – usłu­ga fotograficz­na – wartość nagrody
500zł + 300zł = 800zł
Wyróżnienia dla kat­e­gorii dla dorosłych: 1. Nagro­da pry­wat­na artysty fotografi­ka Mieczysława Wielom­skiego – wartoś­ci 500zł
2. Nagro­da ufun­dowana przez malarza akwarelistę Romual­da Romańczy­ka – wartość 400zł
3. Nagro­da Słod­kiej Man­u­fak­tu­ry Leona – wartość nagrody 300zł
4. Nagro­da We Coffe – palar­nia kawy – nagro­da o wartoś­ci 300zł
5. Week­end (piątek – niedziela) dla dwóch osób w „Willi Zamek” w Lanck­o­ronie – 320zł
6. Pobyt 2 dniowy (jeden noc­leg) dla dwóch osób ze śni­adaniem i stre­fą SPA w hotelu „Mod­rzewiówka” w Lanck­o­ronie – 260zł
7. Nagro­da kaw­iarni WERANDA – 200zł
oraz 1200zł do dys­pozy­cji Jury
Pejzaż Pol­s­ki – kat­e­go­ria dla młodzieży:
I miejsce: 500zł nagro­da Górnośląskiego Przed­siębiorstwa Wodociągów z Katowic
II miejsce: 400zł (300zł nagro­da ufun­dowana przez fir­mę Telus z Piasecz­na + 100zł od GPW)
III miejsce: 300zł (bon) nagro­da Dyrek­to­ra GOK w Goczałkowicach-Zdroju
Wyróżnienia: Foto S z Gli­wic – wydruk 5 zdjęć w for­ma­cie 60/40 cm na papierze fotograficznym — wartość 200zł
Nagro­da Piekarni, Cukierni U BRZĘCZKA z Pszczyny – nagro­da o wartoś­ci 100zł
Prócz nagród głównych dodatkowo – wyróżnie­nie dyplomem dla wszys­t­kich uczest­ników wys­tawy pokonkursowej
PRAWA I OBOWIĄZKI ORGANIZATORÓW
1. Wyboru prac na wys­tawę pokonkur­sową oraz podzi­ału nagród dokona Jury, artyś­ci-fotografi­cy w składzie: — Mieczysław Wielom­s­ki art. foto. ZPAF, AFRP – przewodniczący
— Kaz­imierz Jas­trzem­b­s­ki AFRP Fotok­lub RP – członek
— Jerzy Niedziela AFRP Fotok­lub RP – członek
2. Orga­ni­za­torzy zas­trze­ga­ją sobie pra­wo do bezpłat­nej pub­likacji zdjęć w kat­a­logu wys­tawy oraz w środ­kach masowego przekazu w celu infor­ma­cji o fes­ti­walu i konkursie.
3. Orga­ni­za­torzy mają pra­wo do wyłączenia spod obrad Jury prac niespeł­ni­a­ją­cych warunk­ów regulaminu.
4. Jury może dokon­ać innego podzi­ału nagród
5. Decyz­je Jury są ostateczne.
TERMINARZ
1. Nadsyłanie prac e mailowo do 29 wrześ­nia 2017 r do godz. 24.oo.
2. Rozstrzyg­nię­cie konkur­su i powiadomie­nie uczest­ników o jego wynikach — do 4 październi­ka 2017r.
3. Wernisaż wys­tawy pokonkur­sowej oraz roz­danie nagród odbędzie się 14 październi­ka 2017 r. w Galerii Fotografii
Pik­to­ri­al­nej „Weran­da” w Goczałkowicach-Zdroju.
4. Ekspozy­c­ja pokonkur­sowa będzie czyn­na do 30 listopa­da 2017 r

————————————————————————-


Zaprosze­nie na wys­tawę Olivi­er Föll­mi “JA i TY W poszuki­wa­niu nowej solidarności”

Mał­gorza­ta Mań­ka — Szu­lik — Prezy­den Zabrza, Sylvie i Krzysztof Der­dac­cy — kura­torzy i orga­ni­za­torzy wys­tawy oraz Związek Pol­s­kich Artys­tów Fotografików Okręg Śląs­ki zaprasza­ją na wys­tawę Olivi­er Föll­mi “JA i TY W poszuki­wa­niu nowej sol­i­darnoś­ci”. Wernisaż wys­tawy i spotkanie z autorem zdjęć odbędzie się w czwartek 14 wrześ­nia 2017 o godz 18.00 w Domu Muzy­ki i Tań­ca w Zabrzu ul. gen. dr Gaulle‘a 17. Wys­tawę plen­erową czyn­ną całą dobę moż­na oglą­dać do 25 październi­ka 2017. 

Kul­tura przyj­mu­je różne formy w cza­sie i przestrzeni. Różnorod­ność ta wyraża się w ory­gi­nal­noś­ci i mno­goś­ci tożsamoś­ci, cechu­ją­cych grupy i społeczeńst­wa tworzące ludzkość. Różnorod­ność kul­tur­owa jako źródło wymi­any, innowa­cyjnoś­ci i kreaty­wnoś­ci jest dla rodza­ju ludzkiego równie niezbęd­na jak różnorod­ność bio­log­icz­na dla przy­rody. W tym znacze­niu stanowi ona wspólne dziedz­ict­wo ludzkoś­ci i musi zostać uznana oraz zatwierd­zona dla dobra obec­nych i przyszłych pokoleń”. Artykuł 1 Powszech­nej Deklaracji UNESCO o Różnorod­noś­ci Kul­tur­owej, Paryż, 2 listopa­da 2001 r. Po wielkim sukce­sie wys­tawy plen­erowej „ZIEMIA Z NIEBA” (2002–09), przed­staw­ia­jącej różnorod­ność i pię­kno naszej plan­e­ty widzianej z lotu ptaka,
którą obe­jrza­ło pon­ad 2 mln osób w sześ­ciu mias­tach Pol­s­ki – a 120 mln ludzi na świecie – pro­ponu­je­my nowy cykl wys­taw pod tytułem „JA i TY – W poszuki­wa­niu nowej sol­i­darnoś­ci”. Ukazu­ją­cy różnorod­ność kul­tur­ową świa­ta fran­cusko-pol­s­ki pro­jekt skła­da się z 80 wielko­for­ma­towych zdjęć zro­bionych na przestrzeni pon­ad 30 lat przez Oliviera Föllmiego, jed­nego z najważniejszych
przed­staw­icieli nur­tu fotografii human­isty­cznej, oraz towarzyszą­cych im 20 plan­sz z tek­sta­mi tak wybit­nych postaci, jak papież Fran­ciszek, Dala­jla­ma, Albert Einstein,
ks. Józef Tis­chn­er, Ryszard Kapuś­cińs­ki. Celem wys­tawy jest pogłę­bi­e­nie reflek­sji nad relacją z otacza­jącą nas rzeczy­wis­toś­cią – z Innym, tym obcym, z Ziemią, ze światem przy­rody – byśmy mogli uświadomić sobie wspól­notę losu wszys­t­kich ludzi i odnaleźć nową, glob­al­ną sol­i­darność. Zapoc­zątkowany w Krakowie tuż po Świa­towych Dni­ach Młodzieży w 2016 roku, a ter­az kon­tyn­uowany w Zabrzu pro­jekt „JA i TY – W poszuki­wa­niu nowej sol­i­darnoś­ci” zaplanowany jest jako wydarze­nie pon­ad­nar­o­dowe. Jed­nak to stąd, z Pol­s­ki, wynosi swo­je moralne namaszcze­nie, by stać się bodźcem do pod­ję­cia dia­logu, do przekracza­nia granic i ograniczeń, by pomóc w urzeczy­wist­nie­niu idei sol­i­darnoś­ci i pokoju.
Sylvie i Krzysztof Der­dac­cy – kura­torzy i orga­ni­za­torzy wystawy
© Fun­dac­ja ART in ACTION, 2017
„Nigdy nie pytaj kogoś o drogę, jeśli chcesz
odnaleźć swoją”.
Rabin Nach­man z Bracławia
Olivi­er Föll­mi urodz­ił się w 1958 roku w Saint-Julien-en-Genevois koło Genewy w rodzinie o korzeni­ach fran­cus­kich, szwa­j­cars­kich i włos­kich, fotograf human­ista i niestrud­zony podróżnik, alpin­ista, znaw­ca kul­tu­ry tybe­tańskiej, autor 36 książek i kilku filmów. Przez 20 lat przemierzał niez­nane doliny Himala­jów, a przez następ­ne dwie dekady fotografował mieszkańców wszys­t­kich kon­ty­nen­tów naszej plan­e­ty, doku­men­tu­jąc bogact­wo odwiecznych trady­cji ludzkoś­ci i poszuku­jąc mądroś­ci zawartej w ust­nych przekazach. Rezul­tatem tych poszuki­wań jest siedmiotomowe
dzieło, które zostało wydane w nakładzie 1,5 mln egzem­plarzy i przetłu­mac­zone na dziewięć języków. Jest lau­re­atem World Press Pho­to Con­test oraz wielu innych prestiżowych nagród. Jego prace były wys­taw­iane w gale­ri­ach na całym świecie. Bry­tyjs­ki dzi­en­nik „The Times” uznał go za jed­nego z 15 najwybit­niejszych fotografów XXI wieku.

————————————————————————-


Zaprosze­nie na wys­tawę Zbig­niew Saw­icz “Katow­ice mias­to mis­trzów piękna”

Dyrek­tor Muzeum His­torii Katow­ic Jacek Siebel oraz Związek Pol­s­kich Artys­tów Fotografików Okręg Śląs­ki zaprasza­ją na wys­tawę Zbig­niew Saw­icz “Katow­ice mias­to mis­trzów pięk­na”. Wernisaż wys­tawy odbędzie się 19 wrześ­nia 2017 o godz. 17.00 w siedz­i­bie Muzeum His­torii Katow­ic przy ul. Koperni­ka 11

Trzy rozdzi­ały jed­nej wystawy
Tytuł swo­jej jubileuszowej wys­tawy Katow­ice Mias­to Mis­trzów Pięk­na Zbig­niew Saw­icz wyprowadz­ił z pro­mu­ją­cych stolicę Śląs­ka haseł: „Katow­ice Mias­to Kreaty­wne UNESCO, „Katow­ice Mias­to Muzy­ki” czy „Katow­ice Mias­to Ogrodów”. Uznał, że prze­cież za każdym z nich sto­ją ważne wydarzenia kul­tur­alne i ludzie sztu­ki różnych pro­fesji, reprezen­tu­ją­cy najwyższy świa­towy kun­szt. Ich nazwiska wpisały się w dziedz­ict­wo kul­tur­owe Katow­ic. I to właśnie oni stali się bohat­era­mi Saw­ic­zowych zdjęć. Ich wiz­erun­ki gro­madzi od lat. Pow­sta­ją­cym portre­tom nadał nazwę: „mis­tr­zowie pięk­na”. Dziś są ich już setki. 

Jakież to pię­kno reprezen­tu­ją uch­wyceni w przy­pad­kowym, bądź w nieco wys­tu­diowanym kadrze, twór­cy? Przy okazji tej wys­tawy Saw­icz prezen­tu­je ich w trzech rozdzi­ałach: Dżwięk, Obraz, Słowo. W sum­ie blisko 50 portretów. A mogło­by ich być kil­ka razy tyle. Zwłaszcza, kiedy przyszło­by mu pokazać takie postaci, jak Woj­ciech Kilar czy Hen­ryk Mikołaj Górec­ki. Z wyko­nanych w ciągu wielu lat fotografii mogła by pow­stać intere­su­ją­ca fotoopowieść na ich tem­at. A takich opowieś­ci zebrało by się co najm­niej kilkanaście.
Zatem w kole­jnych rozdzi­ałach wys­tawy umieś­cił te najnowsze, także te ukazu­jące znane w świecie artysty­cznym postaci w uję­ci­ach niekon­wencjon­al­nych, jak na przykład pro­fe­so­ra Andrze­ja Jasińskiego odbier­a­jącego z rąk met­ro­pol­i­ty katow­ick­iego Dami­ana Zimo­nia nagrodę Lux ex Silesia.
Nie trze­ba zapom­i­nać, że Zbig­niew Saw­icz to artys­ta fotograf o duszy fotore­portera. Słowo portret funkcjonu­je w jego twór­c­zoś­ci w sposób umowny. Zawsze stara się być blisko bohat­era swoich zdjęć, ale w sposób nie nachal­ny, prowadząc z nim — w wol­nych od zajęć chwilach — roz­mowy, poz­na­jąc jego osobowość i tem­pera­ment. Cza­sem te roz­mowy trwa­ją lata­mi, a cza­sem tyle, ile prz­er­wa pod­czas prób czy dokony­wanych nagra­ni­ach, albo wernisażowe spotka­nia bądź zaję­cia na które­jś z artysty­cznych uczel­ni Katow­ic. Bywa, że nie roz­maw­ia z nimi wcale – ot, cho­ci­aż­by z Tadeuszem Różewiczem, który nawet wtedy, kiedy sytu­ac­ja była sposob­na, nie chci­ał naw­iązy­wać kon­tak­tu, wręcz odga­ni­ał od siebie „człowieka z aparatem”, żeby przes­tał go fotografować. Ale Saw­icz nie ustępował – znalazł jeszcze kil­ka sytu­acji, w trak­cie których wykon­ał takie zdję­cia, które – jego zdaniem – odd­a­ją jakąś wewnętrzną, emocjon­al­ną prawdę o Mis­trzu Słowa.
Dla Zbig­niewa Saw­icza najwięk­si mis­tr­zowie sku­pi­a­ją się wokół pię­ciu ważnych dla Katow­ic adresów: Akademia Muzy­cz­na, Nar­o­dowa Orkies­tra Sym­fon­icz­na Pol­skiego Radia, Fil­har­mo­nia Śląs­ka, Akademia Sztuk Pięknych i Teatr Śląs­ki. Kiedy pojaw­ia się w nich autor tej wys­tawy, wiado­mo, że pow­staną kole­jne portre­towe dzieła. 

Przy­go­towu­jąc kole­jne odsłony Mis­trzów Pięk­na zawsze sta­je przed najtrud­niejszym zadaniem: kogo zaprezen­tować, w jakim uję­ciu, w jakiej sytu­acji – roboczej czy odświęt­nej, czy towarzyszyć mu mają atry­bu­ty bądź śla­dy jego twór­czej akty­wnoś­ci. I cho­ci­aż najważniejszym kry­teri­um jest po pros­tu dobra fotografia, to dylemat doboru zawsze nas­tręcza nie lada kłopotów i wiel­o­godzin­nych dyskusji – a te prowadzi na ogół sam ze sobą. I kiedy wydawać by się mogło, że dokon­ał ostate­cznego wyboru, wraca do poszczegól­nych postaci, by cza­sem wye­lim­i­nować uję­cia najbardziej ulu­bione, które stały się jego znakiem rozpoz­naw­czym. Zawsze czu­je niedosyt, że może jeszcze ten i ów twór­ca powinien być w danej edy­cji zaprezen­towany, nigdy dosyć pre­ten­sji do siebie, że nie zdążył, nie wyszło, stracił jakąś niepow­tarzal­ną okazję.
Cho­ci­aż sam jest twór­cą, artys­tą z poczu­ciem włas­nej wartoś­ci, zawsze stawał z boku, bacznie obser­wu­jąc każdy ruch ręki, mimikę twarzy, relac­je z inny­mi, słowem wszys­tkie możli­we do zare­je­strowa­nia emoc­je, by to one decy­dowały o ostate­cznym ksz­tał­cie zdję­cia, które nazy­wa portretem. Portretem bardziej duszy niż ciała.
Wiesława Konopelska

————————————————————————-


Zaprosze­nie na wys­tawę Bea­ta Men­drek “patrzę na świat, cicho i spokojnie…”

Gale­ria Łakom­scy oraz Związek Pol­s­kich Artys­tów Fotografików Okręg Śląs­ki zaprasza­ją na wys­tawę fotografii Bea­ta Men­drek “patrzę na świat, cicho i spoko­jnie…”. Wernisaż wys­tawy odbędzie się 6 wrześ­ni­aa 2017 o godz. 18.00 w Galerii Łakom­scy w Sos­now­cu przy ul. Wysok­iej 9A

Patrzę na świat, cicho i spokojnie…

Kiedy budzi mnie słońce…otwieram oczy i patrzę, spoko­jnie z uśmiechem…
Patrzę zza delikat­nej natu­ry koron­ki, zza miękkiej pościeli…
Patrzę spoko­jnym spo­jrze­niem, głębokim odd­echem, lekkoś­cią ges­tu i słowa…

Natu­ra kobieca, przepełniona światłem, odd­a­ją­ca światło… Przenika­ją­ca i fas­cynu­ją­ca… dobra i łagod­na jed­nocześnie… dziew­czę­ca a jed­nocześnie kobieca, dojrzała…

Natu­ra kobieca, odna­j­du­ją­ca blask w ciem­noś­ci, blask ele­gancji i zapachu wyt­wornych per­fum… W ryt­mie kroków, w kieliszku czer­wonego wina… w roz­mowie, się­ga­jącej głęboko, wnika­jąc spo­jrze­niem w zwier­ci­adło duszy…

Ściągam szpil­ki, zasypiam…spełniona, spoko­j­na… pew­na, ze rano obudzi mnie promień słoń­ca… w miękkoś­ci jas­nej pościeli…

Dziś… patrzę na świat, cicho i spokojnie…

Bea­ta Mendrek

Autorkę wys­tawy poz­nałem dawno temu. Miałem możli­wość obser­wować jak z młodej, nieśmi­ałej Dziew­czyny rozwinęła się w dojrza­łą Kobi­etę. Miałem nieby­wałe szczęś­cie obser­wować jak z pełnej entuz­jaz­mu, ciekawej świa­ta młodej oso­by przeo­braz­iła się w intere­su­jącą, świadomą Artys­tkę. Wiem, że płynęła wytr­wale i spoko­jnie swo­ją rzeką. Wiem też, że cza­sem nurt który ją unosił napo­tykał trudne do poko­na­nia przeszkody. Skrę­cał gwał­town­ie lub zmieni­ał się w spoko­jne zalane blask­iem słoń­ca rozlewiska. To nic wyjątkowego. Płyniemy tak wszyscy, dążąc do swego życiowego celu. Wszyscy przeży­wamy takie chwile gdy wspom­i­namy, próbu­je­my rozliczać się ze swoich dokon­ań. Ona jed­nak ma niespo­tykany dar opowiada­nia o sobie nie słowem ale obrazem. Jej opowieś­ci to his­to­rie naz­nac­zone sym­bo­l­a­mi, zdarzenia zamienione w kolory, emoc­je opowiedziane dźwięka­mi, muzyką, którą usłyszeć mogą oso­by posi­ada­jąc podob­ną wrażli­wość. Nie wiemy czy ter­az płynie wartkim nurtem czy leni­wie dry­fu­je słonecznym rozlewiskiem. Ale chy­ba tą wys­tawą przekonu­je nas, że wzbur­zona rze­ka to wspom­nie­nie, ufnie patrzy w przyszłość, czu­je się Kobi­etą, która ma bard­zo wiele światu do zaofer­owa­nia. Ale jest też w tych obrazach coś niepoko­jącego. Tak, Ona wie, że za zakrętem rze­ka może gwał­town­ie skrę­cić w bok…! Jestem spoko­jny… sposób w jaki patrzy na świat poz­woli Jej przetr­wać… Bo patrzy na świat cicho i spoko­jnie. Płynie…
Antoni Kreis

————————————————————————-


Zaprosze­nie na spotkanie autorskie z Krzysztofem Gołuchem oraz pro­mocję albu­mu “co siódmy”

Region­al­ny Ośrodek Kul­tu­ry w Częs­to­chowie oraz Związek Pol­s­kich Artys­tów Fotografików Okręg Śląs­ki zaprasza­ją na spotkanie autorskie z Krzysztofem Gołuchem połąc­zone z pro­mocją albu­mu “co siód­my”. Spotkanie odbędzie się 4 wrześ­nia 2017 o godz.19.00 w siedz­i­bie Galerii ART-FOTO Region­al­nego Ośrod­ka Kul­tu­ry w Częs­to­chowie, ul. Ogińskiego 13a.

————————————————————————-


Zaprosze­nie na wys­tawę “Miasto_K”

Dyrek­tor Muzeum His­torii Katow­ic Jacek Siebel oraz Dyrek­tor Miejskiego Domu Kul­tu­ry “Koszut­ka” Lidia Gałęziows­ka zaprasza­ją na wernisaż wys­tawy fotografii wyko­nanych w tech­nice cyjan­otypii “Miasto_K” 7 lip­ca 2017 o godz. 17.00 w gmachu głównym Muzeum His­torii Katow­ic przy ul. ks. J. Szafran­ka 9

————————————————————————-


Spotkanie z cyk­lu “PAPIER BIJE PIKSELE

We wtorek 20 czer­w­ca o godz. 18:00 w katow­ickim klu­bie Królest­wo poroz­maw­iamy o pub­likacji z fotografem Krzysztofem Szlapą. Album przed­staw­ia wybrane zdję­cia z różnych cyk­li pow­stałych w ciągu dekady twór­czej pra­cy artysty. Pod­czas spotka­nia będzie moż­na obe­jrzeć oraz poroz­maw­iać również o innych, unika­towych wydawnictwach i zbio­rach prac, które zaprezen­tu­je Krzysztof Szlapa.

W zasięgu wzroku”, czyli co może­my odkryć w albu­mie fotografa Krzyszto­fa Szlapy

Wydany w maju tego roku album artysty­czno-eduka­cyjny „W zasięgu wzroku” jest pretek­stem do dziesiątego już spotka­nia z cyk­lu PAPIER BIJE PIKSELE. We wtorek 20 czer­w­ca o godz. 18:00 w katow­ickim klu­bie Królest­wo poroz­maw­iamy o pub­likacji z fotografem Krzysztofem Szlapą.

Fotop­ub­likac­ja przed­staw­ia wybrane zdję­cia z różnych cyk­li pow­stałych w ciągu dekady twór­czej pra­cy Krzyszto­fa Szlapy. Więk­szość z nich opa­tr­zona jest krótkim, odau­torskim lub zacy­towanym komen­tarzem, który potrak­tować moż­na jako wer­bal­ną ilus­trację i świadect­wo inspiracji. Jako że fotografia, zachę­ca­jąc do reflek­sji, stanow­ić może źródło włas­nej twór­c­zoś­ci lub punkt wyjś­cia do inter­pre­tacji prezen­towanych obrazów — pub­likac­ja została wzbo­ga­cona także o wymi­ar dydak­ty­czny. Album zaw­iera sce­nar­iusze prak­ty­cznych warsz­tatów fotograficznych, zapro­ponowane przez artys­tę, oraz kon­spek­ty lekcji z zakre­su ksz­tałce­nia językowo-kul­tur­owego na różnych poziomach naucza­nia, autorstwa dr Justyny Han­ny Budzik.
Pod­czas spotka­nia będzie moż­na obe­jrzeć oraz poroz­maw­iać również o innych, unika­towych wydawnictwach i zbio­rach prac Krzyszto­fa Szlapy, takich jak: „Pamięt­nik”, „Oblicza lasu”, „Asfalt”, „Widoków­ki z mias­ta we mnie”, „Den­dro­file”, „Punkt widokowy”.
Album artysty­czno-eduka­cyjny „W zasięgu wzroku”, stwor­zony wspól­nie z artys­tą przez Fun­dację dla Fil­mu i Fotografii, jest efek­tem pra­cy nad wys­tawą fotografii Krzyszto­fa Szlapy „Reflek­sje”, która miała miejsce jesienią 2016 roku w Muzeum His­torii Katow­ic. Pub­likac­ja została wydana przez katow­ick­ie wydawnict­wo grupakulturalna.pl i ukaza­ła się dzię­ki wspar­ciu Urzę­du Mias­ta Katow­ice oraz spon­sorów. Po pre­mierze w dniu 20 czer­w­ca album będzie dostęp­ny do pobra­nia ze strony www.fundacja3f.org.

*** O pro­jek­cie PAPIER BIJE PIKSELE ***
Zdążyliśmy już przy­wyknąć do tego, że fotografie oglą­damy przede wszys­tkim w internecie. Wyni­ka to głównie z łat­woś­ci dostępu do zasobów sieci, jak również wyso­kich cen albumów fotograficznych. Niemal każdy zgodzi się jed­nak z tym, że inter­ne­towe medi­um, odzier­a­jąc zdję­cia z mate­ri­al­noś­ci, zmienia także sposób ich odbioru. Obrazy na ekranach kom­put­erów wyświ­et­lane są najczęś­ciej w towarzys­t­wie reklam i odnośników, docier­a­ją do nas w cyfrowym szu­mie i pośpiechu.
Poprzez wspólne oglą­danie albumów chce­my upom­nieć się o zmysłowe doświad­cze­nie obcow­a­nia z fotografią, o przy­jem­ność płynącą z powol­nego obra­ca­nia stron, o radość z odkry­wa­nia znaczeń ukry­tych w kom­pozy­cji całego albu­mu. Na spotkanie zaprasza­my fotografów, pro­jek­tan­tów książek i wszys­t­kich entuz­jastów fotografii. 

————————————————————————-


Adam Mikoła­jczyk “Pra­cow­n­ia Męs­kich Portretów” 

————————————————————————-


Bog­dan Kułakows­ki Fotografia

————————————————————————-


Noc Muzeów w Domu Oświa­towym Bib­liote­ki Śląskiej

To, co niewidoczne. Noc Muzeów w Domu Oświa­towym Bib­liote­ki Śląskiej

Dom Oświa­towy Bib­liote­ki Śląskiej
ul. Fran­cus­ka 12, 40–015 Katowice

Artyś­ci potrafią wych­wycić i zare­je­strować, odszukać i ukazać ist­niejące tuż obok nas rzeczy­wis­toś­ci. Odwołu­ją się do zjawisk nierzad­ko nam niez­nanych, zaskaku­ją­cych, a obec­nych w najbliższym otocze­niu. Parę ulic dalej, w sąsied­nim budynku, tuż za ścianą świat może tęt­nić ciekawym i niecodzi­en­nym pulsem. Noc Muzeów jest świet­ną okazją do takich odkryć. Pro­ponu­je­my: spotkanie z żydowską społecznoś­cią Katow­ic, możli­we dzię­ki wielo­let­niemu pro­jek­towi fotograficzne­mu Arka­diusza Ławry­wiań­ca, wys­tawę prac Pio­tra Szew­czy­ka – unikalnych śladów i znaczeń na papierze – oraz poz­nanie tajem­nic Gabi­ne­tu Alfre­da Szklarskiego. 

Fot. Arka­diusz Ławrywianiec

godz. 18.00 Slideshow fotografii Arka­diusza Ławry­wiań­ca z cyk­lu „Blisko nas”, ukazu­jącego życie codzi­enne społecznoś­ci żydowskiej w Katow­icach. Pokaz zakończy roz­mowa z Arka­diuszem Ławry­wiańcem, przeprowad­zona przez fotografi­ka – Grze­gorza Senderowicza.
godz. 19.30 Oprowadze­nie autorskie Pio­tra Szew­czy­ka po wys­taw­ie w Galerii Intym­nej. Artys­ta opowie o swoich doświad­czeni­ach twór­czych i stosowanych tech­nikach. Na koniec Ewa Kokot poroz­maw­ia z nim o sztuce w płyn­nej rzeczywistości.
godz. 21.00–22.00 Spotka­nia w Gabinecie Alfre­da Szk­larskiego – opowieś­ci o niez­nanych fak­tach z życia pis­arza, pokaz wyjątkowych eksponatów, czy­tanie frag­men­tów jego książek (wejś­cia o godz. 21.00, 21.30 i 22.00).
Waż­na uwa­ga doty­czą­ca wycieczek i spotka­nia w Gabinecie Alfre­da Szk­larskiego: wejś­cia są lim­i­towane – dla grup do 15 osób, ist­nieje możli­wość wcześniejszego zapisu (tel. 32 25 54 321, e-mail: domoswiatowy@bs.katowice.pl).

————————————————————————-


Krzysztof Gołuch “co siód­my” wys­tawa i pro­moc­ja książki

Klub Kul­tu­ry Lokalnej “Sztuka­te­ria” zaprasza na wys­tawę i pro­mocję książ­ki Krzyszto­fa Gołucha “co siód­my”. Wernisaż odbędzie się 19 maja 2017 roku o godz.18.00 w siedz­i­bie Klubu w Knurowie przy ul. Kos­mo­nautów 7 a. Wys­tawa potr­wa do 30.05.2017.
Wys­tawa jest orga­ni­zowana w ramach IX Knurows­kich Dni Inte­gracji “Bądźmy Razem”

Niek­tóre bada­nia wskazu­ją, że co siód­my oby­wa­tel Pol­s­ki jest osobą niepełnosprawną.

Co siódmy1 z nas jest niepełnosprawny.
Czyli jaki?
Taki, jakim nie chcielibyśmy być?
Jakim na szczęś­cie nie jesteśmy?
Skazany na obec­ność innych. Tych, którzy poprowadzą, nakarmią, ubiorą, ogrzeją…?
Co innym, ten niepełnosprawny, może dać w zami­an za pomoc? 

Siebie?

Niepełnosprawność nie jest kwest­ią wyboru. Decy­du­je los, który naz­naczy nas niepełnosprawnoś­cią poprzez wypadek, chorobę czy starość… Prze­cież los mógł wskazać sześ­ciu innych. Tych, którzy byli przed lub po siód­mym, ale zatrzy­mał się na Nas.
Od tej chwili będziemy jeść, pić, odd­y­chać, budz­ić się i zasyp­i­ać dzię­ki tym, którzy nam to umożli­wią. Bez nich musielibyśmy być doskon­ali i samowystar­czal­ni. Tacy prze­cież nie będziemy jako niepełnosprawni.

Los nie da nam taki­mi być, włoży nam w rękę cud­zą dłoń i zażą­da, by się na niej wesprzeć. Zaszan­tażu­je nas, że jeśli nie ona, to nie przetr­wamy. Chwycimy ją i od tej pory nauczymy się bliskoś­ci. Z przeszkadzaniem innym, z byciem ciężarem, z zabieraniem czasu. 

Podob­no niepełnosprawni są samot­ni? Nieprawda!
Samot­ni nie przetrwaliby! 

Jak myślisz – co siód­my – jest wybrany czy skazany, blis­ki czy samotny.…?
Czy sześ­ciu potrze­bu­je siódmego?
Czy siód­my potrze­bu­je sześciu? 

Michał Sza­last

1 Według Świa­towej Orga­ni­za­cji Zdrowia (WHO) oso­ba niepełnospraw­na to taka, która nie może samodziel¬nie, częś­ciowo lub całkowicie zapewnić sobie możli­woś­ci nor­mal­nego życia indy­wid­u­al­nego i społecz¬nego na skutek wrod­zonego lub nabytego upośledzenia sprawnoś­ci fizy­cznej lub psy­chicznej [żródło: Wikipedia].

Krzysztof Gołuch przy­pom­i­na, że „co siód­my oby­wa­tel Pol­s­ki jest osobą niepełnosprawną”. Obec­nie bard­zo wzrosła wiedza medy­cz­na i świado­mość kobi­et w dziedzinie unika­nia czyn­ników kancero­gen­nych w okre­sie ciąży, obec­ność rodziny w cza­sie poro­du wymusiła poprawę opie­ki około­porodowej, obow­iązkowe szczepi­enia wye­lim­i­nowały takie choro­by jak polio, a ofi­ary wypad­ków mają znacznie więk­sze szanse na powrót do pełnej sprawnoś­ci. A jed­nak nie usunęło to zjawiska niepełnosprawnoś­ci: nadal nie potrafimy ustrzec dzieci przed choroba­mi gene­ty­czny­mi, neona­tolo­gia ratu­jąc coraz mniejsze wcześ­ni­a­ki pode­j­mu­je ryzyko cięż­kich chorób, które mogą być ich udzi­ałem, coraz więcej osób ule­ga ciężkim wypad­kom komu­nika­cyjnym lub upraw­ia­jąc sporty ekstremalne. Cho­ci­aż na co dzień o tym nie myślimy, każdy z nas może stać się niepełnosprawnym. Wyglą­da na to, że niepełnosprawność jest częś­cią naszego losu jako gatunku, naszego ludzkiego doświad­cza­nia siebie i innych. 

Krzysztof Gołuch w zwraca uwagę odbior­cy swo­jej fotografii, aby nie postrze­gał innych ludzi poprzez ich ograniczenia, lecz poprzez ich potenc­jał, sfery życia, w których się real­izu­ją. Dynami­ka ist­nienia, z którą przys­zliśmy na świat dąży do spełnienia na różne sposo­by; nie mogąc płynąć we wszys­t­kich kierunk­ach wybiera te, które są dla niej możli­we i kom­pen­su­je bra­ki. Artys­ta na zdję­ci­ach z cyk­lów „Olimpi­jczy­cy” i „Rug­byś­ci” ukazu­je ludzi z ograniczeni­a­mi ruchowy­mi upraw­ia­ją­cych sport, który daje im radość zwycięst­wa, smutek poraż­ki, poczu­cie mocy pokony­wa­nia siebie – czyli to wszys­tko, co pełnosprawnym sportow­com. W cyk­lu „W pra­cy” poz­na­je­my oso­by, dla których przełamy­waniem niepełnosprawnoś­ci jest pode­j­mowanie pra­cy zawodowej wraz z jej wymoga­mi, ale i graty­fikacją społeczną i psy­cho­log­iczną. Z kolei w cyk­lu „Przeła­mu­jąc stereo­typy” Gołuch przed­staw­ia bardziej intym­ną stronę życia ludzi niepełnosprawnych: spotka­nia z przy­jaciół­mi, przy­go­towa­nia do wspól­nych wys­tępów artysty­cznych, codzi­en­ność osób porusza­ją­cych się na wózkach inwalidz­kich żyją­cych w małżeńst­wie i wychowu­ją­cych dzieci. Oglą­da­jąc te zdję­cia mamy wraże­nie, że artys­ta nie pod­pa­tru­je swoich mod­eli, ale bard­zo aser­ty­wnie towarzyszy im w różnych sytu­ac­jach życiowych. Wyczuwamy sza­cunek, jakim obdarza człowieka, zachowu­jąc jego intym­ność i pra­wo do przed­staw­ia­nia swo­jego wiz­erunku w korzyst­ny sposób. Dlat­ego uję­cia częs­to pokazu­ją bohat­era od tyłu, z boku, nie narusza­jąc jego pry­wat­noś­ci, a jed­nocześnie zarysowu­jąc sytu­ację, w której się znalazł i w której akty­wnie żyje. Doskon­ałe kadrowanie i umiejętne oper­owanie zas­tanym światłem nie służy jałowej este­tyza­cji, lecz ukazu­je wewnętrzne pię­kno ludzkiej egzys­tencji, nawet naz­nac­zonej trudnościami.
Mał­gorza­ta Malinowska-Klimek
Tekst po raz pier­wszy opub­likowany w kat­a­logu wys­tawy Krzyszto­fa Gołucha „W stronę człowieka” w Galerii Extrav­a­gance w Sos­nowieckim Cen­trum Sztu­ki — Zamek Sielec­ki (sty­czeń-marzec 2016).

————————————————————————-


Muzeum Górnośląs­ki Park Etno­graficzny w Chor­zowie Zofia Rydet “Zapis socjologiczny”

————————————————————————-


Konkurs fotograficzny „Kreaty­wne Zabrze – Industrialnie”

Szanowni Państ­wo!

Miejs­ki Ośrodek Kul­tu­ry w Zabrzu po raz dziewią­ty zaprasza pasjonatów fotografii jak i przestrzeni miejs­kich do udzi­ału w konkur­sie fotograficznym „KREATYWNE ZABRZE”. Tegorocz­na edy­c­ja konkur­su za tem­at prze­wod­ni przyjęła hasło „INDUSTRIALNIE”. Tem­at ten jest szczegól­nie blis­ki mieszkań­com Śląs­ka, gdyż ściśle naw­iązu­je do przestrzeni wokół której mieszkają.
Celem konkur­su jest wzbudze­nie zain­tere­sowa­nia przestrzenią mias­ta: rozwi­janie zain­tere­sowań związanych z dziedz­ictwem kul­tur­owym, his­to­rycznym, walo­ra­mi architek­ton­iczno-urban­isty­czny­mi, nat­u­ral­ny­mi oraz wydarzeni­a­mi społeczny­mi. Zadaniem konkur­su jest także propagowanie sztu­ki fotografowa­nia, jako jed­nej z form artysty­cznego wyrazu,
a jed­nocześnie jed­nego z najlep­szych środ­ków komu­nikacji między­ludzkiej. Poprzez akty­wne współt­worze­nie kul­tu­ry lokalnej prag­niemy inspirować młod­szych uczest­ników konkur­su do pod­ję­cia edukacji w artysty­cznych szkołach wyższych oraz stworzyć wszys­tkim mieszkań­com możli­wość prezen­tacji włas­nej twór­c­zoś­ci na forum miejskim. Konkurs skierowany jest zarówno do młodzieży jak i osób dorosłych, czekamy na zdję­cia przed­staw­ia­jące Zabrze – indus­tri­al­nie. Udzi­ał w konkur­sie jest bezpłat­ny. Na lau­re­atów konkur­su czeka­ją atrak­cyjne nagrody rzec­zowe, zamieszcze­nie pra­cy w kat­a­logu pokonkur­sowym oraz wys­tawa prac w Galerii MOK.
W poprzed­nich edy­c­jach konkur­su udzi­ał wzięło około 2600 pasjonatów fotografii.
Konkurs trwa do 15 maja 2017 roku (ter­min składa­nia prac)
i kończy się wernisażem pokonkur­sowym obe­j­mu­ją­cym wyłonienie
i uhonorowanie lau­re­atów w Galerii Miejskiego Ośrod­ka Kul­tu­ry w Zabrzu,
w dniu 14 czer­w­ca 2017, godz. 17.00. Prze­wod­niczą­cym jury konkur­sowego jest Pan Arka­diusz Gola – członek Państ­wa Związku. Zaprasza­my do 

IX EDYCJA KONKURSU FOTOGRAFICZNEGOKREATYWNE ZABRZEINDUSTRIALNIE

Do 15 maja czekamy na prace konkur­sowe w dziewiątej już edy­cji konkur­su fotograficznego “KREATYWNE ZABRZE”, w tym roku o tema­cie „Indus­tri­al­nie”. Konkurs orga­ni­zowany przez Miejs­ki Ośrodek Kultury
w Zabrzu i Górnośląską Wyższą Szkołę Przed­siębior­c­zoś­ci im. Karo­la Goduli w Chor­zowie pod hon­orowym patronatem Prezy­dent Zabrza Pani Mał­gorzaty Mań­ki-Szu­lik. Patronem konkur­su jest Związek Pol­s­kich Artys­tów Fotografików Okręg Śląski.

Na lau­re­atów czeka­ją table­ty oraz inne atrak­cyjne nagrody w tym wys­tawa prac w Galerii MOK.
Ter­min składa­nia prac — 15 V 2017r.
Uroczysty finał połąc­zony z wernisażem prac — 14 VI 2017r.
Reg­u­lamin i kar­ty zgłoszeniowe do pobra­nia na www.kreatywnezabrze.mok.art.pl

————————————————————————-


CYBERFOTO 2017

Region­al­ny Ośrodek Kul­tu­ry w Częs­to­chowie zaprasza na pokonkur­sową wys­tawę fotografii XX Między­nar­o­dowego Konkur­su Cyfrowej Fotokreacji CYBERFOTO 2017. Wernisaż odbędzie się 28 kwiet­nia 2017 o godz.18.00 w siedz­i­bie Galerii ART-FOTO Region­al­nego Ośrod­ka Kul­tu­ry w Częs­to­chowie, ul. Ogińskiego 13a. Wys­tawa potr­wa do 26 maja 2017.
Po uroczys­toś­ci wręczenia nagród Krzysztof Jurec­ki wygłosi wykład “20 lat Cyber­fo­to — przemi­any styl­isty­czne, klasy­cy, znaczenie”

Całą uroczys­tość poprzedzi wernisaż wys­tawy towarzyszącej Ryszar­da Czer­nowa “Martwe z natu­ry”. Otwar­cie wys­tawy 28 kwiet­nia 2017 o godz. 17.00 w Galerii Kon­duk­torow­n­ia w Częs­to­chowie przy ul. Pił­sud­skiego 34/36

Przed czy po katastrofie?
Ryszard Czer­now w swych cyfrowych pra­cach real­izu­je określone pomysły od kilku­nas­tu lat. Nie podąża­ją one za mod­ny­mi tem­ata­mi lecz ist­nieją we włas­nym teatrze zdarzeń przeniknię­tym okrucha­mi przy­rody, ślada­mi ist­nienia i oczy­wiś­cie wyobraźni, która łączy wszys­tkie te elementy.
Reszt­ki przy­rody, skamieliny istnienia
1) Reszt­ki natury?
Frag­men­ty skał, na nich owady, gady czy pajęcza­ki, ist­nieją w wypreparowanej przez artys­tę pry­wat­nej przestrzeni podob­nie, jak motyle w zbiorze zoolo­ga lub dość chao­ty­cznie zbier­ane znacz­ki w klaserze kolekcjon­era. Widz­imy niepoko­jące frag­men­ty świa­ta, który w miarę oglą­da­nia coraz bardziej oswa­ja­jmy, gdyż nie ma w nich defin­i­ty­wnego koń­ca czy zakończenia.
Ale musimy się zas­tanow­ić, dlaczego oglą­damy „reszt­ki” natu­ry i zmu­towane szkiele­ty? Życie chy­ba jeszcze ist­nieje, lecz trans­for­mu­je w różne niezwykłe formy, jak po katas­trofie ato­m­owej. Wszys­tko to uczynił sam człowiek, który postaw­ił siebie w miejsce Boga. Jed­nak oglą­dane płask­ie kom­pozy­cyjnie obrazy przy­wołu­ją wyłącznie sko­jarzenia postapokalip­ty­czne, choć bez bliższych kono­tacji religijnych.
Oczy­wiś­cie wszys­tko jest tu kreacją, do pewnego stop­nia bard­zo sprawną iluzją, ale w tej przestrzeni artysty­cznej jest też zawarta prze­stro­ga. Widz­imy np. dzi­wny szkielet zaw­ies­zony między ludzką i zwierzęcą real­noś­cią ist­nienia a filmem z kręgu sci­ene-fic­tion, by przy­pom­nieć tylko Prom­e­teusza (2012) Rid­leya Sot­ta. Oczy­wiś­cie zawsze pojaw­ia się niebez­pieczeńst­wo banal­iza­cji trud­nej apokalip­ty­cznej problematyki.
2) Rozbite lus­tro, klucze
Inna gru­pa prac zestaw­ia dwa frag­men­ty skały z zgu­bionym(?) pękiem kluczy, talerz z pieniędz­mi i rozbite lus­tro. Czy są to metafory niosące ze sobą optymizm, czy też prze­ci­wnie – tylko pesymizm? Myślę, że ich przesłanie jest podob­ne, gdyż są one pełne niepoko­ju, cho­ci­aż pewien spokój wyni­ka z zas­tosowanego układu kom­pozy­cyjnego, który tym razem jest zrównoważony.
3) Przenika­ją­ca się twarz
Kole­jnym pojaw­ia­ją­cym się moty­wem, tym razem bardziej znanym z trady­cji np. fotografii Edwar­da Hartwiga czy nawet Walde­mara Jamy, jest głowa manek­ina. Jest ona częś­ciowo oży­wiona, w graficzny sposób przeni­ka się z różny­mi organ­iczny­mi for­ma­mi, także z liść­mi. Manekin był w dwudzi­estym wieku i jest w dal­szym ciągu bard­zo pojem­nym rek­wiz­ytem, zaw­ier­a­ją­cym w sobie m.in. prob­le­my sztucznego życia i stworzenia fan­to­mu człowieka
4) Co po nas zostanie?
Mam nadzieję, że po naszej cywiliza­cji tech­nicznej XX i XXI wieku nie pozostanie jedynie tele­fon komórkowy i kom­put­er, jak sugeru­ją to niek­tóre prace Czer­nowa. Wiele uczynić mogą artyś­ci, o ile nie uwierzą w wycz­er­panie i koniec sztu­ki. W jed­nej z prac Czer­now ukazał motyw butów, które, oczy­wiś­cie za sprawą van Gogha, są metaforą wędrów­ki przez życie.
5) Sko­r­pi­on i motyl jako zna­ki umierania?
Osta­nia gru­pa prac odnosi się do moty­wu śmier­ci, jaki sym­bol­izu­je sko­r­pi­on lub krótkotr­wałego, szy­bko przemi­ja­jącego życia, jak to ma miejsce w przy­pad­ku motyli. W jed­nej z prac sko­r­pi­on doskonale zhar­mo­ni­zował się z for­mą zawartą w struk­turze liś­cia, tak jak­by wpisy­wał się w samo życie, pozbaw­ia­jąc je nadziei.
Graficz­na for­ma prac
Warto zwró­cić uwagę na wyrafi­nowany styl prac, który w tym przy­pad­ku jest zde­cy­dowanie bliższy trady­cji grafi­ki i mon­tażu, niż klasy­cznej fotografii akcen­tu­jącej związek z per­spek­ty­wą i cza­sem. Zwraca też uwagę malars­ka i zrównoważona kolorysty­ka. Fotomon­taże Czer­nowa ist­nieją poza real­nym cza­sem i poza określoną przestrzenią.
Czy w tych pra­cach jest choć odro­biona wiary i optymiz­mu? Nadziei na ocale­nie i ist­nie­nie? Tworze­nie i jed­noczesne ostrze­ganie jest także próbą zmi­any prog­no­zowanej sytuacji.
Nieustan­nie ist­nieje­my w per­ma­nent­nej katas­trofie. Posi­a­da ona różne natęże­nia i wymi­ary. Ale oczy­wiś­cie w każdej chwili może nastąpić ostate­cz­na i nad nią trze­ba się koniecznie zas­tanow­ić, aby nie było za późno.
Krzysztof Jurecki

dr hab. Ryszard Czernow.
Z wyk­sz­tałce­nia oper­a­tor filmowy.
Adi­unkt na Wydziale Radia i Telewiz­ji im.Krzysztofa Kieślowskiego Uni­w­er­syte­tu Śląskiego w Katow­icach. Członek Związku Pol­s­kich Artys­tów Fotografików od 1994r.
Fotografią artysty­czną zaj­mu­je się od początku lat osiemdziesiątych.
Prekur­sor twór­czego wyko­rzys­ta­nia tech­nik cyfrowych w fotografii artystycznej.
Autor wielu wys­taw indy­wid­u­al­nych, między inny­mi takich jak „Cyber­grafia”, „Poz­nałem Go”, „Mury Kaz­imierza”, „Bramy do…”, „Światło i kamień”, “Dygres­je”, “Ostat­ni śnieg — przemi­any”, “Świat z cegieł” “Martwe z natury”.
Od wielu lat zaj­mu­je się także pro­jek­towaniem graficznym. W jego pro­jek­tach szczegól­ną rolę odgry­wa bard­zo subiek­ty­w­na autors­ka fotografia.
Ryszard Czer­now jest twór­cą plakatów do wielu filmów fab­u­larnych między inny­mi takich reży­serów jak: Krzysztof Zanus­si, Agniesz­ka Hol­land, Feliks Falk, Jan Jakub Kol­s­ki, Jan Kidawa Błońs­ki oraz do spek­tak­li teatral­nych w Teatrze im.Juliusza Słowack­iego w Krakowie. Jako reżyser i oper­a­tor zre­al­i­zował także szereg teledysków dla kul­towych pol­s­kich grup muzy­cznych, takich jak „Repub­li­ka”, „Dżem”, „Golec uOrkies­tra” “Shakin’Dudi” itd.
Lau­re­at stype­ndi­um Marsza­ł­ka Wojew­ództ­wa Śląskiego w dziedzinie kul­tu­ry w roku 2004
oraz nagrody Prezy­den­ta Mias­ta Tychy w roku 2015.

————————————————————————-


Wys­tawa fotografii Krzysztof Pal­ińs­ki „Ja, Jezus z Chor­zowa”, „Ubi Sunt”

Cen­trum Kul­tu­ry Śląskiej w Świę­tochłow­icach zaprasza na wys­tawę fotografii Krzyszto­fa Pal­ińskiego. „Ja, Jezus z Chor­zowa”, „Ubi Sunt”. Wernisaż odbędzie się 20 kwiet­nia 2017 roku o godz.18.00 w Wieże KWK Pol­s­ka, ul Wojs­ka Pol­skiego 19, Świę­tochłow­ice. W trak­cie wernisażu oprócz fotografii autorstwa Krzyszto­fa Pal­ińskiego prezen­towane będą również jego filmy.

Ja, Jezus z Chorzowa”.

Głównym ele­mentem, a właś­ci­wie moty­wem prze­wod­nim fotografii w „Ja, Jezus z Chor­zowa” jest postać Chrys­tusa i pró­by jego poszuki­wa­nia. Jako punkt wyjś­cia autor obrał anal­izę słów wypowiedzianych przez Chrys­tusa, zawartych w Ewan­gelii św. Mateusza i uznawanych przez religię rzym­sko- katolicką za fun­da­men­talne. Chrys­tus powiedzi­ał: „A Ja wam powiadam: Miłu­j­cie waszych nieprzy­jaciół i módl­cie się za tych, którzy was prześladu­ją;”. „Miłu­j­cie waszych nieprzy­jaciół” nabiera również innego wymi­aru, cho­ci­aż­by dlat­ego, że ułom­na natu­ra człowieka odrzu­ca takie rozu­mie­nie świa­ta, nie jesteśmy przy­go­towani do tego, aby w taki sposób żyć.
Na fotografi­ach niejed­nokrot­nie grani­ca pomiędzy napisem na ścian­ie, a tat­u­ażem na ciele auto­ra zaciera się. Połącze­nie takiego brud­nego, odra­panego świa­ta, świa­ta pełnego „krzyków”, wul­gar­yzmów, wyz­nań ludzi wzglę­dem innych osób, czy sym­boli z wewnętrznym światem auto­ra, cier­pi­e­niem, żalem, mod­l­itwą, prze­graną ze światem zewnętrznym (właśnie tym brud­nym, odra­pa­nym etc.), jest przykła­dem poszuki­wań Jezusa obec­nego w obu przed­staw­ionych światach.

Ubi Sunt”
„Gdzie są ci, którzy byli przed nami”
Ubi Sunt (łac. “gdzie są”) — skrót łacińskiego pyta­nia reto­rycznego Ubi Sunt qui ante nos fuerunt? (“Gdzie są ci, którzy byli przed nami?”) uży­wany na określe­nie lit­er­ack­iego moty­wu przemi­ja­nia, marnoś­ci świa­ta i tęs­kno­ty za przeszłoś­cią, obec­nego szczegól­nie w europe­jskiej poezji średniowiecznej.
Zwrot Ubi Sunt rozpoczy­na wiele śred­niowiecznych wier­szy łacińs­kich, Ubi Sunt qui ante nos fuerunt? stanowi również tytuł anon­i­mowego wier­sza w języku ang­iel­skim z ok. 1270.
O marnoś­ci świa­ta pisał w ten sposób np. Piotr Dami­ani, jeden z dok­torów Koś­cioła, w swej poezji i lis­tach: “Ubi enim sunt modo tot potentes sae­culi, tot invic­tis­si­mi reges…?” (“Gdzież są niegdyś możni tego świa­ta, gdzież niezwyciężeni królowie…?”). Po życiu człowieka zosta­ją tylko słowa. Wylicze­nie zmarłych, zasłużonych dla świa­ta miało u czytel­ni­ka wywołać pytanie “gdzie oni są?”.
Fotografie w „Ubi sunt” naw­iązu­ją właśnie do powyższych rozważań, na zdję­ci­ach pamiątkowych, rodzin­nych moż­na dostrzec ulot­ność, pewnego rodza­ju opuszczanie fotografii. Oso­by widoczne na zdję­ci­ach w więk­szoś­ci już nie żyją, albo z małych dzieci stali się dorosły­mi, lub starszy­mi osoba­mi. Takie fotografia uzmysław­ia odbior­cy kru­chość życia, upły­wa­ją­cy czas etc.. Oso­by oglą­da­jące ten zestaw zada­ją właśnie pytanie– Gdzie są Ci, którzy byli przed nami?

Krzysztof Pal­ińs­ki, artys­ta fotografik, członek Związku Pol­s­kich Artys­tów Fotografików, Okręg Śląs­ki. Wykład­ow­ca, fil­mowiec nieza­leżny związany z Ruchem Kina Niepro­fesjon­al­nego na Górnym Śląsku. Od dziec­ka związany z życiem kul­tur­al­nym rodzin­nego mias­ta Chor­zowa, wychowanek koła rzeź­by Młodzieżowego Domu Kul­tu­ry przy ul. Dąbrowskiego w Chor­zowie. Absol­went kierunku Fotografia i Mul­ti­me­dia na Wydziale Grafi­ki i Sztu­ki Mediów Akademii Sztuk Pięknych im. Euge­niusza Gep­per­ta we Wrocław­iu oraz kierunku Ped­a­gogi­ka na Wydziale Ped­a­gogi­ki i Psy­chologii Uni­w­er­syte­tu Śląskiego w Katowicach.

————————————————————————-


Krzysztof Gołuch “co siód­my” wys­tawa i pro­moc­ja książki

Muzeum Miejskie im. Maksy­mil­iana Chrobo­ka w Rudzie Śląskiej zaprasza na wys­tawę i pro­mocję książ­ki Krzyszto­fa Gołucha “co siód­my”. Wernisaż odbędzie się 7 kwiet­nia 2017 roku o godz.17.00 w siedz­i­bie Muzeum w Rudzie Śląskiej przy ul. Wol­noś­ci 26. Wys­tawa potr­wa do 28.04.2017.

Niek­tóre bada­nia wskazu­ją, że co siód­my oby­wa­tel Pol­s­ki jest osobą niepełnosprawną.

Co siódmy1 z nas jest niepełnosprawny.
Czyli jaki?
Taki, jakim nie chcielibyśmy być?
Jakim na szczęś­cie nie jesteśmy?
Skazany na obec­ność innych. Tych, którzy poprowadzą, nakarmią, ubiorą, ogrzeją…?
Co innym, ten niepełnosprawny, może dać w zami­an za pomoc? 

Siebie?

Niepełnosprawność nie jest kwest­ią wyboru. Decy­du­je los, który naz­naczy nas niepełnosprawnoś­cią poprzez wypadek, chorobę czy starość… Prze­cież los mógł wskazać sześ­ciu innych. Tych, którzy byli przed lub po siód­mym, ale zatrzy­mał się na Nas.
Od tej chwili będziemy jeść, pić, odd­y­chać, budz­ić się i zasyp­i­ać dzię­ki tym, którzy nam to umożli­wią. Bez nich musielibyśmy być doskon­ali i samowystar­czal­ni. Tacy prze­cież nie będziemy jako niepełnosprawni.

Los nie da nam taki­mi być, włoży nam w rękę cud­zą dłoń i zażą­da, by się na niej wesprzeć. Zaszan­tażu­je nas, że jeśli nie ona, to nie przetr­wamy. Chwycimy ją i od tej pory nauczymy się bliskoś­ci. Z przeszkadzaniem innym, z byciem ciężarem, z zabieraniem czasu. 

Podob­no niepełnosprawni są samot­ni? Nieprawda!
Samot­ni nie przetrwaliby! 

Jak myślisz – co siód­my – jest wybrany czy skazany, blis­ki czy samotny.…?
Czy sześ­ciu potrze­bu­je siódmego?
Czy siód­my potrze­bu­je sześciu? 

Michał Sza­last

1 Według Świa­towej Orga­ni­za­cji Zdrowia (WHO) oso­ba niepełnospraw­na to taka, która nie może samodziel¬nie, częś­ciowo lub całkowicie zapewnić sobie możli­woś­ci nor­mal­nego życia indy­wid­u­al­nego i społecz¬nego na skutek wrod­zonego lub nabytego upośledzenia sprawnoś­ci fizy­cznej lub psy­chicznej [żródło: Wikipedia].

Krzysztof Gołuch przy­pom­i­na, że „co siód­my oby­wa­tel Pol­s­ki jest osobą niepełnosprawną”. Obec­nie bard­zo wzrosła wiedza medy­cz­na i świado­mość kobi­et w dziedzinie unika­nia czyn­ników kancero­gen­nych w okre­sie ciąży, obec­ność rodziny w cza­sie poro­du wymusiła poprawę opie­ki około­porodowej, obow­iązkowe szczepi­enia wye­lim­i­nowały takie choro­by jak polio, a ofi­ary wypad­ków mają znacznie więk­sze szanse na powrót do pełnej sprawnoś­ci. A jed­nak nie usunęło to zjawiska niepełnosprawnoś­ci: nadal nie potrafimy ustrzec dzieci przed choroba­mi gene­ty­czny­mi, neona­tolo­gia ratu­jąc coraz mniejsze wcześ­ni­a­ki pode­j­mu­je ryzyko cięż­kich chorób, które mogą być ich udzi­ałem, coraz więcej osób ule­ga ciężkim wypad­kom komu­nika­cyjnym lub upraw­ia­jąc sporty ekstremalne. Cho­ci­aż na co dzień o tym nie myślimy, każdy z nas może stać się niepełnosprawnym. Wyglą­da na to, że niepełnosprawność jest częś­cią naszego losu jako gatunku, naszego ludzkiego doświad­cza­nia siebie i innych. 

Krzysztof Gołuch w zwraca uwagę odbior­cy swo­jej fotografii, aby nie postrze­gał innych ludzi poprzez ich ograniczenia, lecz poprzez ich potenc­jał, sfery życia, w których się real­izu­ją. Dynami­ka ist­nienia, z którą przys­zliśmy na świat dąży do spełnienia na różne sposo­by; nie mogąc płynąć we wszys­t­kich kierunk­ach wybiera te, które są dla niej możli­we i kom­pen­su­je bra­ki. Artys­ta na zdję­ci­ach z cyk­lów „Olimpi­jczy­cy” i „Rug­byś­ci” ukazu­je ludzi z ograniczeni­a­mi ruchowy­mi upraw­ia­ją­cych sport, który daje im radość zwycięst­wa, smutek poraż­ki, poczu­cie mocy pokony­wa­nia siebie – czyli to wszys­tko, co pełnosprawnym sportow­com. W cyk­lu „W pra­cy” poz­na­je­my oso­by, dla których przełamy­waniem niepełnosprawnoś­ci jest pode­j­mowanie pra­cy zawodowej wraz z jej wymoga­mi, ale i graty­fikacją społeczną i psy­cho­log­iczną. Z kolei w cyk­lu „Przeła­mu­jąc stereo­typy” Gołuch przed­staw­ia bardziej intym­ną stronę życia ludzi niepełnosprawnych: spotka­nia z przy­jaciół­mi, przy­go­towa­nia do wspól­nych wys­tępów artysty­cznych, codzi­en­ność osób porusza­ją­cych się na wózkach inwalidz­kich żyją­cych w małżeńst­wie i wychowu­ją­cych dzieci. Oglą­da­jąc te zdję­cia mamy wraże­nie, że artys­ta nie pod­pa­tru­je swoich mod­eli, ale bard­zo aser­ty­wnie towarzyszy im w różnych sytu­ac­jach życiowych. Wyczuwamy sza­cunek, jakim obdarza człowieka, zachowu­jąc jego intym­ność i pra­wo do przed­staw­ia­nia swo­jego wiz­erunku w korzyst­ny sposób. Dlat­ego uję­cia częs­to pokazu­ją bohat­era od tyłu, z boku, nie narusza­jąc jego pry­wat­noś­ci, a jed­nocześnie zarysowu­jąc sytu­ację, w której się znalazł i w której akty­wnie żyje. Doskon­ałe kadrowanie i umiejętne oper­owanie zas­tanym światłem nie służy jałowej este­tyza­cji, lecz ukazu­je wewnętrzne pię­kno ludzkiej egzys­tencji, nawet naz­nac­zonej trudnościami.
Mał­gorza­ta Malinowska-Klimek
Tekst po raz pier­wszy opub­likowany w kat­a­logu wys­tawy Krzyszto­fa Gołucha „W stronę człowieka” w Galerii Extrav­a­gance w Sos­nowieckim Cen­trum Sztu­ki — Zamek Sielec­ki (sty­czeń-marzec 2016).

Infor­ma­c­je o wydarzeniu:

Wys­tawa i pro­moc­ja książ­ki „ Co siód­my” w Muzeum Miejskim im. Maksy­mil­iana Chrobo­ka w Rudzie Śląskiej to wyjątkowe wydarze­nie. Autor fotograf, doku­men­tal­ista Krzysztof Gołuch przed­staw­ia swo­ją wys­tawę, której towarzyszy prezen­tac­ja najnowszej książ­ki „Co siód­my”. Pub­likac­ja jest pod­sumowaniem kilkulet­niej pra­cy fotograficznej auto­ra, który doku­men­tował środowisko osób niepełnosprawnych na tere­nie Śląs­ka. Czarnobi­ałe fotografie przed­staw­ia­ją inne niż zazwyczaj spo­jrze­nie na zjawisko niepełnosprawnoś­ci, w którym cen­trum fotograficznej idei jest człowiek, nieza­leżnie od stanu zdrowia czy intelek­tu. Fotografie przed­staw­ia­ją ludzi pod­danych przez los ciężkiej pró­bie życiowej przez zbieg nieszczęśli­wych wypad­ków. Pomi­mo wielkiego obciąże­nia i trudów życia ludzie ci stara­ją się nor­mal­nie żyć. Na wys­taw­ie będzie prezen­towanych 37 czarno-białych fotografii, które pow­stały w lat­ach 2002–2015.

Infor­ma­c­je o autorze:

Krzysztof Gołuch — urod­zony w Rudzie Śląskiej. Miesz­ka i pracu­je w Knurowie. Absol­went Uni­w­er­syte­tu Śląskiego w Katow­icach — Wydzi­ału Ped­a­gogi­ki i Psy­chologii, Akademii Human­isty­czno-Tech­nicznej w Biel­sku Białej oraz Uni­w­er­syte­tu Śląskiego Insty­tu­tu Twór­czej Fotografii w Opaw­ie (Czechy). Obec­nie stu­dent studiów dok­toranc­kich na tejże uczel­ni. Nagrod­zony „Lau­rem Knurowa ” w 2009 roku. Dwukrot­ny stype­ndys­ta Marsza­ł­ka Wojew­ództ­wa Śląskiego w dziedzinie kul­tu­ry w lat­ach: 2008 i 2014. Członek Związku Pol­s­kich Artys­tów Fotografików. Lau­re­at wielu konkursów fotograficznych w kra­ju i zagranicą. Zaj­mu­je się fotografią doku­men­tal­ną i repor­tażową, której głównym tem­atem jest człowiek.

————————————————————————-


Vladimír Bir­gus. “Fotografia”

Alic­ja Knast Dyrek­tor Muzeum Śląskiego w Katow­icach serdecznie zaprasza na wernisaż
wys­tawy fotografii Vladimíra Bir­gusa. Wernisaż odbędzie się 24.03.2017 w piątek o godz. 18.00 w Muzeum Śląskim w Katow­icach przy Ul. T. Dobrowol­skiego 1.
Czas trwa­nia wys­tawy: 25.03–3.09.2017.

W Muzeum Śląskim mamy okazję zobaczyć blisko 80 dzieł artysty, będą­cych przeglą­dem jego twór­c­zoś­ci od początkowych pro­jek­tów z lat 70. do najnowszych prac, które do tej pory nie były pokazy­wane szer­szej pub­licznoś­ci. Ret­ro­spek­ty­wny charak­ter wys­tawy pozwala na prześledze­nie dro­gi artysty­cznej Bir­gusa, od zaan­gażowanej społecznie fotografii doku­men­tal­nej po bardziej abstrak­cyjne w formie „opowieś­ci fotograficzne”.

Vladimír Bir­gus wyk­sz­tałce­nie zdobył na wiodą­cych uczel­ni­ach artysty­cznych, w tym w słyn­nej kole­bce tal­en­tów – FAMU w Pradze, gdzie później został wykład­ow­cą. Tam uksz­tał­towała się jego postawa artysty­cz­na i sposób, w jaki postrze­ga świat i człowieka. Początkowo, w lat­ach 70. i 80. XX wieku, uwiecz­ni­ał w swoich kadrach społeczeńst­wo czechosłowack­ie – naw­iązu­jąc do formy ese­ju fotograficznego. Bir­gus w swoich opowieś­ci­ach fotograficznych skupił się na portre­towa­niu ludzi uwikłanych w sytu­acje nieza­leżne od ich woli. W kole­jnych lat­ach kon­fron­tował realia funkcjonowa­nia różnych społecznoś­ci i środowisk w wielu miejs­cach na świecie. Tak pow­stał pier­wszy cykl East End, zre­al­i­zowany w Lon­dynie w 1974 roku, który moż­na określić jako trak­tat o kondy­cji współczes­nego człowieka. W tym duchu pow­stawały kole­jne prace w ramach kon­sek­went­nie real­i­zowanego pro­jek­tu o wymownym tytule Coś niewysłowionego (Cosi nevyslovitel­ného – Some­thing Unspeak­able), w którym autor tworzy opowieść pisaną obrazem. Więk­szość prac z tego okre­su ma charak­ter doku­men­tal­ny, jed­nak for­muła fotografii subiek­ty­wnej poz­woliła na ich kreaty­wną inter­pre­tację, wychodzącą poza ramy utr­wala­nia pamię­ci o prawdzie czasów.

Poszuki­wa­nia nowych środ­ków wyrazu skłoniły artys­tę do podąża­nia w stronę form bardziej abstrak­cyjnych. Z upły­wem cza­su bar­wa w jego twór­c­zoś­ci zaczęła odgry­wać coraz ważniejszą rolę, sta­jąc się dom­i­nan­tą w wielu pra­cach artysty. Wybi­ja­ją­ca się malarskość jego fotografii stanowi dopełnie­nie przyświeca­jącej Bir­gu­sowi human­isty­cznej reflek­sji. Artys­ta poszuku­je bohaterów „glob­al­nego teatru”, gdzie przenika­ją się i przemieszcza­ją różne idee. Scener­ię dla tych rozważań stanow­ią cen­tra wiel­kich miast, ich przed­mieś­cia i kra­jo­braz wokół.

Vladimír Bir­gus w swoich wypowiedzi­ach wielokrot­nie pod­kreśla ogrom­ną sym­pa­tię do Pol­s­ki – od lat 70. reg­u­larnie odwiedza nasz kraj przy okazji swoich wykładów oraz licznych pro­jek­tów orga­ni­zowanych wspól­nie z pol­ski­mi szkoła­mi artysty­czny­mi. Ma częsty kon­takt z naszy­mi stu­den­ta­mi, którzy coraz liczniej ksz­tałcą się w najlep­szej czeskiej szkole fotografii – Insty­tu­cie Twór­czej Fotografii w Opaw­ie, gdzie artys­ta jest wykładowcą.

Kura­tor wys­tawy: Danu­ta Kowalik-Dura 

————————————————————————-


Ewa i Jerzy Chrap­ka “Cuba Libre”

Gale­ria Łakom­scy zaprasza na wys­tawę Ewy i Jerzego Chrap­ka “Cuba Libre”. Wernisaż wys­tawy odbędzie się 15 mar­ca 2017 o godz. 18.00 w Galerii Łakom­scy w Sos­now­cu przy ul. Wysok­iej 9A

Cuba Libre – Wol­na Kuba czy tylko całkiem niezły drink? To pytanie sprowokowało nas do odwiedzenia Kuby i przeko­na­niu się o tym na włas­nej skórze. W sos­nowieck­iej galerii Łakom­scy prezen­tu­je­my pier­wszą odsłonę naszego postrze­ga­nia rzeczy­wis­toś­ci na tej pięknej wyspie.

Ewa Chrap­ka
Fotografią pasjonu­je się od roku 2005. (zamieniła sztalu­gi i pędzel na statyw i aparat). Jest członkiem Sto­warzyszenia Miłośników Fotografii w Sos­now­cu. Brała udzi­ał w wielu wys­tawach i konkur­sach fotograficznych. 

Jerzy Chrap­ka
Z zawodu poli­tolog, absol­went Uni­w­er­syte­tu Śląskiego w Katow­icach. Członek Dol­nośląskiego Sto­warzyszenia Artys­tów Fotografików i Twór­ców Audiow­iz­ual­nych we Wrocław­iu, oraz Sto­warzyszenia Miłośników Fotografii w Sosnowcu.
Uczest­nik wys­taw fotograficznych w kra­ju i za granicą.

————————————————————————-


Krzysztof Gołuch ” W pracy”

Muzeum Sztu­ki w Oło­muńcu oraz Insty­tut Twór­czej Fotografii przy Uni­w­er­syte­cie Śląskim w Opaw­ie zaprasza­ją na wys­tawę Krzyszto­fa Gołucha “W pra­cy”. Wernisaż wys­tawy odbędzie się 15 lutego 2017 o godz. 16.00 w Café Amadeus w Oło­muńcu przy ul. Václavské náměstí 3. Kura­torem wys­tawy jest Štěpán­ka Bieleszová z Muzeum Sztu­ki w Oło­muńcu, słowo wstęp­ne wygłosi prof Jindřich Štre­it z Insty­tu­tu Twór­czej Fotografii w Opaw­ie. Wys­tawa potr­wa do 2 kwiet­nia 2017.

Krzysztof Gołuch — urod­zony w Rudzie Śląskiej. Miesz­ka i pracu­je w Knurowie. Absol­went Uni­w­er­syte­tu Śląskiego — Wydzi­ału Ped­a­gogi­ki i Psy­chologii, Akademii Human­isty­czno-Tech­nicznej w Biel­sku Białej oraz Uni­w­er­syte­tu Śląskiego Insty­tu­tu Twór­czej Fotografii w Opaw­ie (Czechy). Obec­nie stu­dent studiów dok­toranc­kich na tejże uczel­ni. Nagrod­zony „Lau­rem Knurowa ” w 2009 roku. Dwukrot­ny stype­ndys­ta Marsza­ł­ka Wojew­ództ­wa Śląskiego w dziedzinie kul­tu­ry w lat­ach 2008, 2014. Członek Związku Pol­s­kich Artys­tów Fotografików. Lau­re­at wielu konkursów fotograficznych w kra­ju i zagranicą. Zaj­mu­je się fotografią doku­men­tal­ną i repor­tażową, której głównym tem­atem jest człowiek

W pra­cy”

Wiele osób niepełnosprawnych intelek­tu­al­nie ze wzglę­du na swo­je ograniczenia nie może nor­mal­nie wykony­wać pra­cy zawodowej. Od kilu lat w Polsce pow­sta­ją różnorodne miejs­ca, w których oso­by niepełnosprawne mogą pra­cow­ać. Jed­ny­mi z takich miejsc są Zakłady Akty­wnoś­ci Zawodowej, zatrud­ni­a­jące oso­by niepełnosprawne. To miejs­ca , które dają pracę, reha­bil­i­tację oraz opiekę osobom niepełnosprawnym. Zakład Akty­wnoś­ci Zawodowej w małej miejs­cowoś­ci Borowa Wieś niedaleko Gli­wic, prowadzi gospo­darst­wo rolne. Niepełnosprawni wraz z instruk­tora­mi i opieku­na­mi pracu­ją w nowoczes­nym gospo­darst­wie rol­nym. Pra­ca na roli, opieka nad zwierzę­ta­mi budu­je swoiste relac­je osób tam pracu­ją­cych z otacza­jącą przy­rodą. Odd­zi­ały­wanie specy­ficznego środowiska i kli­matu tam panu­jącego poma­ga niepełnosprawnym pod­nosić swo­ją sprawność. Niepełnosprawni po przez codzi­en­ny kon­takt naturą, pracę wśród roślin i zwierząt maja szan­sę na nor­mal­na pracę oraz lep­sze życie. 

————————————————————————-


XII ŚLĄSKI MARATON FOTOGRAFICZNY

Szkoła Fotograficz­na „Fotoe­dukac­ja” serdecznie zaprasza na kole­jną, dwu­nastą już edy­cję Śląskiego Mara­tonu Fotograficznego. Tegorocz­na impreza odbędzie się 19 lutego w Siemi­anow­icach Śląs­kich w Parku Trady­cji, gdzie swo­je prace zaprezen­tu­je wielu znanych fotografów. Jest to wspani­ała okaz­ja, aby nie tylko obe­jrzeć prezen­tac­je autorskie i zadać pyta­nia doty­czące twór­c­zoś­ci zapros­zonych goś­ci, ale również spotkać się z fotografa­mi oso­biś­cie i z nimi porozmawiać.

Zamierze­niem orga­ni­za­torów mara­tonu jest pro­mowanie pol­s­kich fotografów i pol­skiej sztu­ki fotograficznej. Śląs­ki Mara­ton Fotograficzny jest imprezą cyk­liczną dzię­ki której co roku podzi­wiać moż­na fotografie wielu znanych i cenionych artys­tów. W lat­ach 2006 – 2016 udzi­ał w mara­tonie wzięli m. in.: Rafał Milach, Krzysztof Nies­porek, Józef Wol­ny, Andrzej Koni­akows­ki, Marek Locher, Mateusz Orszul­s­ki, Maciej Niesłony, Woj­ciech Praż­mows­ki, Inez i Andrzej Baturo, Bea­ta Men­drek — Mikul­s­ka, Arka­diusz Ławry­wian­iec, Anna Bod­nar, Witold Kras­sows­ki, Joan­na Chudy, Michał Cała, Mar­iusz Kubielas, Grze­gorz Cele­jew­s­ki, Bog­dan Krężel, Łukasz Trz­cińs­ki, Mar­ta Dąbrows­ka Tomasz Liboska, Michał Jędrze­jows­ki, Bartek Bar­czyk, Wacław Wan­tuch, Jerzy Kleszcz, Prze­mysław Jen­dros­ka, Jakub Ociepa, Maciej Jarzębińs­ki, Arka­diusz Gola, Tadeusz Rolke, Marcin Urbanow­icz, Tomasz Wiech, Roman Kos­zows­ki, Stanisław Jakubows­ki, Karel Cud­lin, Mar­ta Szczepa­ni­ak, Wik­tor Kubiak,Jacek Czarkows­ki, Wojtek Kukucz­ka, Marcin Górs­ki, Marcela Pani­ak, Michał Solars­ki, Krzysztof Kowal­czyk, Anna Musiałówna.

W tym roku zaprosze­nie do udzi­ału w mara­tonie przyjęli: 

KAJA RATA

Kaja Rata — stu­diowała Filologię pol­ską na Uni­w­er­syte­cie Śląskim oraz Fotografię na Uni­w­er­syte­cie Artysty­cznym w Poz­na­niu. 2015/16 uczest­niczyła w pro­gramie men­torskim grupy Sput­nik Pho­tos pod okiem Adama Pańczu­ka. W 2015 roku jej dyplom licenc­jac­ki zdobył najwięk­szą liczbę wyświ­etleń pod­czas Emerg­ing Tal­ent Awards Lens Cul­ture. Jej fotografie są pub­likowane w mag­a­zy­nach Polsce, Wielkiej Bry­tanii i Francji. Aktu­al­nie stype­ndys­t­ka Min­is­tra Kul­tu­ry i Dziedz­ict­wa Nar­o­dowego. Swo­ją przy­godę z fotografią zaczy­nała w Fotoedukacji.

MICHAŁ SZALAST

Michał Sza­last — fotograf doku­men­tal­ista, urod­zony i nieroz­er­wal­nie związany z Górnym Śląskiem. Z wyk­sz­tałce­nia his­to­ryk z przez­naczenia fotore­porter. Niek­tóre z opowieś­ci, na które patrzył swoim aparatem to Igrzys­ka Olimpi­jskie w Pekinie, Albi­nosi nad jeziorem Wik­torii, rytu­ały religi­jne Andaluzji, komer­cyj­na strate­gia przetr­wa­nia Masajów. Zwycięz­ca konkursów fotografii pra­sowej (BZ WBK Press Pho­to, Sile­sian Press Pho­to). Członek Pol­skiego Związku Artys­tów Fotografików. Stu­dent Insti­tu­tu tvůrčí fotografie Filo­zoficko-přírodovědecké fakul­ty Slezské uni­verz­i­ty v Opavě.

PIOTR PIETRYGA

Piotr Pietry­ga — jeden z pio­nierów mokrego kolo­di­onu w Polsce. Zaj­mu­je się portretem, aktem, fotografią uliczną i podróżniczą. Ma na swoim kon­cie wiele wys­taw indy­wid­u­al­nych i grupowych w Polsce i za granicą, jak i liczne pub­likac­je w prasie pol­skiej i zagranicznej. Twór­ca Plen­erów Fotograficznych w Michałow­icach (dawniej Plen­erów Anal­o­gowych w Michałow­icach). Zdoby­w­ca wielu nagród w konkur­sach, między inny­mi: Final­ista najbardziej prestiżowego konkur­su dla pro­fesjon­al­nych fotografów na świecie: Has­sel­blad Mas­ters 2016 w kat­e­gorii Portret. Za swo­je prace wyko­nane tech­niką kolo­di­onu otrzy­mał Grand Prix i wyróżnienia w 19-tym i 20-tym Bien­nale REMIS, sku­pi­a­ją­cym się głównie na XIX wiecznych tech­nikach fotograficznych. Grand Prix ostat­niego Bien­nale REMIS otrzy­mał jego kolo­di­onowy uczeń. Zdoby­w­ca czterech wyróżnień i 2 miejs­ca w konkur­sie Portret Prawdzi­wy. Reprezen­tant Pol­s­ki w World Pho­to­graph­ic Cup 2016 w kat­e­gorii portret. Jego czarno-białe odbit­ki, jak i ambrotypy zna­j­du­ją się w kolekc­jach pry­wat­nych kolekcjon­erów z wielu kra­jów. Obec­nie mieszka­ją­cy w Poz­na­niu, z wyk­sz­tałce­nia mag­is­ter far­ma­cji i stu­dent medycyny.
www.piotrpietryga.com
www.collodionprint.com

JIŘÍ SIOSTRZONEK, PH.D.

JIŘÍ SIOSTRZONEK – stu­diował na Uni­w­er­syte­cie Palack­iego w Oło­muńcu, kierunek socjolo­gia, gdzie również uzyskał dok­torat. Stu­diował na Uni­w­er­syte­cie Jagiel­lońskim w Krakowie — stu­dia w ramach Fun­dacji Królowej Jad­wi­gi. Później stu­diował i wykładał na czes­kich uni­w­er­syte­tach jak również w Poz­na­niu, Katow­icach, Zabrzu, Wrocław­iu, Cieszynie, Bańskiej Bystrzy­cy i Bratysław­ie. Od 1992 roku wykład­ow­ca i zastępcą sze­fa Insty­tu­tu Twór­czej Fotografii Uni­w­er­syte­tu Śląskiego w Opaw­ie, gdzie prowadzi wykłady poświę­cone przede wszys­tkim socjologii wiz­ual­nej his­to­ria fil­mu i sztuk wiz­ual­nych. Jest współau­torem serii fotograficznych socjo­log­icznych pro­jek­tów, twor­zonych przez stu­den­tów i wykład­ow­ców ITF. Sys­tem­aty­cznie współpracu­je z medi­a­mi w zakre­sie: sce­nar­iuszy i real­iza­cji pro­gramów doku­men­tal­nych i telewiz­yjnych i radiowych. Zre­al­i­zował szereg pro­jek­tów wys­taw, wielokul­tur­owych fes­ti­wali i zaj­mu­je się również dzi­ałal­noś­cią wydawniczą. Z reży­serem A. Koude­lou wypro­dukował kil­ka filmów doku­men­tal­nych. We współpra­cy z pol­ski­mi dok­toran­ta­mi Arka­diuszem Golą , Krzysztofem Gołuchem zor­ga­ni­zował inter­dyscy­pli­narne i między­nar­o­dowe kon­fer­enc­je na tem­at fotografii i socjologii. Opub­likował wiele wydawnictw poświę­conych fotografii. W swoim wykładzie będzie się kon­cer­tował na przenika­niu fotografii do nauk społecznych — zwłaszcza socjologii wiz­ual­nej. W ramach pokazu na wybranych przykładach pro­jek­tów fotograficznych spróbu­je odkryć infor­ma­cji zakodowane w obra­zie i ziden­ty­fikować możli­we inter­pre­tac­je. Prezen­tac­ja przez­nac­zony jest dla tych, którzy postrze­ga­ją fotografię jako for­mę komu­nikacji i świadect­wa ludzi, środowiska i cza­su, kiedy zostały stwor­zone, ale także infor­ma­c­je o autorze, który je wykonał.

KRZYSZTOF NIESPOREKWSPOMNIENIE 

Krzysztof Nies­porek — urodz­ił się w 1950r. w Katow­icach — Szopi­eni­cach. Po ukończe­niu szkoły pod­sta­wowej rozpoczął naukę w Tech­nikum Fototech­nicznym w Katow­icach — Piotrow­icach, gdzie po egza­minie mat­u­ral­nym zdobył tytuł Tech­ni­ka Fotografa. W 1971r.rozpoczął pracę w stu­dio fotograficznym założonym w 1919r. przez jego dzi­ad­ka Augusty­na Nies­porek. W 1974r.uzyskał tytuł mis­trza fotografii. W stu­dio fotograficznym pra­cow­ał nieprz­er­wanie do roku 2015. W cza­sie prowadzenia pry­wat­nej dzi­ałal­noś­ci fotograficznej wstąpił do Klubu Artysty­cznej Fotografii w Katow­icach, w którym po kilku lat­ach został członkiem zarzą­du, a następ­nie prze­wod­niczą­cym. Był również cech­mistrzem Wojew­ódzkiego Cechu Fotografów w Katow­icach. Inne pełnione funkc­je to vice — prezes Sto­warzyszenia Fotografów Pol­s­kich. Prowadz­ił szkole­nia dla fotografów zawodowych — rzemieśl­ników orga­ni­zowane przez fir­mę „Elfo” z Łodzi. Od pier­wszych targów fotograficznych w Międzyz­dro­jach starał się na tychże tar­gach przy­bliżyć jej uczest­nikom warsz­tat fotograficzny. Prowadz­ił z fir­mą „Sony Poland” szkole­nia na Tar­gach w Łodzi. W cza­sie pra­cy zawodowej zor­ga­ni­zował kil­ka wys­taw fotograficznych między inny­mi :Twarze Tele -3 cz.-1,Twarze Tele – 3 cz.-2,Milusińscy. Krzysztof Nies­porek zmarł 15 mar­ca 2016 roku. Miał 65 lat.

WOJCIECH PLEWIŃSKI

Nazwisko Woj­ciecha Plewińskiego kojar­zone jest przede wszys­tkim z pub­likowany­mi na okład­kach tygod­ni­ka „Przekrój” portre­ta­mi młodych kobi­et. Plewińs­ki zasłynął także jako znakomi­ty fotograf teatral­ny: dziś w jego archi­wach zna­j­du­ją się zdję­cia doku­men­tu­jące niemal całą his­torię powo­jen­nego teatru pol­skiego. Jed­nak z tej per­spek­ty­wy umy­ka sed­no jego twór­c­zoś­ci, bo to nie portre­ty młodych kobi­et ani nawet doku­men­tac­je teatralne stanow­ią o klasie jego dzieła, lecz fotografia repor­tażowa i zbier­ane lata­mi cyk­le bez określonego tem­atu, wynik uważnej obserwacji otacza­jącego świa­ta. Woj­ciech Plewińs­ki jest jed­nym z ważniejszych przed­staw­icieli pokole­nia fotografów powo­jen­nych, obdar­zonym wyjątkowo czu­jnym i czułym, niemal pozbaw­ionym ironii spo­jrze­niem. Jest bliskim krewnym fran­cus­kich fotografów human­isty­cznych lat 50. XX wieku – Rober­ta Dois­neau, Edouar­da Bouba­ta, chwil­a­mi Henri’ego Carti­er-Bres­sona. Jed­nak jego język wiz­ual­ny z cza­sem się zmienia, sta­je się nieco ostrze­jszy, Plewińs­ki odczy­tu­je w pejza­żu abstrak­cyjne kom­pozy­c­je. W swoich zdję­ci­ach Woj­ciech Plewińs­ki opowia­da zwyk­le jakąś małą his­torię: na próżno tu szukać wiel­kich wydarzeń, poli­ty­cznych masówek lat 50-tych czy 60 — tych, zdjęć ze zjazdów par­tyjnych czy ze stra­jków; jedynie pier­wsza wiz­y­ta papieża Jana Pawła II została przez niego skrupu­lat­nie udoku­men­towana. Plewińs­ki opowia­da o człowieku i jego najbliższym sąsiedztwie. Fotogra­fu­je twarze, syl­wet­ki, obe­jś­cia i mieszka­nia, doku­men­tu­je własne mias­to, Kraków, choć urodz­ił się w Warsza­w­ie i swo­je życie pry­watne. Po lat­ach widoczne jest wyraźne prze­wartoś­ciowanie: na plan pier­wszy wychodzą cyk­le zdjęć, które nie mogły się ukazać z roz­maitych względów, częs­to cen­zu­ral­nych, pokazy­wały bowiem Pol­skę bez mak­i­jażu, ubabraną w bło­cie i wciąż w powo­jen­nej ruinie; taki los spotkał choć­by cyk­le pow­stałe na budowie Huty Katow­ice czy na Ziemi­ach Odzyskanych. Bardziej uni­w­er­sal­nego znaczenia nabier­a­ją również zdję­cia ściśle pry­watne; po lat­ach sta­je się oczy­wiste, że trafnie odd­a­ją nie tylko życie poje­dynczej isto­ty: zdję­cia z pobytów nad Biebrzą, portre­ty wiejs­kich gospo­darzy, notat­ki z polowań, liczne obserwac­je włas­nej twarzy składa­ją się na opowieść o człowieku.
Woj­ciech Nowicki
Źródło: http://www.wojciechplewinski.com/pl

XII ŚLĄSKI MARATON FOTOGRAFICZNY

Szkoła Fotograficz­na „Fotoe­dukac­ja” serdecznie zaprasza na dwu­nastą edy­cję Śląskiego Mara­tonu Fotograficznego. 

Jeśli fotografia jest two­ją pasją, chcesz dowiedzieć się o niej czegoś nowego i poz­nać cenionych w Polsce i na świecie twór­ców, nie może Cię tam zabraknąć!

Ilość miejsc jest ograniczona.

Wszys­tkie oso­by zain­tere­sowane rez­erwacją miejsc na XII Śląs­ki Mara­ton Fotograficzny bard­zo prosimy o wysłanie zgłoszenia na adres: centrum@fotoedukacja.edu.pl

Zgłosze­nie powin­no zaw­ier­ać następu­jące dane: imię i nazwisko, numer tele­fonu, adres e‐mail.

Rez­erwac­ja jest waż­na tylko w przy­pad­ku otrzy­ma­nia wiado­moś­ci zwrot­nej — potwierdzenia rezerwacji.

Pro­gram XI Śląskiego Mara­tonu Fotograficznego:

10.00 Kaja Rata
10.30 Michał Szalast
11.00 Piotr Pietryga
11.30 Jiří Siostrzonek
12.30 Krzysztof Nies­porek — wspomnienie
13.00 Woj­ciech Plewiński

Data: 19 luty(niedziela) 2017r. – początek godz­i­na 10.00

Miejsce: Siemi­anow­ice Śląskie Park Trady­cji ul. Orzeszkowej 12 

————————————————————————-


Arka­diusz Ławry­wian­iec “Blisko nas” wys­tawa fotografii w Cen­trum Kul­tu­ry Ślask­iej w Nakle Śląskim

Od 19 sty­cz­nia do 15 lutego 2017 r. będzie prezen­towana wys­tawa fotografii Arka­diusza Ławry­wiań­ca “Blisko nas”, stanow­ią­ca doku­men­tal­ną opowieść o życiu codzi­en­nym społecznoś­ci żydowskiej sku­pi­onej wokół Gminy Wyz­nan­iowej Żydowskiej w Katow­icach i Towarzyst­wa Społeczno-Kul­tur­al­nego Żydów w Polsce odd­zi­ał w Katowicach .

Wernisaż: 19 sty­cz­nia o godz. 18.00
W programie
— kon­cert trio klezmer­skiego: DI GALITZYANER KLEZMORIM z Krakowa
— spotkanie z prze­wod­niczącą Towarzyst­wa Społeczno-Kul­tur­al­nego Żydów w Towarzyst­wa Społeczno-Kul­tur­al­nego Żydów w Katow­icach Katow­icach Elż­bi­etą Fajerman.
Wstęp wolny.

Osią nar­ra­cyjną jest rabin Jehoshua Ellis. Fotografie pow­stawały od 2010 roku w trak­cie przy­go­towań oraz samych świąt żydows­kich takich jak sukot, chanu­ka, purim, ale również pod­czas obrzę­du obrzeza­nia, wykupi­enia pier­worod­nego syna czy też spotka­nia emery­tów i rencistów.
Wielką przy­jem­noś­cią była dla mnie możli­wość odwiedzenia w domu i fotografowa­nia kilku osób, a wśród nich nieste­ty nieżyjącego już Jana Zider­era z Byto­mia. Gdy umaw­ial­iśmy się na wiz­ytę zas­trze­gał, że nic typowo żydowskiego u Niego nie zobaczę, ale pod­czas jed­nej z wiz­yt zauważyłem na stole otwartą księgę Tory. Zider­er przeczy­tał parę wer­sów, a następ­nie z wielkim sza­cunkiem ucałował księgę. Nic bardziej żydowskiego nie było mi potrzeb­ne w tym domu. Społeczność żydows­ka to her­me­ty­czne środowisko. Minęło sporo cza­su zan­im udało mi się zdobyć zau­fanie fotografowanych prze mnie osób. Wielką pomocą była też Elż­bi­eta Fajer­man, którą poz­nałem wiele lat wcześniej pod­czas fotore­porter­skiej obsłu­gi w Gminie. Cykl zdjęć, który prezen­tu­ję jest rozwinię­ciem tem­atu żydowskiego przed­staw­ionego w pro­jek­cie pod tytułem „Chasy­dzi w Lelowie”.

Arka­diusz Ławrywianiec

Arka­diusz Ławry­wian­iec (ur. 19.01.1967 w Opolu) jest absol­wen­tem Wyższej Szkoły Ped­a­gog­icznej w Opolu. Fotografią zaj­mu­je od 1986 roku, kiedy to wykon­ał włas­noręcznie pier­wszą odbitkę W lat­ach 1994–2015 pra­cow­ał w Dzi­en­niku Zachod­nim jako fotore­porter. Od 2016 roku współpracu­je z Pol­ską Agencją Fotografów Forum. Studi­u­je w Insty­tu­cie Twór­czej Fotografii Uni­w­er­syte­tu Śląskiego w Opaw­ie (Czechy). Od 2009 uczy w Policeal­nej Szkole Fotograficznej Fotoe­dukac­ja w Katow­icach. Od 2010 jest członkiem ZPAF. Autor i współau­tor wys­taw w Katow­icach, Krakowie, Tychach, Cieszynie, Kłodzku, Warsza­w­ie, Sos­now­cu, Saint-Eti­enne, Kolonii. W lat­ach 2011 i 2013 był stype­ndys­tą Marsza­ł­ka Wojew­ództ­wa Śląskiego w dziedzinie kul­tu­ry. W roku 2011 otrzy­mał Nagrodę Prezy­den­ta Mias­ta Katow­ice w dziedzinie kul­tu­ry. Zaj­mu­je się główne repor­tażem i doku­mentem fotograficznym. 

O wys­taw­ie

Społeczność żydows­ka na fotografi­ach Arka­diusza Ławry­wiań­ca pod­czas pier­wszego „spotka­nia” jawi się jako tem­at niecodzi­en­ny, egzo­ty­czny, wręcz sen­sacyjny. Oglą­damy kole­jne zdję­cia stara­jąc się odczy­tać znaczenia spo­jrzeń, gestów, szczegółów ubioru ludzi uwiecznionych na skrawkach papieru z pomocą reporter­skiego obiek­ty­wu. Rejestru­je­my widoczną na obrazach kul­tur­ową „inność” postaci teatru, jaki roz­gry­wa się przed obser­wu­ją­cym sce­ny fotografem. Próbu­je­my odnieść się do całej wiedzy na tem­at Żydów jaką do tej pory posiedliśmy, z całym bagażem mitów, przekła­mań i niewiedzy funkcjonu­ją­cych w naszym społeczeńst­wie. Za sobą mamy dziesiąt­ki pub­licznych dyskusji, ofic­jal­nych stanowisk państ­wowej pro­pa­gandy, set­ki zdań zapisanych w gaze­tach i cza­sopis­mach, nie­zlic­zone iloś­ci sądów wyartykułowanych pub­licznie przez zwolen­ników i prze­ci­wników ludzi nar­o­dowoś­ci żydowskiej. Przed sobą: pozornie obiek­ty­wne, rzetelne fotografie zare­je­strowane tzw. chłod­nym okiem aparatu fotograficznego śląskiego fotore­portera. Ta, z pozoru obiek­ty­w­na, bez­namięt­na rejes­trac­ja (oso­biś­cie nie wierzę w kom­plet­ny obiek­ty­wizm i bezstron­ność fotografa!) powodu­je jed­nak, że po chwili zaczy­namy spoglą­dać na prace zupełnie inaczej! Okazu­je się, że oglą­damy ludzi takich samych jak my, zwycza­jnych, wykonu­ją­cych zwykłe, nor­malne czyn­noś­ci (to nic, że cza­sem nie potrafimy ich nazwać), żyją­cych obok nas. Czu­je­my zwycza­jne emoc­je, zaczy­namy „widzieć” ich myśli. Jak bań­ka myd­lana prys­ka mit egzo­ty­ki, sen­sacji i niecodzi­en­noś­ci. Bled­ną kon­trow­er­sje. Jesteśmy wśród nich, jesteśmy razem z nimi! Obok nas, ale razem z nami! Być może takie samo zaskaku­jące odkrycie leżało u pod­staw his­to­rycznych decyzji pod­ję­tych przez niek­tórych osob­ników, którzy w rezulta­cie poczęli zmierzać do całkowitej dyskrymi­nacji rasy, która okaza­ła się niczym nie różnić od nich samych? Bo prze­cież Rasa Panów musi mieć kogoś, kogo moż­na mieć u swoich stóp! Bez tego jaki jest sens owej „Rasy Panów”? Gdzie Oni a gdzie My? Jak więc przyz­nać się do błę­du? Jak zmienić zdanie? Pamię­tam zdarze­nie jakiego byłem uczest­nikiem wiele lat temu, jako uczeń szkoły pod­sta­wowej. W grupce kolegów zaśmiewal­iśmy się z kawałów o Żydach opowiadanych ze swadą przez jed­nego z naszych rówieśników. W pewnym momen­cie inny z kolegów, którego uśmiech zdawał się być nieco wymus­zony zapy­tał: Z czego właś­ci­wie my się śmieje­my? I kto to są ci Żydzi? Kto? No właśnie: kto widzi­ał Żyda? Nikt? Ale czym taki Żyd różni się od nas: ma dwie ręce? Ma! Dwie nogi? Ma! Oczy, usta, łok­cie, kolana, serce i duszę! Uci­chły śmiechy. W umysłach zakiełkowały wąt­pli­woś­ci. Pojaw­ił się wstyd. Przestal­iśmy opowiadać aneg­do­ty o tem­atyce żydowskiej, przestal­iśmy śmi­ać się z kawałów. Zrozu­mi­ałem. Moi koledzy zrozu­mieli. Są i tacy, którzy nigdy nie zrozu­mieją – nieste­ty! Oglą­dam prace Arka i wspom­nie­nie z dawnych dziecię­cych lat powraca. Fotografie doskonale czytelne, kadry prze­myślane, nien­agan­na kom­pozy­c­ja, ciekawe uję­cia. Świetne studi­um częś­ci społeczeńst­wa żyjącego w zgodzie z włas­ny­mi korzeni­a­mi, którego autorem jest doświad­c­zony obser­wa­tor ludz­kich zachowań. Jed­nej rzeczy braku­je: chłod­nego obiek­ty­wiz­mu. Nie udało Ci się Arka­diuszu stanąć obok w pozy­cji biernego obser­wa­to­ra. Nie udało Ci się ukryć emocji… Ale ja takich fotore­porterów cenię najbardziej!

Antoni Kreis

————————————————————————-


Czarny Potok XIX Sos­nowieck­ie Spotka­nia Artystyczne


Fot. Marek Wesołowski


Fot. Andrzej Zygmuntowicz


Fot. Andrzej Zygmuntowicz


Fot. Andrzej Zygmuntowicz


Fot. Andrzej Zygmuntowicz

Czarny potok”. XIX Sos­nowieck­ie Spotka­nia Artystyczne.
Wys­tawa jest pokłosiem XIX Sos­nowiec­kich Spotkań Artysty­cznych. Tym razem zapro­ponowal­iśmy zapros­zonym artys­tom zmierze­nie się z powieś­cią wybit­nego pis­arza Leopol­da Buczkowskiego „Czarny potok”, która jest jed­nym z najlep­szych przykładów pol­skiej prozy ekspery­men­tal­nej XX wieku. Powieść ta jest rozra­chunkiem z przeszłoś­cią, zwłaszcza z trau­maty­czny­mi doświad­czeni­a­mi II wojny światowej.
Jest to propozy­c­ja dość zaskaku­ją­ca, bo od współczes­nej sztu­ki nie oczeku­je­my prze­cież ilus­tracji powieś­ci, dlat­ego nie zamaw­ial­iśmy konkret­nego tem­atu, a powieść miała być jedynie inspiracją pow­sta­ją­cych prac. Mogły być nią również same Spotka­nia, które odbyły się w maju 2016 roku w Wysowej-Zdro­ju oraz Gor­li­cach, na tere­nie z bogatą łemkowską trady­cją. Szanu­jąc wol­ność twór­ców, wybór pozostaw­iliśmy uczestnikom.
Dlaczego wybral­iśmy powieść ekspery­men­tal­ną? Naszym ukry­tym celem było zwróce­nie uwa­gi na podobieńst­wo kon­strukcji tej książ­ki do sztu­ki naszych cza­sów, od której oczeku­je się wciąż czegoś, co zaskoczy widza — nowa­tors­kich rozwiązań. Pon­ad­to, się­ga­jąc po ekspery­men­tal­ną prozę, pod­kreślamy autonomię twór­cy w tworze­niu swoich dzieł, jak również pra­wo odbior­cy do wol­noś­ci ich inter­pre­tacji. Jak zauważa Umber­to Eco „współczesne dzieło sztu­ki ma być otwarte na inter­pre­tac­je”. Znane nam z lat szkol­nych pytanie: Co artys­ta miał na myśli? — traci sens, ponieważ zamy­ka przed nami dzieło w jedynej obow­iązu­jącej i z tego powodu fałszy­wej inter­pre­tacji. Dzisiejsza sztu­ka daje możli­wość staw­ia­nia wielu pytań: “Czym to dzieło jest dla mnie? Jakie wywołu­je emoc­je? Jakie są jego odniesienia?”. Jest otwarta na widza, jego emoc­je, doświad­czenia i skojarzenia.
Uznane przez odbior­cę pra­wo artysty do poszuki­wań, ekspery­men­towa­nia i korzystania
z niekon­wencjon­al­nych środ­ków wyrazu widać w prezen­towanych na wys­taw­ie pra­cach, na której fotografie sta­ją się kolaża­mi, rzeź­by odb­ie­ga­ją od klasy­cznej definicji, obrazy wychodzą poza szty­wne ramy, malarze przed­staw­ia­ją videoar­ty i umyka­jące słown­ikowej definicji obiek­ty. Się­ga­jąc po różnorodne rozwiąza­nia for­malne, twór­cy zaproszeni do udzi­ału w Spotka­ni­ach: malarze, rzeźbiarze, grafi­cy i fotografi­cy chcą jed­nym przy­pom­i­nać, innym uświadami­ać, że współczes­nej sztu­ki nie moż­na jed­noz­nacznie zdefin­iować i „zaszu­flad­kować”, ponieważ jest ona interdyscyplinarna.
Uczest­ni­cy XIX Sos­nowiec­kich Spotkań Artystycznych:
1. Judy­ta Bernaś
2. Joan­na Bratko-Lityńska
3. Jerzy Chrapka
4. Katarzy­na Fober
5. Arka­diusz Gola
6. Mateusz Hajman
7. Grze­gorz Hańderek
8. Walde­mar Jama
9. Marcin Korek
10. Piotr Kossakowski
11. Antoni Kreis
12. Michał Kusiak
13. Jerzy Łakomski
14. Grze­gorz Majchrowski
15. Dami­an M. Mickoś
16. Mikołaj Mikołajczyk
17. Michał Minor
18. Jowi­ta Mormul
19. Kamil Myszkowski
20. Zbig­niew Podsiadło
21. Woj­ciech Prażmowski
22. Mał­gorza­ta Rozenau
23. Matyl­da Sałajewska
24. Pauli­na Walczak-Hańderek
25. Marek Wesołowski
26. Paweł Więcławek
27. Józef Wolny
28. Ewa Zawadzka
29. Andrzej Zygmuntowicz
Komis­arze: plen­er fotograficzny – Jerzy Łakom­s­ki, plen­er plas­ty­czny — Ilona Gajda.


Fot. Antoni Kreis


Fot. Antoni Kreis


Fot. Antoni Kreis


Fot. Zbig­niew Podsiadło


Fot. Zbig­niew Podsiadło


Fot. Zbig­niew Podsiadło

————————————————————————-


CYBERFOTO 2017

————————————————————————-