Polecamy 2016

————————————————————————-


Dwie wys­tawy fotograficzne Lech Charewicz i Andrzej Zborski “REALITY 60. 70.” oraz Marek Karewicz “This Is Jazz”

Zaprasza­my na dwa wernisaże, które odbędą się w Mieś­cie Ogrodów, w piątek, 16 grud­nia 2016: pier­wszy o godzinie 17.00 w Galerii ENGRAM (parter): “REALITY 60. 70.” fotografie Lecha Charewicza i Andrze­ja Zborskiego. Wys­tawę moż­na oglą­dać do 15.01.2017

REALITY 60. 70.

Lech Charewicz i Andrzej Zborski

Na wys­taw­ie zaprezen­towane zostaną czarno-białe fotografie z lat 1960–79 autorstwa dwóch
warsza­ws­kich fotografów: Lecha Charewicza i Andrze­ja Zborskiego. Dzięki uprze­j­moś­ci artys­tów i
możli­woś­ci prezen­tacji prac wybrany­ch z ich bogaty­ch archi­wów — zaprosimy Państ­wa do obe­jrzenia kli­maty­czny­ch fotografii nieist­niejące­go już świata. Będą to kadry pokazu­jące rzeczy­wis­tość sprzed półwiecza — życie codzi­en­ne, miejs­ca i portre­ty ludzi żyją­cy­ch w Polsce tam­ty­ch lat.

Lech Charewicz — Ur. w 1935 r. w Warsza­w­ie. Tu przeżył wojnę. W 1954 r. zdał maturę i uzyskał tytuł fototech­nika. Był uczniem m.in.: M. i W. Ded­erków, Z. Soł­tana, Zb. Pękosławskiego, A. Węcławskiego. Drogą samok­sz­tałce­nia doskon­al­ił warsz­tat fotografika. Brał udzi­ał w liczny­ch
konkur­sach. W 1970 roku uzyskał między­nar­o­dowy tytuł Artis­te FIAP. Był członkiem zarzą­du
Warsza­wskiego Towarzyst­wa Fotograficzne­go oraz członkiem ZPAF (od 1972 roku). Pra­cow­ał jako instruk­tor fotografii z uprawnieni­ami Min­is­terst­wa Kul­tu­ry i Sztuki. Juror liczny­ch konkursów
fotograficzny­ch. W swym archi­wum zgro­madz­ił kilka­naś­cie tysię­cy negaty­wów oraz fotografii. Z pasją fotografował Warsza­wę, pejza­że oraz pię­kno gór i osiąg­nię­cia pol­skiego alpiniz­mu. Jest znanym varsa­vian­istą. Był autorem wiel­kich wys­taw w warsza­wskiej Zachę­cie m.in.: „K. Szy­manowski”, „Robot­ni­cy”, „Szare w kolorze”, „Kor­czak”. Lau­re­at wielu nagród i wyróżnień, a także odz­naczeń państ­wowych, w tym odz­naki hon­orowej Zasłużony dla Kul­tu­ry Pol­skiej.

Andrzej Zborski — Ur. w 1929 r. w Warsza­w­ie. Fotografią pasjonował się od 1941 roku. Całe życie z pasją fotografował wiel­kich twór­ców, kom­pozy­torów, dyry­gen­tów i wykon­aw­ców muzyki poważnej. Wykony­wał artysty­czną doku­men­tację ludzi, zdarzeń i sytu­acji związany­ch z wydarzeni­ami muzy­cznymi i społecznymi. Członkiem ZPAF został w 1957 roku. W 1966 r. w warsza­wskiej galerii Korde­gar­da zor­ga­ni­zował prestiżową indy­wid­u­al­ną wys­tawą fotografii „Tem­aty muzy­czne”, pokazy­waną potem w inny­ch mias­tach Pol­ski. Pasjonował się też his­torią fotografii, pisał i pub­likował mate­ri­ały źródłowe do his­torii fotografii warsza­wskiej. Przez dekady uczest­niczył w wielu wys­tawach zbiorowych w kra­ju i zagranicą. Jest lau­re­atem liczny­ch medali, nagród i wyróżnień. Autor albumów fotograficzny­ch m.in.: „Nasze muzy­czne dwudziestole­cie”, „Kraków 1965”, „Chopin i Jego Ziemia”, „Warsza­wa 1981”, „Wilanów”, „Warsza­wska Jesień”, „Kraków 1983” oraz liczne pub­likac­je fotografii do mono­grafii wiel­kich wykon­aw­ców muzyki poważnej. Utr­walał dla pol­skiej kul­tu­ry Konkursy Chopinowskie i Fes­ti­wale „Warsza­wskiej Jesieni”.

This Is Jazz” Marek Karewicz wernisaż odbędzie śię o godzinie 17.30 w Galerii 5 (II piętro). Wys­tawę moż­na oglą­dać do 8.01.2017 w Katow­icach Mieś­cie Ogrodów — Insty­tucji Kul­tu­ry im. K. Boch­enek, przy Placu Sej­mu Śląskiego 2.

Marek Karewicz — ur. w 1938 w Warsza­w­ie, pol­ski artys­ta fotografik spec­jal­izu­ją­cy się w zdję­ci­ach
muzyków jaz­zowych i rock­owych. Ukończył liceum fotograficzne na ul. Spoko­jnej w Warsza­w­ie (u
Mar­i­ana Ded­erki), następ­nie stu­diował na Wydziale Oper­a­torskim Państ­wowej Wyższej Szkoły
fil­mowej w Łodzi. Jako nas­to­latek Karewicz gry­wał na trąbce i kon­tra­basie w zespołach jaz­zowych. Zawodowo fotografią zajął się od koń­ca lat 50. za namową Leopolda Tyr­man­da. Kari­erę zaczy­nał w połowie lat 50., był więc czyn­nym uczest­nikiem nar­o­dz­in pol­skiego jaz­zu, rocka (big bea­tu) i w ogóle tzw. show biz­ne­su. Był również dzi­en­nikarzem muzy­cznym, autorem audy­cji radiowych i telewiz­yjny­ch, prezen­terem muzyki jaz­zowej i zapalonym ani­ma­torem jaz­zu. Na jego archi­wum składa się pon­ad dwa mil­iony negaty­wów. Fotografował m.in. ostat­nią trasę kon­cer­tową Mile­sa Davisa i europe­jską trasę kon­cer­tową Raya Charlesa. Jest autorem ok. 1500 okładek pły­towych, m.in. serii Pol­ish Jazz oraz uznawanej za przeło­mową w his­torii pol­skiego rocka pły­ty Blues zespołu Break­out, gdzie sfo­tografował Tadeusza Nalepę prowadzące­go za rękę swo­je­go syna Pio­tra. Przy­go­tował też okład­ki płyt Ewy Demar­czyk, Niebiesko Czarny­ch, Czer­wony­ch Gitar, Ireny San­tor, Sławy Przy­byl­skiej, Maryli Rodow­icz, Stana Borysa i Jerze­go Połom­skiego. Jest członkiem Związku Pol­s­kich Artys­tów Fotografików, odz­nac­zony też został hon­orowym tytułem La FIAP: Fédéra­tion Inter­na­tionale de l’Art Pho­tographique. Dzi­ałał w Pol­skim Sto­warzysze­niu Jaz­zowym. Przez wiele lat związany był z warsza­wskimi klubami muzy­cznymi: Hybry­dy, Remont oraz Jazz Club Tyg­mont.

Zaprasza­my serdecznie, kura­torki wys­tawy: Jolan­ta Ryc­er­ska i Katarzy­na Łata-Wrona

————————————————————————-


Warsz­taty fotograficzne — “OKO W OKO CZYLI TAJEMNICE UDANEGO PORTRETU” — Beata Men­drek i Antoni Kreis

new_warsztaty-kreis-korekta2

Region­al­ny Ośrodek Kul­tu­ry w Częs­to­chowie oraz Związek Pol­s­kich Artys­tów Fotografików zaprasza­ją w niedzielę 27 listopada 2016 od godz. 10:00 do godz. 18.00 na Warsz­taty fotograficzne — “OKO W OKO CZYLI TAJEMNICE UDANEGO PORTRETU” — Beata Men­drek i Antoni Kreis. Warsz­taty odbędą się w siedz­i­bie ROK ul. Ogińskiego 13a w Częs­to­chowie.

new_001

Beata Men­drek — artys­ta fotografik, członek Związku Pol­s­kich Artys­tów Fotografików, autorka wys­taw i pro­jek­tów fotograficzny­ch, wykład­ow­ca szkoły fotografii oraz kursów i warsz­tatów; strona autorska: www.horyzonty.net
Antoni Kreis — artys­ta fotografik, członek Związku Pol­s­kich Artys­tów Fotografików, uczest­nik kilkuset wys­taw zbiorowych, autor blisko stu pre­mierowych wys­taw autors­kich i pro­jek­tów indy­wid­u­al­ny­ch, autor tek­stów poe­t­y­c­kich, wielo­let­ni muzyk, wykład­ow­ca szkoły fotografii oraz kursów i warsz­tatów fotograficzny­ch.
Beata Men­drek i Antoni Kreis prowadzą cieszące się sporym powodze­niem, autorskie warsz­taty fotograficzne, m.in. “INTERPRETACJA OBRAZU FOTOGRAFICZNEGO”, “ABSURD -IRONIA, SKANDAL I GROTESKA CZYLI PORTRET (i nie tylko) NIEPOWAŻNY!”, “AUTOPORTRET CZYLI OBIEKTYW NA SIEBIE”, “FOTOKICZ, STYLISTYKA BŁĘDU czyli FOTOGRAFIA NA OPAK”, “POSZUKIWANIE KWIATU PAPROCI” czy “FOTOGRAFICZNIE-FILMOWO”.
Więcej na www.fotowarsztaty.eu

new_002

new_003

new_005

new_006

new_009

new_010

————————————————————————-


Wieczór autorski Jow­ita Mor­mul „Wstęp do reflek­sji”

new_316d

Region­al­ny Ośrodek Kul­tu­ry w Częs­to­chowie zaprasza w piątek 25 listopada 2016 o godz. 20:00 na wieczór autorski Jow­ita Mor­mul „Wstęp do reflek­sji”. Spotkanie odbędzie się w siedz­i­bie ROK ul. Ogińskiego 13a w Częs­to­chowie.

new_009-produkt-dmo-4

Jow­ita Bog­na Mor­mul
Adi­unkt Insty­tu­tu Sztuk Piękny­ch Uni­w­er­syte­tu Jana Kochanowskiego w Kiel­cach. Dok­torat w zakre­sie sztuk fil­mowych w dyscy­plin­ie artysty­cznej fotografia w Państ­wowej Wyższej Szkole Sztuk Fil­mowych Telewiz­yjny­ch i Teatral­ny­ch w Łodzi (2008 r.). Absol­wen­tka Akademii Sztuk Piękny­ch w Krakowie Wydzi­ału Malarst­wa (1997 r.), i Wydzi­ału Grafiki, Kat­e­dra Fotografii (1999 r.).
Stype­ndys­tka nagrody im. Han­ny Rudzkiej-Cybisowej (1996) oraz Min­is­terst­wa Kul­tu­ry i Sztuki (1996/1997). Od 1998 r. członek Związku Pol­s­kich Artys­tów Plas­tyków, od 2001 r. członek Związku Pol­s­kich Artys­tów Fotografików.
Zain­tere­sowa­nia twór­cze: fotografia, malarst­wo, rysunek, ilus­trac­ja, film, dzi­ała­nia inter­me­di­al­ne.

————————————————————————-


Krzysztof Szla­pa „Punkt widokowy”

new_zapszlapajpg

Region­al­ny Ośrodek Kul­tu­ry w Częs­to­chowie zaprasza w poniedzi­ałek 4 listopada 2016 o godz. 18:00 na wernisaż wys­tawy fotografii Krzysztof Szla­pa „Punkt widokowy”. Wernisaż odbędzie się w siedz­i­bie ROK ul. Ogińskiego 13a w Częs­to­chowie.

new_krzysztof-szlapa-punkt-widokowy-2016-1

Krzysztof Szla­pa / Punkt widokowy

Punk­tów widokowych nie należy szukać na mapach, ich kar­tografię tworzy się najpierw w myślach, odczu­ci­ach, sko­jarzeni­ach. Później następu­je etap poszuki­wań w przestrzeni natu­ry. Nie jest to łatwe, ponieważ punk­ty te rozmieszc­zone w naszym otocze­niu dry­fu­ją swo­bod­nie, pozosta­jąc nieuch­wyt­nymi dla szy­bkiego spo­jrzenia. Dopiero gest rozłoże­nia staty­wu pozwala skon­cen­trować się i zamknąć punkt widokowy w ostate­cznym kadrze.
W miejs­cach, które fotogra­fu­ję, nie zwracam uwagi na geograficzne nazwy czy his­to­ryczne fak­ty, intere­su­ją mnie bardziej jako źródła energii, w których odna­j­du­ję arche­ty­powe znaczenia. Dla ich lep­sze­go odbioru wspo­magam się również słown­ikiem sym­boli. Zatem góra to dla mnie pępek świata, morze – pochła­ni­a­ją­ca wszys­tko głębi­na, chmu­ra – nieświado­mość, jask­inia – świat podziem­ny, dolina – łono kobi­ety, rzeka – prze­moż­na potę­ga, las – ucieczka od ludzi, źródło – natch­nie­nie, dro­ga – tęs­kno­ta za prze­wod­nikiem.
Tworząc tę ser­ię zdjęć próbu­ję zrozu­mieć znacze­nie kra­jo­brazu, owład­nię­ty jego walorem wiz­ual­nym, rekon­stru­u­ję arche­ty­powy sens otacza­ją­cy­ch mnie przestrzeni. Płynę w nich wraz ze światłem, za którym wodzi mój wzrok. Patrzę i fotogra­fu­ję oga­r­ni­a­ją­cy mnie widok, choć nie jestem mis­trzem pejza­żu i nie staram się ubier­ać w jego płaszcz. Znikam w mojej niewidocznej pel­erynie, by moc­niej odczuć i wyraźniej zobaczyć ukry­te sed­no punk­tu widokowe­go.

new_krzysztof-szlapa-punkt-widokowy-2016-2

Krzysztof Szla­pa — rocznik 1987. Od urodzenia mieszka w Katow­icach. Członek Związku Pol­s­kich Artys­tów Fotografików, autor wys­taw indy­wid­u­al­ny­ch i uczest­nik wys­taw zbiorowych, uczest­nik Szkoły Widzenia oraz Grupy 999, kura­tor w Galerii Pustej cd. w Jaworznie oraz w Galerii Za Szy­bą w Katow­icach, lau­re­at nagrody dla młode­go twór­cy imienia Anny Cho­j­nack­iej, orga­ni­za­tor warsz­tatów fotograficzny­ch dla dzieci, młodzieży i dorosły­ch — we współpra­cy z różnymi insty­tuc­jami — oraz autors­kich spotkań. Z wyk­sz­tałce­nia nauczy­ciel.
Strona inter­ne­towa: krzysztofszlapa.katowice.pl

Wys­tawy: Widokówki z mias­ta we mnie (2009), W zasięgu wzroku, Pamięt­nik (2013), Widze­nie natu­ry – nat­u­ra widzenia, Dom kul­tu­ry (2014), Zapis cza­su, Hand­made, Ustąp mi słoń­ca (2015), Klucz drzew, Reflek­sje, Punkt widokowy

new_krzysztof-szlapa-punkt-widokowy-2016-3

new_krzysztof-szlapa-punkt-widokowy-2016-4

————————————————————————-


NATECHWILEMATERIALNE-NIEMATERIALNE

new_plakat

MATERIALNE-NIEMATERIALNE /wystawa fotografii zre­al­i­zowana w ramach pro­jek­tu NATECHWILE przy współpra­cy ze Szkołą Fotografii FOTOEDUKACJA.

Świat mate­ri­al­ny dotykamy, widz­imy… potrafimy nazwać… wyda­je nam się, że rozu­miemy… mate­ri­al­ny jest nauką, pieniądzem, słowem… słowem, które coś znaczy… bez domysłów, obiet­nic, marzeń…
Mate­ri­al­ny jest struk­turą, ma swo­je ksz­tał­ty i fak­tu­ry, ma swo­je ciepło i chłód, wyczuwal­ny zmysłowo… ma swo­je szorstkoś­ci i delikat­noś­ci… kobiece i mniej kobiece…
Mate­ri­al­ny… ten, dokład­ny, rozu­mowy, dotykany…
… nie­ma­te­ri­al­ny? Odwrot­ny? Inny?
W świecie nie­ma­te­ri­al­nym, nie ma miejs­ca na rozu­mowe dotykanie prawdy… tu najważniejsze są sko­jarzenia i sym­bole… marzenia i prag­nienia… akcep­tac­je i nieak­cep­tac­je…
Struk­tu­ry wirtu­al­ne, wyimag­i­nowane, emocjon­al­ne… ciepło wewnętrzne… emoc­je i prag­nienia… nie słowa a obiet­nice, nie dotykanie a odczuwanie…
Czy mogą ist­nieć osob­no? Nieza­leżnie?
Czy dotykana struk­tu­ra nie może być sym­bol­icz­na?
Czy wypowiedziane słowo nie może być abstrakcją?
Czy konkret­ny ksz­tałt nie może przy­brać odmi­en­nej formy?
Wszys­tko zależy od kon­tek­stu, wrażli­woś­ci, prawdy wewnętrznej i dia­logu.

Wys­tawa MATERIALNE-NIEMATERIALNE to zestaw dyp­tyków autors­kich. Wchodząc w reakcję dzi­ała­nia grupowe­go wypowiedzi autorskie zostały „rozdzielone” i połąc­zone w nowe formy, w nowe dialogi. Fotografie te, a raczej zilus­trowane światy materii i nie­ma­terii, nabrały nowych znaczeń, nowych przesłań, nowych kon­tek­stów. Jak w życiu… wszys­tko zależy od kon­tek­stu i … dia­logu.

W wys­taw­ie udzi­ał biorą (słuchacze i absol­wen­ci): Alek­sander Bartecki, Paweł Bur­da, Mar­ta Fujarska, Iwona Ger­manek, Leszek Golowski, Mateusz Jandzioł, Dag­mara Kasper­czyk, Sabi­na Marusza, Katarzy­na Paw­likowska, Eweli­na Plu­ta, Dar­iusz Zakrzewski, Mag­dale­na Zaton,
oraz:
Antoni Kreis – członek Związku Pol­s­kich Artys­tów Fotografików, uczest­nik kilkuset wys­taw zbiorowych, autor blisko stu pre­mierowych wys­taw autors­kich i pro­jek­tów indy­wid­u­al­ny­ch, autor tek­stów poe­t­y­c­kich, wielo­let­ni muzyk, wykład­ow­ca szkoły fotografii oraz kursów i warsz­tatów fotograficzny­ch.

Woj­ciech Kukuczka – fotograf i kura­tor Galerii NEGATYW, autor wielu pro­jek­tów indy­wid­u­al­ny­ch i zbiorowych, wykład­ow­ca warsz­tatów z zakre­su fotografii oraz ani­macji.

Beata Men­drek — członek Związku Pol­s­kich Artys­tów Fotografików, autorka wys­taw i pro­jek­tów fotograficzny­ch, wykład­ow­ca szkoły fotografii oraz kursów i warsz­tatów, strona autorska: www.horyzonty.net

Tek­st i koor­dy­nac­ja pro­jek­tu: Beata Men­drek

————————————————————————-


Jolan­ta Ryc­er­ska „Sąsiedzi”

new_zaproszenie_mo_pusta_rycerska_2016_jpg-1

Katow­ice Mias­to Ogrodów — Insty­tuc­ja Kul­tu­ry im. K. Boch­enek zaprasza dnia 26.10. 2016 o godz. 18.00 na wernisaż wys­tawy fotografii Jolan­ta Ryc­er­ska „Sąsiedzi”

Wernisaż odbędzie się w Galerii PUSTA Plac Sej­mu Śląskiego 2. Wys­tawe moż­na oglą­dać do 4.12.2016

Wys­tawa Sąsiedzi jest prezen­tacją pon­ad stu czarno-biały­ch fotografii pow­stały­ch na Ukrainie pod­czas ośmiu podróży do miast i wsi obwodu wołyńskiego, tarnopol­skiego oraz iwanofrankowskiego w lat­ach 2014–16. Pow­stałe prace są wynikiem subiek­ty­wne­go wyboru kadrów, które z autorskiej pozy­cji są istot­ne dla pod­jętej próby zrozu­mienia tego sąsiedzkiego kra­ju — wciąż niepoz­nane­go, paradok­sal­nie odległe­go, naz­nac­zone­go dra­matami his­torii i licznymi trud­noś­ci­ami ter­aźniejs­zoś­ci.

Aktu­al­na wys­tawa jest kon­tynu­acją pra­cy nad tem­atem – otwar­cie pro­jek­tu miało miejsce pod­czas wys­tawy Polisemia znaczeń w warsza­wskiej Galerii Obok. Prezen­towane wów­czas fotografie były wyrazem poszuki­wa­nia znaczą­cy­ch (w świ­etle oso­bisty­ch poglądów i przekon­ań autorki) obrazów dzisiejszej Ukrainy – moty­wów odmi­en­nie odbier­any­ch przez Polaków i Ukraińców. Tak uwy­puk­lone różnice były punk­tem wyjś­cia dla dal­sze­go zgłębia­nia pod­ję­ty­ch prob­lemów. Wys­tawa Sąsiedzi jest rozwinię­ciem i dal­szą eksplo­racją odkry­ty­ch wów­czas wątków. Kole­jne wyjazdy okazy­wały się bowiem podróżą „w głąb” — z racji więk­sze­go zrozu­mienia tem­atu i pogłę­bi­enia per­cepcji autorskiej w pro­ce­sie stawa­nia wobec ter­aźniejs­zoś­ci i przeszłoś­ci sąsiedz­kich nar­o­dów, jak i z powodu odkry­wa­nia kole­jny­ch znaczą­cy­ch miejsc, spo­tyka­nia ludzi, którzy chęt­nie pokazu­ją swój świat, robiąc przy tym wszys­tko, aby pomi­mo trwa­jącej wojny i biedy pozostawać w nadziei na dobre jutro. Owocem wyjazdów były kadry-sym­bole, pod­dane wiz­ual­iza­cji skró­ty myślowe, wykadrowane wycinki miejsc znaczą­cy­ch, wiele mówiące twarze napotkany­ch osób. Żad­na z fotografii nie była insc­eni­zowana, wszys­tkie pow­stały w sposób nat­u­ral­ny, za zgodą fotografowany­ch.

Podróże po Ukrainie przynoszą wiele zaskoczeń. Pier­wszym jest odkrycie znaczą­cy­ch różnic pomiędzy sąsiedzkimi kra­jami. Różnic i specy­ficzne­go kolory­tu, które czynią ten geograficznie bliski kraj niemal egzo­ty­cznym dla nas. Różnice te są tak liczne i głębok­ie, że początkowo ich odkry­wanie i odru­chowe defin­iowanie sku­pia całą uwagę. Drugim — jest wielka gościn­ność i otwartość napotkany­ch osób. Niemal każde drzwi otwier­a­ją się sze­roko, fotograf z Pol­ski zapraszany jest do bajecznie kolorowych wnętrz domów, fotografowanie i roz­mowa zda­je się być czymś nat­u­ral­nym, niemal oczeki­wanym. Na tle tego pojaw­ia się kole­jne zaskocze­nie – pomi­mo okazy­wanej dużej sym­pa­tii i sza­cunku dla Polaków oraz Pol­ski, ma miejsce niemal całkowite zatar­cie mate­ri­al­ny­ch śladów pol­skiej obec­noś­ci na tam­ty­ch ziemi­ach oraz odmi­en­ne rozu­mie­nie trag­icznej his­torii, zwłaszcza lat 1943–44. Następu­je negac­ja prawdy i mech­a­nizmy samous­praw­iedli­wienia oraz próby usil­ne­go przekony­wa­nia, że liczy się wyłącznie brat­nia ter­aźniejs­zość naszy­ch nar­o­dów. Na tle tego, boleśnie uderza zauważal­ny powrót godła Ukrainy na tle czer­wono-czarnym, prze­sunię­cie sym­pa­tii nar­o­dowych w stronę naras­ta­jące­go kul­tu Stepana Ban­dery i UPA oraz ich czynów przy jed­noczes­nym pielęg­nowa­niu aspiracji europe­js­kich.

Wszys­tko to spraw­ia, że trud­no zbu­dować syn­te­ty­czny obraz dzisiejszej Ukrainy – która dla nas Polaków jest, i na dłu­go pozostanie, kra­jem niejed­noz­nacznym w oce­nie. Owszem — fas­cynu­ją­cym innoś­cią, przy­cią­ga­ją­cym spon­tan­iczną otwartoś­cią ludzi, chę­cią pod­ję­cia wysiłków pójś­cia wyty­c­zoną przez Pol­skę drogą ku Europie, czy staw­ienia oporu w aktu­al­nie trwa­jącej wojnie, ale również budzą­cym demony – otwier­a­ją­cym nieza­lec­zone rany pamię­ci, lęki przed możli­wymi skutkami niewycią­ga­nia należny­ch wniosków z his­torii. Skutku­je to pojaw­ian­iem się specy­ficzny­ch, częs­to ambi­wa­lent­ny­ch odczuć pod­czas podróży i samego fotografowa­nia. Ich owocem są zdję­cia o dużym ładunku emocjon­al­nym i sym­bol­icznym. Każde z nich wnosi swo­ją cząstkę znaczeniową w pow­stały mozaikowy obraz współczes­nej Ukrainy — widzianej w dość oso­bisty sposób. 

Początkowo celem mojej podróży była próba zrozu­mienia. Ter­az – z per­spek­ty­wy cza­su i prze­by­ty­ch doświad­czeń – dokonu­ję nie­u­niknionej korek­ty. Miejsce niedostęp­ne­go na tym etapie zrozu­mienia zaj­mu­je chęć poz­na­nia, wnikli­we­go przyjrzenia się i prezen­tacji pobrany­ch wycinków świata Sąsi­adów. Poszczegól­ne fotografie na tej wys­taw­ie są jak okruchy rozbite­go zwier­ci­adła słyn­nej baśni – trud­no złożyć je w jeden obraz, pomi­mo tego, w każdym z nich moż­na dostrzec zarazem odbi­cie rzeczy­wis­toś­ci, jak i samego siebie w kon­tak­cie z nią. Każdy z nich jest cząstką uni­w­er­sal­nej opowieś­ci, którą pisze­my.”

Jolan­ta Ryc­er­ska – urod­zona w Lublin­ie, z wyk­sz­tałce­nia filo­zof (Filo­zofia Teo­re­ty­cz­na na KUL) i fotograf (Studi­um Fotografii ZPAF, Europe­jska Akademia Fotografii, otwarty przewód dok­torski na Akademii Sztuk Piękny­ch w Warsza­w­ie). Od kilku­nas­tu lat akty­wnie fotogra­fu­je – jest autorką kilkudziesię­ciu wys­taw indy­wid­u­al­ny­ch i zbiorowych oraz kura­torką kilkudziesię­ciu wys­taw i pro­jek­tów. Członek ZPAF od 2005 roku. Od 2009 roku pełni funkcję preze­sa Okręgu Warsza­wskiego ZPAF, od 2011 roku – także Zarzą­du Główne­go ZPAF. W 2013 roku otrzy­mała Nagrodę Spec­jal­ną Min­is­tra Kul­tu­ry i Dziedz­ict­wa Nar­o­dowe­go za osiąg­nię­cia twór­cze i zasługi w pop­u­laryza­cji fotografii. Od kilku lat jest wykład­ow­cą Studi­um Fotografii ZPAF, jurorką liczny­ch konkursów fotograficzny­ch, dyrek­torem trzech edy­cji fes­ti­walu War­saw Pho­to Days oraz Warsza­wskiego Fes­ti­walu Fotografii Artysty­cznej 2015. W roku 2016 została stype­ndys­tką MKIDN oraz członk­inią Rady Kura­torów Galerii Korde­gar­da. Mieszka i pracu­je w Warsza­w­ie.

kura­tor wys­tawy: Katarzy­na Łata-Wrona

————————————————————————-


Beata Men­drek, Antoni Kreis “Miejs­ca i chwile”

new_plakat_druk

Muzeum Miejskie w Siemi­anow­icach Śląs­kich oraz Związek Pol­s­kich Artys­tów Fotografików Okręg Śląski mają zaszczyt zaprosić na wernisaż wys­tawy fotografii Beaty Men­drek i Antoniego Kreis­apt. „Miejs­ca i chwile”
Wernisaż odbędzie się 19 października (śro­da) 2016 o godz. 18.00 w siedz­i­bie Muzeum Miejskiego (stary spich­lerz) przy ul. Chopina 6

Beata Men­drek i Antoni Kreis — Miejs­ca i chwile… fotografowane osob­no, pisane osob­no… dwa spo­jrzenia, dwie myśli… z założe­nia, lecz cza­sem zaskaku­ją­co podob­ne, sym­bio­ty­czne, tożsame…

Miejs­ca i chwile, przeży­cia i tęs­kno­ty, pię­kno i niez­go­da na rzeczy­wis­tość, radość i moment nos­tal­gii, szarość i bar­wy, samot­ność i tłumy, spokój i cisza, krzyk i wołanie, taniec ze śpiewem, muzyka
z gwarem, gar­nek z zupą, fil­iżanka z aro­maty­czną kawą… miejs­ca i chwile… każdy ma swo­je… zauważone pośpiesznie czy te kon­tem­plowane, doświad­c­zone i zanal­i­zowane czy te lekko porus­zone, delikat­nie muśnięte…

new_bm_ak1

Dajesz swo­je miejsce, dajesz swo­ją chwilę… dosta­jesz w zami­an to samo, ktoś dzieli się chwilą
i miejscem…

Dwo­je autorów, dwa spo­jrzenia… niby zupełnie indy­wid­u­al­ne, inne a jed­nocześnie tak kore­spon­du­jące ze sobą… mówiące jed­nym językiem, choć uży­wa­ją różny­ch słów, kolorów, ksz­tałtów, kom­pozy­cji.

Dwie fotografie, jed­na-pytanie, dru­ga- odpowiedź… jed­na- myśl, dru­ga- słowo… jed­na-spo­jrze­nie… dru­ga-dźwięki.
Dyp­tyki pow­stałe z dwois­tej osobowoś­ci, dwois­te­go autorstwa… dwois­tej wrażli­woś­ci.
Przenika­jące się, wnika­jące for­mą, struk­turą i treś­cią… dopeł­ni­a­jące i kon­trastu­jące… zada­jące pyta­nia i dające odpowiedź.

Dyp­tyki… miejs­ca i chwile… dwie fotografie… jed­na całość…

Ta wys­tawa, wyłoniła się pewne­go dnia niespodziewanie, zupełnie nieza­leżnie ze wspól­ne­go pro­jek­tu: Miejs­ca i chwile… treś­ci do „nie swoich fotografii”.
Pro­jekt rozpoczęliśmy w lutym 2016 roku, a pole­ga on na wza­jem­nej wymi­an­ie fotografii i pisa­niu do nich tek­stowych inter­pre­tacji.
Pro­jekt na dzień dzisiejszy (październik 2016) liczy pon­ad 400 obrazów i tyle samo ich słowny­ch inter­pre­tacji.

Kole­jnym etapem-kon­sek­wencją-rozwinię­ciem jest autorski pro­jekt warsz­tatów: „Inter­pre­tac­ja obrazu fotograficzne­go”, opar­ty na doświad­cze­niu, pasji i umiejęt­noś­ci odczy­ty­wa­nia i odczuwa­nia treś­ci, emocji i intencji zawarty­ch w obra­zie, które wspól­nie prowadz­imy dla zain­tere­sowany­ch taką for­mą poj­mowa­nia fotografii.

new_bm_ak2

Beata Men­drek — artys­ta fotografik, członek Związku Pol­s­kich Artys­tów Fotografików, autorka wys­taw i pro­jek­tów fotograficzny­ch, wykład­ow­ca szkoły fotografii oraz kursów i warsz­tatów strona autorska: www.horyzonty.net
Antoni Kreis — artys­ta fotografik, członek Związku Pol­s­kich Artys­tów Fotografików, uczest­nik kilkuset wys­taw zbiorowych, autor blisko stu pre­mierowych wys­taw autors­kich i pro­jek­tów indy­wid­u­al­ny­ch, autor tek­stów poe­t­y­c­kich, wielo­let­ni muzyk, wykład­ow­ca szkoły fotografii oraz kursów i warsz­tatów fotograficzny­ch.

————————————————————————-


Józef Wol­ny “Metafotofizyka” Gale­ria ZA SZYBĄ

new_zaproszenie_jwolny_dl_druk_krzywe-copy

Miejski Dom Kul­tu­ry “Koszutka” fil­ia “Dąb” oraz Związek Pol­s­kich Artys­tów Fotografików Okręg Śląski zaprasza na wernisaż wys­tawy Józef Wol­ny “Metafotofizyka”. Wernisaż odbędzie się 7 października 2016 o godz. 18.00 w Galerii ZA SZYBĄ mieszczącej się w Katow­icach przy ul. Krzyżowej 1

new_jozef-wolny-dab-wystawa-15

new_jozef-wolny-dab-wystawa-23

Wys­tawa fotografii Meta-foto-fizyka Od lat fotogra­fu­ję z potrze­by ser­ca i rozu­mu. Fas­cynu­je mnie w fotografii „napię­cie” pomiędzy unikalnym potenc­jałem oso­bis­te­go życia a energią obrazów świata i idei. Tę różnicę potenc­jałów rozu­miem jako szczegól­ny rodzaj świado­moś­ci, nazy­wam ją meta-foto-fizyką. Się­ga­jąc po aparat fotograficzny, tworzę śla­dy włas­nej osobowoś­ci i dzielę się z innymi tym, co ważne. Nigdy nie miałem wąt­pli­woś­ci że aparat fotograficzny rejestru­je także to co niewidoczne, tajem­ne. Sztuka fotografii jest dla mnie gestem pamię­ta­nia, auto­portretem, darowaniem sobie i innym „czegoś cen­nego”. Swo­je zdję­cia postrzegam jako fizy­czne obiek­ty, pudełka, pełne nie­ma­te­ri­al­ny­ch, oso­bisty­ch doświad­czeń i odwołań. Od daw­na wiem że fotografia wpierw zaspoka­ja potrze­by, a z upły­wem cza­su sama sta­je się potrze­bą. Fotografowanie jest czyn­noś­cią wyjątkową, prag­nie­niem bycia lep­szym od siebie samego sprzed kilku dni, miesię­cy czy lat. Tak naprawdę wszys­tko, co ważne, jest poza obrazem, tkwi w nas samy­ch,- zawsze kiedy mozol­nie tworzymy włas­ne obrazy i gdy urzeka­ją nas fotografie inny­ch. Fotografia, jak słowa, codzi­en­nie pozwala mi rozu­mieć i trwać. W tym sen­sie jest drogą dla każde­go i ma niewycz­er­pa­ny potenc­jał.

new_jozef-wolny-dab-wystawa-26

Józef Wol­ny Rocznik 1960, urod­zony w Rudzie Śląskiej. Od 1983 r. akty­wnie uczest­niczył w pra­cach Katow­ick­iego Towarzyst­wa Fotograficzne­go, biorąc udzi­ał w wielu wys­tawach, konkur­sach i prezen­tac­jach. Zawodowo związany był jako eta­towy fotore­porter z tygodnikami:“Panorama”, “Kato­lik”, “Gaze­ta Wyborcza”,“Super Express”. Obec­nie pracu­je w tygod­niku “Gość Niedziel­ny” jako fotoedy­tor i szef dzi­ału foto. Zainicjował spotka­nia Śląskiego Towarzyst­wa Fotograficzne­go. Upraw­ia fotografię czarno-białą mieszczącą się w nur­cie fotografii auto­nom­icznej, twór­ca poję­cia meta-foto-fizy­cznoś­ci. Członek ZPAF od sty­cz­nia 2003 roku, nr legi­t­y­macji 855.

new_jozef-wolny-dab-wystawa-27

————————————————————————-


Spotkanie z Ryszardem Czer­nowem w częs­to­chowskim ROK

new_zaprczernow-plakat

Region­al­ny Ośrodek Kul­tu­ry w Częs­to­chowie zaprasza w poniedzi­ałek 3 października 2016 o godz. 19:00 na spotkanie autorskie z Ryszardem Czer­nowem, prowadze­nie Krzysztof Jurecki i Sła­womir Jodłowski. Spotkanie odbędzie się w siedz­i­bie ROK ul. Ogińskiego 13a w Częs­to­chowie. Pro­jekt real­i­zowany w ramach Mobil­ne­go Uni­w­er­syte­tu Kul­tu­ry i Sztuki.

new_organicus_druk_11

dr hab. Ryszard Czer­now.
Z wyk­sz­tałce­nia oper­a­tor fil­mowy. Adi­unkt na Wydziale Radia i Telewiz­ji im. Krzyszto­fa Kieślowskiego Uni­w­er­syte­tu Śląskiego w Katow­icach. Członek Związku Pol­s­kich Artys­tów Fotografików od 1994 roku. Fotografią artysty­czną zaj­mu­je się od początku lat osiemdziesią­ty­ch. Prekur­sor twór­czego wyko­rzys­ta­nia tech­nik cyfrowych w fotografii artysty­cznej.
Autor wielu wys­taw indy­wid­u­al­ny­ch, między innymi takich jak „Cyber­grafia”, „Poz­nałem Go”, „Mury Kaz­imierza”, „Bramy do… ”, „Światło i kamień”, “Dygres­je”, “Ostat­ni śnieg — przemi­any”,
“Świat z cegieł” “Martwe z natu­ry”.
Od wielu lat zaj­mu­je się także pro­jek­towaniem graficznym. W jego pro­jek­tach szczegól­ną rolę odgry­wa bard­zo subiek­ty­w­na autorska fotografia. Ryszard Czer­now jest twór­cą plakatów do wielu filmów fab­u­larny­ch między innymi takich reży­serów jak: Krzysztof Zanus­si, Agnieszka Hol­land, Feliks Falk, Jan Jakub Kol­ski, Jan Kidawa Błoński oraz do spek­tak­li teatral­ny­ch w Teatrze im. Juliusza Słowack­iego w Krakowie.
Jako reży­ser i oper­a­tor zre­al­i­zował także szereg teledysków dla kul­towych pol­s­kich grup muzy­czny­ch, takich jak „Repub­lika”, „Dżem”, „Golec uOrkies­tra” “Shakin’Dudi” itd.
Lau­re­at stype­ndi­um Marsza­łka Wojew­ództ­wa Śląskiego w dziedzinie kul­tu­ry w roku 2004
oraz nagrody Prezy­den­ta Mias­ta Tychy w roku 2015. 

new_organicus_druk_5

new_organicus_11

Prowadzą­cy:
Krzysztof Jurecki — kry­tyk i his­to­ryk fotografii, członek hon­orowy ZPAF, wykład­ow­ca WSSiP w Łodzi
Sła­womir Jodłowski — instruk­tor d. s. fotografii Region­al­ne­go Ośrod­ka Kul­tu­ry w Częs­to­chowie, art. fotografik, członek ZPAF.
Wstęp wol­ny. Pro­jekt dofi­nan­sowany ze środ­ków Wojew­ództ­wa Śląskiego.

Region­al­ny Ośrodek Kul­tu­ry w Częs­to­chowie zaprasza na otwarce wys­tawy fotografii członków Jura­jskiego Fotok­lubu częs­to­chowa “INDUSTRIALNA FOTOARANŻACJA/odsłona druga/”

new_zapindfoto2

————————————————————————-


I Otwarte Mis­tr­zost­wa Wojew­ództ­wa Śląskiego w Fotografowa­niu Foto­sprint 2016

FOTOSPRINT 2016 - plakat A3.cdr

I OTWARTE MISTRZOSTWA WOJEWÓDZTWA ŚLĄSKIEGO W FOTOGRAFOWANIU. FOTOSPRINT 2016” 

Ter­min: 8–9 października 2016r
Rejes­trac­ja: www.fotosprint.org/rejestracja

Miejsce:
Start 8 października godz. 10.00 w Katow­icach, w siedz­i­bie Śląskiego Odd­zi­ału ZPAF, ul. Św. Jana 10 (IIp.)
Opcjon­al­nie: Przewidu­je­my możli­wość alter­naty­wne­go star­tu 8.10.2016 o godz. 10.00 w Częs­to­chowie, w siedz­i­bie Ośrod­ka Pro­mocji Kul­tu­ry „Gaude Mater” ul. Dąbrowskiego 1 Ip. (w pobliżu Placu Bie­gańskiego)
Finał 9 października 2016 godz. 17.00 w „Pubie Sportowym Stacher­czak”, al. Koś­ciuszki 1, Częs­to­chowa
Kapituła konkur­sowa: Woj­ciech Grzędz­iński, Arka­diusz Ławry­wian­iec

Nagrody: markowy sprzęt fotograficzny od Nikon Pol­ska i wiele inny­ch

Paki­et star­towy: dla każde­go zawod­nika

For­muła: nowa­torska, dwud­niowa, 24-godzin­na, jed­nozd­ję­ciowa, sportowa, dynam­icz­na, turniejowa
Sławy pol­skiej fotografii, zaskaku­ją­cy tem­at, niebanal­na sportowa for­muła, cen­ne nagrody i prak­ty­cz­na wiedza – tego nie powin­no zabraknąć także pod­czas I Otwarty­ch Mis­tr­zostw Wojew­ództ­wa Śląskiego w Fotografowa­niu „Foto­sprint 2016”. Konkursów fotograficzny­ch w Polsce jest wiele, ale chce­my , żeby ten właśnie w szczegól­ny sposób zapadł w pamięć odbior­ców.
Po sukce­sach konkursów „Fotomara­ton 2013”, „Fotomara­ton 2014”, “Foto­sprint 2015” i “Fotomara­ton 2016” w Częs­to­chowie, oraz ubiegłoroczne­go pro­jek­tu „Fotograficzny­ch Wtorków” i por­talu Fotomedaliki.pl z ich Konkur­sami Miesią­ca, wzmoc­nieni o nowych, uznany­ch w środowisku, członków zarzą­du i rady Fun­dacji, postanow­iliśmy w tym roku prze­nieść sprawd­zoną i lekko zmody­fikowaną for­mułę na teren Wojew­ództ­wa Śląskiego. Oczy­wiś­cie postaramy się, aby ta for­muła była jak naj­ciekawsza i jak najbardziej dynam­icz­na, uwzględ­ni­a­ją­ca uwagi uczest­ników i nasze doświad­cze­nie.
I edy­c­ja konkur­su „Mis­tr­zost­wa Wojew­ództ­wa Śląskiego w Fotografowa­niu. Foto­sprint 2016” odbędzie się 8. i 9. października 2016 w Katow­icach, Częs­to­chowie i na tere­nie całe­go Wojew­ództ­wa Śląskiego.
W Jury konkur­su zasiądą:
Woj­ciech Grzędz­iński – (ur. 1980, w Warsza­w­ie). Fotore­porter. Lau­re­at konkursów fotograficzny­ch World Press Pho­to, Visa D’Or, NPPA, Sony World Pho­tog­ra­phy Awards, Grand Press Pho­to i in. Autor zdję­cia roku 2009 i zdję­cia dekady (2014 rok) w konkur­sie BZWBK Press Pho­to. Juror ogólnopol­s­kich i lokalny­ch konkursów fotograficzny­ch. W fotografii intere­su­je się człowiekiem i emoc­jami. Fotografował w stre­fach kon­flik­tów zbro­jny­ch. W lat­ach 2011–2015 szef zespołu fotografów w Kance­larii Prezy­den­ta RP i fotograf oso­bisty Prezy­den­ta RP. Stype­ndys­ta Min­is­tra Kul­tu­ry i Dziedz­ict­wa Nar­o­dowe­go na rok 2014. Członek Związku Pol­s­kich Artys­tów Fotografików.
Arka­diusz Ławry­wian­iec — członek Zarzą­du Fun­dacji Fes­ti­wal Sztuki Fotore­por­tażu. Absol­went Wyższej Szkoły Ped­a­gog­icznej w Opolu. Fotografią zaj­mu­je od 1986 roku. W lat­ach 1994–2015 pra­cow­ał w Dzi­en­niku Zachod­nim jako fotore­porter. Od 2009 uczy w Policeal­nej Szkole Fotograficznej Fotoe­dukac­ja w Katow­icach. Od 2010 jest członkiem ZPAF. Autor i współau­tor wys­taw w Katow­icach, Krakowie, Tychach, Cieszynie, Kłodzku, Warsza­w­ie, Sos­now­cu, Saint-Eti­en­ne, Kolonii, Skop­je, Mont­pel­lier. W lat­ach 2011 i 2013 był stype­ndys­tą Marsza­łka Wojew­ództ­wa Śląskiego w dziedzinie kul­tu­ry. W 2011 roku otrzy­mał Nagrodę Prezy­den­ta Mias­ta Katow­ice w dziedzinie kul­tu­ry. Jest współau­torem reak­ty­wowane­go konkur­su Śląska Fotografia Pra­sowa. Obec­nie fotore­porter Insty­tucji Kul­tu­ry „Katow­ice. Mias­to Ogrodów”
Orga­ni­za­tor Konkur­su: „Fun­dac­ja Fes­ti­wal Sztuki Fotore­por­tażu”.

Pro­jekt dofi­nan­sowany przez: Urząd Mias­ta Częs­to­chowa i Urząd Marsza­łkowski Wojew­ództ­wa Śląskiego

Spon­sorzy: „Nikon Pol­ska”, „Fuji­film”, „Foto­jok­er”, „KZK GOP”, „X-KOM”, „Bakalland S.A.”, „MOKATE SA”, „Wodociągi Częs­to­chowskie”, „MPK Częs­to­chowa”, „Browar Czen­sto­chovia”, „Hotel Fajkier”, „Rotary Club”, „Gale­ria Teatr from Poland”

Part­nerzy: „Region­al­ny Fun­dusz Gospo­dar­czy Częs­to­chowa”, „ZPAF Odd­zi­ał Śląski”, „Pub Sportowy Stacher­czak”, „OPK Gaude Mater”, „Juras­sic Pho­to Team”, „Region­al­ny Ośrodek Kul­tu­ry w Częs­to­chowie”, „Stu­dio Graf­fi­ti”, Piotr Jędryka, Policeal­na Szkoła Fotograficz­na Fotoe­dukac­ja Katow­ice, Zespół Szkół Plas­ty­czny­ch im. Jacka Mal­czewskiego w Częs­to­chowie, Zespół Szkół im. Bolesława Prusa w Częs­to­chowie

Patroni medi­al­ni: „TVP Katow­ice”, „PRESS”, „Dzi­en­nik Zachod­ni”, „Radio Katow­ice”, „miasto-ogrodów.eu”, „Dig­i­tal Cam­era Pol­ska”, „Foto*Plus”, „Radio Jura”, „TV Ori­on”, „Radio Fiat”, „naszemiasto.pl”, „Czestochowskie24.pl”, „Jas­ne, że Częs­to­chowa”, „cz.info.pl”, „Gaze­ta Częs­to­chowska”, „zdrowaczestochowa.pl”, „Częs­to­chowa w Obiek­ty­wie”.
„I Otwarte Mis­tr­zost­wa Wojew­ództ­wa Śląskiego w Fotografowa­niu. Foto­sprint 2016” to wyjątkowy, pio­nier­ski pro­jekt z uatrak­cyjnioną for­mułą. Jest jed­nym z ważniejszy­ch przed­sięwz­ięć odby­wa­ją­cy­ch się w ramach przy­go­towań do Fes­ti­walu Sztuki Fotore­por­tażu, główne­go celu naszej Fun­dacji.
Nowoś­ci będzie parę. Po pier­wsze będzie to konkurs jednod­niowy. Po drugie do konkur­su zgłosimy tym razem tylko jed­no zdję­cie, wybrane z pośród tych zro­biony­ch po star­cie i ogłosze­niu tem­atu. Po trze­cie pod­czas finału pokazane będą wszys­tkie dopuszc­zone zdję­cia i ich oce­na będzie pub­licz­na z udzi­ałem pub­licznoś­ci. Po czwarte finał konkur­su będzie miał dynam­iczną for­mę turniejową.
Podob­nie, jak w poprzed­nich naszy­ch ogólnopol­s­kich konkur­sach, real­i­zowany­ch od 2013 roku, liczymy, że uczest­ni­cy konkur­su zapro­ponu­ją nam inne spo­jrze­nie na rzeczy powszech­nie znane, zgod­nie z maksymą Davi­da duChem­i­na „Fotogra­fu­jąc, staraj się pokazać to, czego bez ciebie nikt by nie zobaczył”, że uda się im uwiecznić „decy­du­ją­cy moment” wg. słyn­nej kon­cepcji Hen­ri Cartier Bres­sona.
Dla kogo jest „Foto­sprint”?
Krótko mówiąc dla wszys­t­kich: zawodow­ców, ama­torówi pasjonatów tej pięknej sztuki utr­wala­nia chwili , bez wzglę­du na wiek, miejsce zamieszka­nia czy sprzęt. Najlep­sze fotografie nie są z reguły zasługą doskon­ałe­go aparatu, a tego, kto za nim stoi. Wyobraźni, wrażli­woś­ci, wyczu­cia i dobre­go kadru nie zastąpi żaden sprzęt. Konkurs jest dobrą okazją do doskonale­nia swo­je­go warsz­tatu, a jed­nocześnie – źródłem inspiracji i pomysłów, co w pra­cy zawodowych fotore­porterów, jak i hob­bystów jest cen­ne.
O co chodzi w konkur­sie?
Konkurs będzie się dzi­ać „tu i ter­az”, zatem nie pole­ga na przesyła­niu gotowych już fotografii. Zadaniem uczest­ników będzie wyko­nanie tylko jed­ne­go zdję­cia (wybrane­go oczy­wiś­cie spośród wszys­t­kich, zro­biony­ch pod­czas zawodów), naw­iązu­jące­go tem­aty­cznie główne­go tem­atu Konkur­su, który do momen­tu star­tu pozostanie tajem­nicą. Na real­iza­cję zada­nia przewidziano 24 godziny pier­wsze­go i drugiego dnia konkur­sowe­go (od godz.10.00 do godz. 10.00). Tem­at główny zostanie ogłos­zony na star­cie „Foto­sprintu” (8. października b.r., godz. 10.00, w cen­tral­nym punkcie Katow­ic w siedz­i­bie Śląskiego Odd­zi­ału ZPAF, przy ul. Św. Jana 10 IIp.). Opcjon­al­nie alter­naty­wnym, drugim miejscem star­tu będzie Częs­to­chowa, Budynek Odwachu przy Pl. Bie­gańskiego (na pra­wo od Ratusza) Przyj­mowanie prac będzie możli­we drugiego dnia konkur­sowe­go (9.10.2016) w godz. 10.00–12.00 albo e-mailem na adres foto@fotosprint.org lub poprzez fizy­czne zgry­wanie zdjęć w miejs­cu Wielkiego Finału. Finał odbędzie się w Częs­to­chowie drugiego dnia konkur­sowe­go (9.10.2016) w godz­i­nach wiec­zorny­ch, w sprawd­zonym miejs­cu, adek­wat­nym do jego sportowe­go charak­teru, „Pubie Sportowym Stacher­czak”, podziemia DH Schott, al. Koś­ciuszki 1. W Jury zasiądą sławy fotore­por­tażu a obrady zostaną przeprowadzane pub­licznie w formie warsz­tatów fotograficzny­ch. Uczest­ni­cy i pub­liczność będą mogli przyglą­dać się pogrupowanym losowo zdję­ciom i w formie pub­liczne­mu głosowa­niu Jurorów prowadzące­mu do wyboru final­istów każdej z grup elim­i­na­cyjny­ch, a następ­nie w kole­jny­ch turach pucharowych (1/16,1/8, ¼, ½, finał) doprowadz­ić do inter­ak­ty­wne­go wyboru trójki zwycięzców. Wybo­ry zwycięs­kich zdjęć w formie sportowej, pucharowej rywal­iza­cji będą miały charak­ter warsz­tatów fotograficzny­ch, pod kierunk­iem Kapituły składa­jącej się z uznany­ch w Polsce i na świecie Twór­ców. Kul­mi­na­cyjnym punk­tem Wielkiego Finału będzie ogłosze­nie wyników i wręcze­nie nagród wręcze­nie nagród i medali (być może z udzi­ałem Superg­wiazdy sprintu, Pani Ireny Szewińskiej) oraz ogłosze­nie Mis­trza WOJEWÓDZTWA ŚLĄSKIEGO W FOTOGRAFOWANIU 2016, I-ego V-ce Mis­trza i II-ego V-ce Mis­trza.
Po zakończe­niu częś­ci konkur­sowej przewidziane jest spotkanie z członkami Kapituły i prezen­tac­ja ich prac.
Jakie warunki trze­ba spełnić?
Aby wziąć udzi­ał w konkur­sie, należy najpóźniej na dzień przed startem wypełnić prosty for­mu­la­rz rejes­tra­cyjny, dostęp­ny w formie elek­tron­icznej na stron­ie inter­ne­towej orga­ni­za­tora, a także dokon­ać opłaty rejes­tra­cyjnej w wysokoś­ci 10 zł (w przy­pad­ku, jeśli wpłata nastąpi do 5. października 2016) lub 15 zł jeśli wpłata nastąpi po tym ter­minie lub w dniu star­tu. W przy­pad­ku osoby niepełno­let­niej potrzeb­ne będzie jeszcze wypełnie­nie krótkiego for­mu­la­rza. Na start wystar­czy zabrać ze sobą cyfrowy aparat fotograficzny z pustą kartę pamię­ci oraz… wyobraźnię, kreaty­wność i dobre pomysły na uję­cia.
Więcej infor­ma­cji, szczegółowy Reg­u­lam­in Konkur­su oraz for­mu­la­rz rejes­tra­cyjny moż­na znaleźć na: www.festiwalsztukifotoreportazu.org/rejestracja
www.festiwalsztukifotoreportazu.org/regulamin-konkursu/
lub
www.fotosprint.org
Pro­fil na por­talu społecznoś­ciowym:
www.facebook.com/fundacjafotoreportazu
Wydarze­nie na pro­filu społecznoś­ciowym:
https://www.facebook.com/events/1728605340736159/
Kon­takt dla mediów:
biuro@festiwalfotoreportazu.pl
Serdecznie zaprasza­my!
Zarząd Fun­dacji Fes­ti­wal Sztuki Fotore­por­tażu

FOTOSPRINT 2016 - logo.cdr

new_fundacja_fszf-logo_gray-black

————————————————————————-


II Katow­icka Noc Galerii

noc-k-plakat-2016--

Serdecznie zaprasza­my 30. wrześ­nia 2016, od godziny 17.00 do 1.00 w nocy, do wzię­cia udzi­ału w II Katow­ick­iej Nocy Galerii. NOC – K jest II Katow­icką Nocą Galerii, orga­ni­zowaną przez Katow­ice Mias­to Ogrodów — Insty­tucję Kul­tu­ry im. Krystyny Boch­enek, we współpra­cy z Gale­ri­ami i innymi miejs­cami w Katow­icach, które pro­mu­ją sztukę. Ma na celu posz­erze­nie ofer­ty ciekawych wydarzeń kul­tur­al­ny­ch w Mieś­cie i otwar­cie przestrzeni galeryjny­ch, śladem Nocy Muzeów, dla więk­sze­go grona odbior­ców. Mamy nadzieję, że choć w niewielkim stop­niu, przy­czyni się także do budowa­nia naszej miejskiej tożsamoś­ci kul­tur­owej. Tego wiec­zoru Galerie będą otwarte dla wszys­t­kich odwiedza­ją­cy­ch, ze wstępem wol­nym od opłat.

Wys­ta­wom towarzyszyć będą spotka­nia autorskie, wykłady, pokazy mul­ti­me­di­al­ne, oprowadzenia kura­torskie i wiele inny­ch ciekawych wydarzeń.

Szczegółowy plan poniżej:

NOC – K_2016:

Katow­ice Mias­to Ogrodów, Plac Sej­mu Śląskiego (hol wejś­ciowy):

- NAJMNIEJSZE KINO ŚWIATA — w ramach ARS INDEPENDENT FESTIVAL:
2-osobowe kino z reper­tu­arem krótkome­trażowych filmów, ani­macji i wideok­lipów,

- ekspozy­c­ja na parterze (przy szat­ni) – wys­tawa prac sekcji fotograficznej młodzieży biorącej udzi­ał w Kam­pusie dzi­en­nikarskim (Nikiszowiec, czerwiec/lipiec 2016), przy­go­towana pod opieką Daw­ida Chal­imo­niuka, fotore­portera Gaze­ty Wybor­czej,

- niespodzianki muzy­czne w przestrzeni budynku Mias­ta Ogrodów,

- Stre­fa Cen­tral­na (1 piętro):

21.00 – spotkanie z Miłoszem Łankiewiczem z firmy IRSA “Jak się robi neon?”

GALERIE:

1.Galeria Mias­ta Ogrodów, Plac Sej­mu Śląskiego (2 piętro)

- wys­tawa zbiorowa artys­tów sopoc­kich „Ten widok ma potenc­jał”

2. Gale­ria PUSTA, Plac Sej­mu Śląskiego (3 piętro)

- wys­tawa fotografii Tadeusza Wańskiego „Kra­jo­brazy ide­al­ne”

18.00 i 21.00 oprowadza­nia kura­torskie dla osób niesłyszą­cy­ch i słabo słyszą­cy­ch

3. Gale­ria 5, Plac Sej­mu Śląskiego (2 piętro)

WIDEOKLIPY 360 — wys­tawa teledysków 360

CZARNY KOŃ GIER WIDEO — konkur­sowa wys­tawa nowych gier wideo (m.in. SUPERHOT)
GAME IN POLAND — wys­tawa pol­s­kich gier nieza­leżny­ch (m.in. Tor­men­tum – Dark Sor­row)
PRZYGODA CZEKA: ARTIFEX MUNDI — wys­tawa nowych gier stu­dia Artifex Mundi (m.in. Blade­bound)

4. Gale­ria ENGRAM, Plac Sej­mu Śląskiego (parter)

GABINET GROZY — wys­tawa współczes­ne­go inter­ak­ty­wne­go hor­roru (m.in. Abe VR)

5. Gale­ria Poje­dyncza, Plac Sej­mu Śląskiego (parter)

17.00 – roz­mowy o sztuce przy pra­cy Jacka Zyg­munta o „(NIE) PRAWDZIE W FOTOGRAFII”, poprowadzi Graży­na Tereszkiewicz

6. Gale­ria Teatru KOREZ, Plac Sej­mu Śląskiego (1 piętro)

- wys­tawa akware­li Alek­san­dra Lubi­na „Mim­ry z mam­rami. Hanek i oni (elwy, lebry, pam­ponie, soronie, hadzi­a­je i bar­bary) – albo o moich przod­kach i zad­kach”

7. Gale­ria ASP, nowy budynek przy ul. Raci­borskiej 50

- wys­tawa Akademia Plakatu (III piętro)

- 19.30 – „Kobra w ASP” — plen­erowy pokaz Teatru Sen­sacji (dziedziniec)

8. Gale­ria “Ron­do Sztuki”, Ron­do im. gen. Jerze­go Ziętka 1 

- wys­tawa „BŁYSK”. Prace najlep­szy­ch absol­wen­tów Wydzi­ału Artysty­czne­go katow­ick­iej ASP ostat­niego dziesię­ci­ole­cia

9. Gale­ria Sztuki Współczes­nej BWA, Ale­ja Kor­fan­te­go 6

- wys­tawa zbiorowa „Ate­lier 34ze­ro Muzeum prezen­tu­je Ate­lier 340 Muzeum”

10. Gale­ria “Pod 11”, Dzi­ał Teatral­no-Fil­mowy MHK, ul. Kopernika 11

(do godziny 23.00)

– wys­tawa stała „Muzeum Bar­bary i Stanisława Ptaków”

- wys­tawa Krzyszto­fa Szlapy „Reflek­sje. Fotografie z lat 2006–2016”

19.00 — oprowadzanie autorskie po wys­taw­ie fotograficznej „Reflek­sje” oraz mini warsz­tat: „ Jak samodziel­nie wykon­ać aparat fotograficzny dzięki zna­jo­moś­ci dzi­ała­nia kamery obskury”;. Prowadze­nie: Krzysztof Szla­pa.

20.00 – „Reflek­sje. Fotografia myśli” — spotkanie autorskie i dyskus­ja towarzyszące wys­taw­ie „Reflek­sje. Fotografie z lat 2006–2016”. Gośćmi K. Szlapy będą: Jakub Dziewit, Szy­mon Han­tkiewicz i Mateusz Curyło. Prowadze­nie: Natal­ia Gru­en­peter.

11. Odd­zi­ał Grafiki im. Pawła Stellera MHK, ul. Koś­ciuszki 47

(do godziny 23.00)

17.00 – 19.00 Warsz­taty graficzne dla dzieci: Sty­ro­duro­ryt, prowadzą­cy: mgr Łukasz Szostkiewicz (MHK);
19.00 – 21.30 Warsz­taty graficzne: „Czeska seri­grafia”, prowadzą­cy: dr hab. Marek Sib­in­ský (Wydzi­ał Artysty­czny Uni­w­er­sytet w Ostraw­ie);
22.00 – 23.00 Oprowadzanie po wys­taw­ie „Kon­tek­sty — 70 lat ist­nienia” i pro­jekc­ja fil­mu „Dom Dro­ga Ist­nienia – Dom w trady­cji Śląskiej” i spotkanie z reży­serem Woj­ciechem Majew­skim

12. Gale­ria Sztuki Współczes­nej “Fra Angeli­co” Muzeum Archi­diecez­jal­ne­go w Katow­icach, ul. Wita Stwosza 16

(do godziny 23.00)
19.00 — „Jak pow­sta­je rzeźba w brązie – czyli pro­ces tworzenia od pro­jek­tu do prezen­tacji na wys­taw­ie” – prezen­tac­ja

13. Gale­ria “Art­Nowa2” ZPAP, ul. Dwor­cowa 13 

18:00 — wykład „Przemi­any tech­nik graficzny­ch” , który poprowadzą Katarzy­na Gielecka-Grzem­ska i Jakub Zde­jszy

- zbiorowa wys­tawa grafiki śląs­kich artys­tów plas­tyków „Odbi­cie”

14. Gale­ria “Katow­ice” ZPAF, św. Jana 10

- wys­tawa fotografii Michał Sza­last “Albi­nos of Tan­za­nia” — oprowadza­nia kura­torskie o każdej pełnej godzinie

15. Gale­ria Akware­la w Pałacu Młodzieży (parter), Mikołowska 26

- wys­tawa twór­c­zość wychowanków pra­cowni plas­ty­czny­ch Pałacu Młodzieży

16. Sala Mar­murowa Pałacu Młodzieży (2 piętro), Mikołowska 26

- wys­tawa twór­c­zoś­ci podopieczny­ch katow­ic­kich szkół i orga­ni­za­cji m.in. ZSZS nr 6, ZSS nr 12, ZSS nr 10, MP nr 47, Sto­warzyszenia Arte­ria oraz ŚDS nr 2, pt. “Różni — Równi”

17. Gale­ria Fun­dacji Kul­tura Obrazu, ul Kordeck­iego 2

18.00 – wernisaż wys­tawy fotografii Bar­bary Kub­skiej „Zabi­jam czas, nim czas zabi­je mnie”

wraz z ofic­jal­nym otwar­ciem siedz­iby Fun­dacji Kul­tura Obrazu

18. Gale­ria Szara, Mis­jonarzy Oblatów NMP 4
20.00 — wernisaż wys­tawy Pawła Szeibla: „Pielęg­nowanie trud­ny­ch sytu­acji”

19. Gale­ria Teatru Ateneum, ul. 3 Maja 25

(do godziny 24.00)

- wys­tawa malarst­wa Mał­gorzaty Stęp­ni­ak

19.00 – 20.30 wieczór autorski poet­ki Karoliny Opary

20. Drzwi Zwane Koniem, ul. Warsza­wska 37

- wys­tawa: Wojtek Kukuczka „Nepal – Coca Cola”

21. Gale­ria sztuki “FOX”, ul. Pow­stańców 10 

17.00 — wys­tawa malarst­wa Alek­san­dra Żywieck­iego oraz spotkanie z autorem
20.00 — Andrzej Kasprzak przed­staw­ia arkana warsz­tatu sztuk graficzny­ch (akwafor­ta, lino­ryt)

22. Gale­ria “Za szy­bą”, MDK Koszutka, Fil­ia Dąb, ul. Krzyżowa 1 

(do godziny 22.00)

18.30 — Kon­cert zespołu „ALBONIE
20.00 — po swo­jej wys­taw­ie pt. “Nie jestem tą samą rzeką” oprowadzi Kamil Myszkowski

23. Gale­ria Szyb Wilson, ul. Oswo­bodzenia 1

(do 24.00)

- wys­tawa malarst­wa „Kody Fizjonomii”

- wys­tawa fotografii „Dzikie His­to­rie”

- wys­tawa rzeźby Pawła Rubaszewskiego

24. Gale­ria “Ter­ra”, ul Porce­lanowa 23, budynek B 

do 23.00 – spotka­nia z twór­cami śląskimi

(Linia 940 z Dwor­ca Katow­ice, dojazd 24 min­u­ty; rozkład: 1650 1750 1850 19532053 2153)

oraz:

Zła Buka, Ron­do im. gen. Jerze­go Ziętka 1 

Hip­noza, Plac Sej­mu Śląskiego (2 piętro)

Pier­wszy­ch dwadzieś­cia osób, które zbiorą kom­plet min­i­mum 10. wlepek (dostęp­ny­ch w Gale­ri­ach) przy­go­towany­ch na Noc Galerii otrzy­ma prezent, który moż­na ode­brać w Mieś­cie Ogrodów (Plac Sej­mu Śląskiego 2).

Poz­draw­iam i zapraszam serdecznie,

Katarzy­na Łata-Wrona
koor­dy­na­tor II Katow­ick­iej Nocy Galerii NOC-K

————————————————————————-


Krzysztof Szla­pa “Reflek­sje” Fotografie z lat 2006 — 2016

new_zaproszenie-szlapa-1

Muzeum His­torii Katow­ic oraz Związek Pol­s­kich Artys­tów Fotografików Okręg Śląski zaprasza­ją na wys­tawę Krzyszto­fa Szlapy “Reflek­sje” Fotografie z lat 2006 — 2016. Wernisaż wys­tawy odbędzie się we wtorek 13 wrześ­nia o godz. 17:00 w Muzeum His­torii Katow­ic, Dzi­ał Teatral­no-Fil­mowy, ul. Kopernika 11 w Katow­icach. Ekspozy­c­ja potr­wa do 30 października 2016.

new_krzysztof-szlapa-widzenie-natury-natura-widzenia-2009-2014-1

new_krzysztof-szlapa-widzenie-natury-natura-widzenia-2009-2014-2

new_krzysztof-szlapa-widzenie-natury-natura-widzenia-2009-2014-3

WIDZENIE NATURYNATURA WIDZENIA
Roman­ty­cy odkryli, że przy­ro­da ma duszę, innymi słowy – ukry­tą naturę natu­ry. Postrze­gali rzeczy­wis­tość poprzez pryz­mat przeżyć – dostrzegli, iż poprzez stan natu­ry mogą odzwier­ciedlić włas­ne przeży­cia. Jed­nym słowem przy­ro­da stała się dla nich lus­trzanym odbi­ciem bur­zli­wej, nieprzeniknionej, wybu­jałej, samot­nej i niezwykłej natu­ry ludzkiej – pejza­żem rozbu­dowane­go, wewnętrzne­go świata człowieka. Idąc tropem roman­tyków, twierdzę, że przy­ro­da – czy też nat­u­ra – ukazy­wana przez Krzyszto­fa Szlapę
w jego nowym cyk­lu fotografii tylko pozornie wyk­lucza ist­nie­nie człowieka. Autor jest wnikli­wym obser­wa­torem natu­ry, czu­je z nią niemal sen­su­al­ną oraz duchową więź, ona zaś odzwier­cied­la jego niepoko­je lub spokój, nas­trój dynam­iczny lub staty­czny. Swą wewnętrzną energię autor uwidocz­nia poprzez sym­bol­iczne obrazy natu­ry. Zamaszysty ruch dłoni – widziany dla nas dzięki ekspresyjnej formie rozs­marowa­nia emul­sji na papierze – jest niemal syg­naturą człowieczeńst­wa, a zarazem indy­wid­u­al­nym pod­pisem twór­cy na dziele.
Katarzy­na Sto­larska

new_krzysztof-szlapa-pamietnik-2013-2014-1

new_krzysztof-szlapa-pamietnik-2013-2014-2

PAMIĘTNIK
Jest to oso­bisty zapis codzi­en­ny­ch sytu­acji, których wartość i znacze­nie poz­na­ję przez fotografię (cza­sami po cza­sie). Papierowa pamięć budu­je moją tożsamość,
w której bliskie mi osoby nie są mod­e­lami, ale żywymi ludźmi (porusza­ją­cymi się i odd­y­cha­ją­cymi, co moż­na zauważyć dzięki kilkusekun­dowym naświ­etle­niom).
Upływ cza­su zamazu­je detale obrazu, dzi­ała­jąc jak ludzka pamięć. Mam jed­nak nadzieję, że ta strata budzi chęć dopowiedzenia, pozostaw­ia­jąc dość miejs­ca Państ­wa wyobraźni.
Krzysztof Szla­pa

new_krzysztof-szlapa-w-zasiegu-wzroku-2010-2015

W ZASIĘGU WZROKU
„W zasięgu wzroku” autora zna­j­du­je się wiele abstrak­cyjny­ch metafor życia codzi­en­nego, moż­na by wręcz rzec, idyl­liczne­go. Lecz to zaled­wie część jego sztuki. „W zasięgu wzroku”, rozu­mi­ane­go jako widze­nie umysłem lub ocza­mi duszy, ukazu­je się o wiele bardziej dynam­icz­na i dra­maty­cz­na reflek­s­ja, którą wyle­wa, z właś­ci­wą sobie pasją, na swois­te ble­j­tramy błon, a później papierów fotograficzny­ch. […].
W dziełach Krzyszto­fa Szlapy zda­je się nie­jako prze­bi­jać jego for­mal­ne, polonisty­czne, wyk­sz­tałce­nie. Próbu­je on, za pomocą oczu, uch­wycić nieustan­nie płynącą mowę rzeczy­wis­toś­ci. Stara się również komu­nikować z odbior­cą za pomocą języka obrazu, który także zda­je się mieć rytm i melodię, zupełnie jak żywe słowa.
Adam Klonek

Krzysztof Szla­pa Reflek­sje. Fotografie z lat 2006–2016

Wśród liczny­ch metafor opisu­ją­cy­ch fotografię najczęś­ciej uży­wane są te, które odnoszą się albo do przeko­na­nia o doku­men­tal­nej wartoś­ci zdję­cia, jak na przykład: ślad, pamięć, świadek, oko, albo do odczu­cia prze­ci­wne­go, które każe w zdję­ciu widzieć misty­fikację uda­jącą rzeczy­wis­tość – kłamst­wo, halucy­nac­ja, symu­lakrum. Zdję­cia bywa­ją też roz­pa­try­wane ze wzglę­du na swo­ją zdol­ność zam­raża­nia i zatrzymy­wa­nia cza­su, dwuz­naczny związek ze śmier­cią, a także emoc­je, które wywołu­ją. Relaty­wnie rzad­ko nato­mi­ast fotografia i fotografowanie porówny­wane są z myślą i myśle­niem, które to, co widziane i oświ­et­lone, przek­sz­tał­ca w oświecone, wypełnione reflek­sją.
Słowo „reflek­s­ja”, oznacza­jące myśl i zas­tanowie­nie, zaw­iera w sobie również „refleks”, a to poję­cie z kolei rozu­mieć moż­na na kilka sposobów: jako umiejęt­ność szy­bkiego reagowa­nia, ale też jako odblask, odbi­cie. Reflek­s­ja w swej wieloz­nacznoś­ci, odsyła­jącej zarówno do myśli, do szy­bkoś­ci, jak i do światła, zda­je się być kat­e­gorią najlepiej opisu­jącą fotografie Krzyszto­fa Szlapy, które wyda­ją się zapisem myśli, nasy­cone metaforyką właś­ci­wą tek­stom lit­er­ackim. Te cechy odna­j­du­je w Widokówkach z mias­ta we mnie Krysty­na Koziołek: „Jego fotografie nie dążą do zbu­dowa­nia aneg­do­ty, ale kon­cen­tru­ją się na stu­diowa­niu znaczenia, które pow­sta­je z zetknię­cia w oku fotografa przed­miotów, którym obiek­tyw odbiera oczy­wis­tość i przek­sz­tał­ca je w studi­um poe­t­y­ck­ie”. Widokówki… to najs­tarszy cykl pokazy­wany na wys­taw­ie i już w tym zbiorze zauważyć może­my intelek­tu­al­ne pode­jś­cie fotografa do świata przed aparatem. Opa­tr­zone krótkimi for­mami poe­t­y­ckimi Widokówki… są wyrazem językowej wrażli­woś­ci artysty, który jest również filolo­giem, poszuku­je słów adek­wat­ny­ch do myśli ujętej w ramę kadru.
W późniejszy­ch pra­cach Szlapy prezen­towany­ch na wys­taw­ie, twor­zony­ch przez dekadę, słowo znika, a pozosta­ją obrazy, wypły­wa­jące z uważnej obserwacji natu­ry i przestrzeni twor­zony­ch przez człowieka. Prze­filtrowane przez umysł widze­nie, które częs­to pojaw­ia się w tytułach cyk­li (Nat­u­ra widzenia – widze­nie natu­ry, Nowe widoki), nada­je znacze­nie zauważonym i zapamię­tanym (Pamięt­nik) sytu­acjom. Katow­icki fotograf zda­je się przestrze­gać zale­ceń Julio Cortázara: „gdy się spaceru­je z aparatem w ręce, ma się niemal obow­iązek, aby nie prze­gapić przelot­ne­go odblasku słoń­ca na starym kamie­niu” (Babie lato). Szla­pa nie tylko zauważa, ale też zamyśla się nad tym, co widzi. Jego aparat jest nie tyle przedłuże­niem oka, co umysłu, a tym sposobem wyko­nane różnymi tech­nikami zdję­cia zaprasza­ją do reflek­sji także odbior­cę. Choć – wyłącza­jąc Pamięt­nik – fotografie pozbaw­ione są postaci człowieka, jego obec­ność jest wyczuwal­na. To zarówno sto­ją­cy przed aparatem („Ale sam aparat to nie wszys­tko”, jak przy­pom­i­na nam w powieś­ci Wys­pa Dmitrij Strel­nikoff) fotograf, który widzi i prze­myśli­wu­je świat, jak i patrzą­cy na fotografię widz.

Justy­na Han­na Budzik (Fun­dac­ja dla Fil­mu i Fotografii)

new_krzysztof-szlapa-widokowki-z-miasta-we-mnie-2006-2008-1

new_krzysztof-szlapa-widokowki-z-miasta-we-mnie-2006-2008-2

new_krzysztof-szlapa-widokowki-z-miasta-we-mnie-2006-2008-3

WIDOKÓWKI Z MIASTA WE MNIE
Rok 2008 upłynął mi na tworze­niu pier­wszej spójnej serii fotograficznej pt. „Widokówki z mias­ta we mnie”. Czułem, że „pięt­no geometrii” rodzi we mnie potrze­bę tworzenia
bard­zo pre­cyzyjnie skon­struowany­ch kadrów oraz mani­akalną chęć redukowa­nia wszys­tkiego, co wydawało mi się zbęd­ne. Jed­nak zagad­nienia for­mal­ne nie były same w sobie impulsem do tworzenia. To potrze­ba kry­ty­czne­go rozliczenia się z otacza­jącą przestrzenią prowokowała do błąka­nia się po uli­cach miast. Efekt jed­nak był paradok­sal­ny, ponieważ dopiero robiąc ostat­nie zdję­cie, zrozu­mi­ałem, że stworzyłem wnikli­wy i gorzki rachunek sum­ienia. Stara­jąc się napełnić obrazy więk­szą siłą odd­zi­ały­wa­nia, sięgnąłem też po słowo. Odręczne pod­pisy z pogranicza poezji zdradz­iły moją tęs­knotę za językiem, który mógłby otworzyć więcej ścieżek inter­pre­tacji, a jed­nocześnie ukierunk­ować widza. Całość dopeł­nia styl­iza­c­ja nieza­adresowany­ch widokówek, w których pole adresa­ta wciąż pozosta­je puste.
Krzysztof Szla­pa

new_krzysztof-szlapa-widoki-z-miasta-we-mnie-2011-2016-1

new_krzysztof-szlapa-widoki-z-miasta-we-mnie-2011-2016-2

new_krzysztof-szlapa-widoki-z-miasta-we-mnie-2011-2016-3

Krzysztof Szla­pa — rocznik 1987. Od urodzenia mieszka w Katow­icach. Członek Związku Pol­s­kich Artys­tów Fotografików, autor wys­taw indy­wid­u­al­ny­ch i uczest­nik wys­taw zbiorowych, uczest­nik Szkoły Widzenia oraz Grupy 999, kura­tor w Galerii Pustej cd. w Jaworznie oraz w Galerii Za Szy­bą w Katow­icach, lau­re­at nagrody dla młode­go twór­cy imienia Anny Cho­j­nack­iej, orga­ni­za­tor warsz­tatów fotograficzny­ch dla dzieci, młodzieży i dorosły­ch — we współpra­cy z różnymi insty­tuc­jami — oraz autors­kich spotkań. Z wyk­sz­tałce­nia nauczy­ciel.
Strona inter­ne­towa: krzysztofszlapa.katowice.pl
Wys­tawy: Widokówki z mias­ta we mnie (2009), W zasięgu wzroku, Pamięt­nik (2013), Widze­nie natu­ry – nat­u­ra widzenia, Dom kul­tu­ry (2014), Zapis cza­su, Hand­made, Ustąp mi słoń­ca (2015), Klucz drzew, Reflek­sje,

new_plakat-szlapa

————————————————————————-


Arka­diusz Gola “Ogrodowa 1”

New_zaproszenie Arek Gola

Pałac Schoe­na Muzeum w Sos­now­cu zaprasza na wys­tawę fotografii Arka­diusza Goli – członka Związku Pol­s­kich Artys­tów Fotografików, fotore­portera Dzi­en­nika Zachod­niego, obec­nie dok­toran­ta w insty­tu­cie Fotografii Twór­czej Uni­w­er­syte­tu Śląskiego w Opavie. Jego prace przezen­towane były w najważniejszy­ch pol­s­kich wydawnictwach fotograficzny­ch, gale­ri­ach i muzeach. Jest lau­re­atem liczny­ch konkursów, a także autorem indy­wid­u­al­ny­ch wys­taw tem­aty­czny­ch.
Wernisaż odbędzie się 8 wrześ­nia o godzinie 18.00 w Pałacu Schoe­na Muzeum w Sos­now­cu przy uli­cy Chemicznej 12 i potr­wa do 16 października. Tam również moż­na będzie nabyć pub­likację towarzyszącą wys­taw­ie.

New_2

Zawsze lubiłem rywal­iza­cję. Nie zawsze człowiek mógł wygry­wać, ale dążyłem do tego, żeby być pier­wszym. I w 2005 roku to marze­nie się spełniło. Wygral­iśmy Okrę­gowe Zawody Ratown­ików Gór­niczy­ch w Jaworznie. Nawet mam gdzieś płytę z filmem, jak bieg­niemy w torze. Cza­sami sobie ją zna­jdę, cyk – puszczam i jest super. Dar­iusz, 45 lat

Wys­tawa doty­czy ostat­niej dzi­ała­jącej (do 2015 roku) w Sos­now­cu Kopal­ni Wegla Kami­en­nego “Kaz­imierz – Juliusz”. Na główną część ekspozy­cji, składa­ją się fotografie Arka­diusza Goli, repor­taż radiowy Moniki Krasińskiej w real­iza­cji Jacka Kurkowskiego z Pol­skiego Radia Katow­ice, oraz krótkie formy wideo . Intrygu­ją­cy tytuł wys­tawy “Ogrodowa 1” odnosi się wprost do adresu kopal­ni. Dzięki wrażli­woś­ci autora i jego doskon­ałe­mu warsz­ta­towi pow­stały prace, które w znakomi­ty sposób opisu­ją życie, ciężką gór­niczą pracę, a także trud­ne momen­ty związane z lik­widacją kopal­ni. Nie jest to jed­nak przytłaczją­cy obraz koń­ca, ale opowieść o życiu i przy­wiąza­niu ludzi do swo­jej pra­cy, swo­je­go zakładu, swo­je­go miejs­ca na ziemi. Autor dzięki dłu­gotr­wałe­mu pro­jek­towi miał możli­wość bliższe­go poz­na­nia górników i roz­maw­ia­nia z nimi na różne tem­aty, stąd fotografie przy­go­towane na wys­tawę, zostaną wzbo­ga­cone o krótkie, urzeka­jące w pros­to­cie tek­sty ich wspom­nień.

New_5

Jak leci­ał mokry węgiel, cały czas pil­nowałyśmy, żeby nie szedł za szy­bko. Trze­ba było stać osiem godz­in. Ciężko było i potem chłopaki zro­bili cud­owny stołek, żeby trochę nam ulżyć na tych nogach. Joan­na 46 lat

Wys­taw­ie będzie towarzyszył album “Ogrodowa 1”, zaw­ier­a­ją­cy 80 fotografii przepla­tany­ch cytatami wspom­nień samy­ch pra­cown­ików kopal­ni. To wszys­tko w twardej opraw­ie, na 148 stronach for­matu 284 x 237 mm. Nakład pub­likacji to 500 szt. Wprowadze­niem do albu­mu będzie m. in. tek­st napisany przez Marka Twaro­ga, juro­ra konkur­su Grand Press i redak­tora naczel­ne­go Dzi­en­nika Zachod­niego.

Paweł Więcławek

New_6

Szłaś nie raz – tony takie. A co to takie tony? Taka gru­pa ludzi, łopata, raz, dwa, trzy… Wesoło, trochę śmiechu, trochę się ponarzekało na ple­cy, ale fajnie było. Joan­na, 46 lat

New_17

Jak byłem młody, czegoś nie umi­ałem, koledzy przys­zli, pokaza­li. Po kilku lat­ach, gdy sam to umi­ałem, pokaza­łem to następ­nym młodym. Grze­gorz, 47 lat

New_27

W dzień kobi­et przed kopal­nią zawsze pełno było kwiatów. W wiadrach je mieli. Sprzedawali wszys­tko.

————————————————————————-


Ryszard Czer­now ” Martwe z natu­ry”

New_zaproszenie__Ryszard Czernow

————————————————————————-


II OTWARTE MISTRZOSTWA CZĘSTOCHOWY W FOTOGRAFOWANIU. FOTOMARATON 2016

FOTOMARATON 2016 - plakat 20150817.cdr

New_FOTOMARATON 2016 logotyp

Ter­min: 3–4 wrześ­nia 2016r

Rejes­trac­ja: www.fotomaraton.org/rejestracja
Miejsce: Start 3 wrześ­nia godz. 10.00 w Częs­to­chowie na pl. Dr Bie­gańskiego,
Finał 4 wrześ­nia godz. 18.00 w „Pubie Sportowym Stacher­czak”, al. Koś­ciuszki 1, Częs­to­chowa
Kapituła konkur­sowa: Tomasz Tomaszewski, Arka­diusz Ławry­wian­iec
Nagrody: markowy aparat fotograficzny i szereg inny­ch
Paki­et star­towy: dla każde­go zawod­nika
For­muła: nowa­torska, reporter­ska, dwud­niowa, dynam­icz­na
Sławy pol­skiej fotografii, zaskaku­ją­cy tem­at, niebanal­na sportowa for­muła, cen­ne nagrody i prak­ty­cz­na wiedza – tego nie powin­no zabraknąć także pod­czas II Otwarty­ch Mis­tr­zostw Częs­to­chowy w Fotografowa­niu „Fotomara­ton 2016”. Konkursów fotograficzny­ch w Polsce jest wiele, ale chce­my , żeby ten właśnie w szczegól­ny sposób zapadł w pamięć odbior­ców.
Po sukce­sach konkursów „Fotomara­ton 2013” i „Fotomara­ton 2014” w Częs­to­chowie, oraz zeszłoroczny­ch pro­jek­tów „I Otwarte Mis­tr­zost­wa Częs­to­chowy w Fotografowa­niu. „Fotomara­ton 2016” i „Fotograficzny­ch Wtorków” i tegoroczne­go „Fotomedaliki.pl”, wzmoc­nieni o nowych, uznany­ch w środowisku, członków zarzą­du i rady Fun­dacji, postanow­iliśmy w tym roku, z uwagi na osobę główne­go juro­ra Tomasza Tomaszewskiego, powró­cić do reporter­skiej fotomara­tonu, uwzględ­ni­a­jąc uwagi zgłaszane przez uczest­ników poprzed­nich edy­cji. Oczy­wiś­cie postaramy się, aby ta for­muła była jak naj­ciekawsza i jak najbardziej dynam­icz­na.
II edy­c­ja konkur­su „Otwarte mis­tr­zost­wa Częs­to­chowy w Fotografowa­niu 2016” odbędzie się 3–4 wrześ­nia 2016 w Częs­to­chowie.

W Jury konkur­su zasiądą:

Tomasz Tomaszewski – Tytuł Dok­tora na wydziale Sztuka Mediów, Akademii Sztuk Piękny­ch w Warsza­w­ie. Członek Związku Pol­s­kich Artys­tów Fotografików, agencji Visum Archiv w Ham­bur­gu, agencji Image Col­lec­tion w Waszyn­g­tonie oraz Amer­i­can Soci­ety of Mag­a­zine Pho­tog­ra­phers. Zaj­mu­je się fotografią pra­sową, pub­likował swo­je zdję­cia zarówno w najważniejszy­ch pis­mach pol­s­kich jak i w najwięk­szy­ch mag­a­zy­nach zagraniczny­ch, między innymi: Stern, Paris Match, GEO, New York Times, Time, For­tune, Vogue, Die Zeit, Elle. Wydał kilka książek autors­kich: OSTATNI – Współcześni Żydzi Polscy (tek­st Mał­gorzata Niez­abitowska), W poszuki­wa­niu Ameryki (tek­st Mał­gorzata Niez­abitowska), Cyganie Polscy (tek­st Jerzy Ficowski), W Cen­trum, Niezwykła Hisz­pa­nia, Rzut Beretem, Zapew­nia Się Atmos­ferę Życ­zli­woś­ci, oraz ilus­trował swoimi pra­cami kilka­naś­cie prac zbiorowych. Autor wielu wys­taw indy­wid­u­al­ny­ch w USA, Kanadzie, Wielkiej Bry­tanii, Izraelu, Japonii, Holandii, Włoszech, Irlandii, Niem­czech, Polsce i na Mada­gaskarze. Lau­re­at pol­s­kich oraz między­nar­o­dowych nagród fotograficzny­ch. Od dwudzi­es­tu lat współpracu­je z mag­a­zynem Nation­al Geo­graph­ic, w którym opub­likował 18. ese­jów fotograficzny­ch, a od roku 1999 jest głównym kon­sul­tan­tem jego pol­skiej edy­cji. Uczy fotografii w Polsce, USA, Niem­czech i we Włoszech.
Arka­diusz Ławry­wian­iec – członek ZPAF, fotore­porter Insty­tucji Kul­tu­ry Katow­ice Mias­to Ogrodów, były fotore­porter „Dzi­en­nika Zachod­niego” wykład­ow­ca katow­ick­iej Policeal­nej Szkoły Fotograficznej FOTOEDUKACJA, wielokrot­nie nagradzany w konkur­sach fotografii pra­sowej. członek Zarzą­du Fun­dacji Fes­ti­wal Sztuki Fotore­por­tażu.
Orga­ni­za­tor Konkur­su jest „Fun­dac­ja Fes­ti­wal Sztuki Fotore­por­tażu”.
Pro­jekt dofi­nan­sowany przez: Urząd Mias­ta Częs­to­chowa i Urząd Marsza­łkowski Wojew­ództ­wa Śląskiego
Spon­sorzy: „Sony Pol­ska”, „Bakalland”, „Wodociągi Częs­to­chowskie”, „Browar Czen­sto­hovia”, „Rotary Club Częs­to­chowa”, „Salon Zegarmistr­zowski Rybic­cy”, „Fun­dac­ja Lib­er­tus”, „Mokate”, „MPK Częs­to­chowa”. „Gale­ria Teatr from Poland”, „Hotel Fajkier”
Part­nerzy: „Region­al­ny Fun­dusz Gospo­dar­czy SA”, „Pub Sportowy Stacher­czak”, „OPK Gaude Mater”, „ROK Częs­to­chowa”, „Stu­dio Graf­fi­ti”, Piotr Jędryka, Zespół Szkół Plas­ty­czny­ch im. Jacka Mal­czewskiego w Częs­to­chowie, Zespół Szkół im. Bolesława Prusa w Częs­to­chowie
Patroni medi­al­ni: „TVP Katow­ice”, „Radio Katow­ice”, „PRESS”, „Gaze­ta Wybor­cza”, „Gaze­ta Częs­to­chowska”, „Foto*Plus”, „TV Ori­on”, „Radio Jura”, „Radio Fiat”, „Dig­i­tal Cam­era Pol­ska”, „Wyborcza.pl Częs­to­chowa”, „Czestochowskie24.pl”, „Jas­ne, że Częs­to­chowa”, „cz.info.pl”, „zdrowaczestochowa.pl”, „Częs­to­chowa w Obiek­ty­wie”, „miasto-ogrodow.eu”

Patronat hon­orowy: Prezy­dent Mias­ta Częs­to­chowa Krzysztof Maty­jaszczyk.

II Otwarte Mis­tr­zost­wa Częs­to­chowy w Fotografowa­niu. Fotomara­ton 2016” to wyjątkowy, pio­nier­ski pro­jekt z uatrak­cyjnioną for­mułą. Jest jed­nym z ważniejszy­ch przed­sięwz­ięć odby­wa­ją­cy­ch się w ramach przy­go­towań do Fes­ti­walu Sztuki Fotore­por­tażu, główne­go celu naszej Fun­dacji.
Podob­nie, jak w ubiegły­ch lat­ach, liczymy, że uczest­ni­cy konkur­su zapro­ponu­ją nam inne spo­jrze­nie na rzeczy powszech­nie znane, zgod­nie z maksymą Davi­da duChem­i­na „Fotogra­fu­jąc, staraj się pokazać to, czego bez ciebie nikt by nie zobaczył”, że uda się im uwiecznić „decy­du­ją­cy moment” wg. słyn­nej kon­cepcji Hen­ri Cartier Bres­sona.

Dla kogo jest „Fotomara­ton”?

Fotografować każdy może, trochę lep­iej lub trochę gorzej… Te najlep­sze fotografie nie są jed­nak zasługą doskon­ałe­go aparatu, a tego, kto za nim stoi. Wyobraźni, wrażli­woś­ci, wyczu­cia i dobre­go kadru nie zastąpi żaden sprzęt. Wydarze­nie skierowane jest zatem do wszys­t­kich, którym fotografia u jest szczegól­nie bliska: zarówno do pro­fesjon­al­ny­ch fotografów, jak i pasjonatów tej pięknej sztuki utr­wala­nia chwili. Konkurs jest dobrą okazją do doskonale­nia swo­je­go warsz­tatu, a jed­nocześnie – źródłem inspiracji i pomysłów, co w pra­cy zawodowych fotore­porterów, jak i hob­bystów jest cen­ne.

O co chodzi w konkur­sie?

Konkurs będzie się dzi­ać „tu i ter­az”, zatem nie pole­ga na przesyła­niu gotowych już fotografii. Zadaniem uczest­ników będzie wyko­nanie zestawu 8 zdjęć (wybrany­ch oczy­wiś­cie spośród wszys­t­kich, zro­biony­ch pod­czas zawodów), naw­iązu­jące­go tem­aty­cznie główne­go tem­atu Konkur­su, który do momen­tu star­tu pozostanie tajem­nicą. Na real­iza­cję zada­nia przewidziano 8 godz­in pier­wsze­go dnia konkur­sowe­go. Tem­at główny zostanie ogłos­zony na star­cie „Fotomara­tonu” (3. wrześ­nia b.r., godz. 10.00, Plac Bie­gańskiego obok Ratusza w Częs­to­chowie ). Finał odbędzie się następ­ne­go dnia w godz­i­nach wiec­zorny­ch, w sprawd­zonym miejs­cu, adek­wat­nym do jego sportowe­go charak­teru, „Pubie Sportowym Stacher­czak”, podziemia DH Schott, al. Koś­ciuszki 1, w niedalekiej odległoś­ci od miejs­ca star­tu. Pod­czas finału nastąpi pub­liczny i turniejowy wybór najlep­szy­ch zdjęć i ogłosze­nie wyników. W Jury zasiądą takie sławy fotore­por­tażu a obrady zostaną przeprowadzane pub­licznie w formie warsz­tatów fotograficzny­ch.
Na Mis­trza Częs­to­chowy w Fotografowa­niu, Pier­wsze­go i Drugiego V-ce Mis­trza czeka­ją medale oraz cen­ne nagrody
— markowy aparat fotograficzne
— wartoś­ciowe nagrody rzec­zowe
— będą także dodatkowe nagrody dla najlep­sze­go fotografa z Częs­to­chowy.
Po zakończe­niu częś­ci konkur­sowej przewidziane jest spotkanie z członkami Kapituły i prezen­tac­ja ich prac.
Jakie warunki trze­ba spełnić?
Aby wziąć udzi­ał w konkur­sie, należy najpóźniej na dzień przed startem wypełnić prosty for­mu­la­rz rejes­tra­cyjny, dostęp­ny w formie elek­tron­icznej na stron­ie inter­ne­towej orga­ni­za­tora, a także dokon­ać opłaty rejes­tra­cyjnej w wysokoś­ci 10 zł (w przy­pad­ku, jeśli wpłata nastąpi do 31 sierp­nia 2016) lub 15 zł jeśli wpłata nastąpi po 31. sierp­nia lub w dniu star­tu. W przy­pad­ku osoby niepełno­let­niej potrzeb­ne będzie jeszcze wypełnie­nie krótkiego for­mu­la­rza. Na start wystar­czy zabrać ze sobą cyfrowy aparat fotograficzny z pustą kartę pamię­ci oraz… wyobraźnię, kreaty­wność i dobre pomysły na uję­cia.
Więcej infor­ma­cji, szczegółowy Reg­u­lam­in Konkur­su oraz for­mu­la­rz rejes­tra­cyjny moż­na znaleźć na: www.festiwalsztukifotoreportazu.org/rejestracja
www.festiwalsztukifotoreportazu.org/regulamin-konkursu-fotomaraton-2016/
lub
www.fotomaraton.org
Pro­fil na por­talu społecznoś­ciowym:
www.facebook.com/fundacjafotoreportazu
Wydarze­nie na pro­filu społecznoś­ciowym:
https://www.facebook.com/events/524042324461768/
Kon­takt dla mediów:
biuro@festiwalfotoreportazu.pl

Serdecznie zaprasza­my!
Zarząd Fun­dacji Fes­ti­wal Sztuki Fotore­por­tażu

New_11

————————————————————————-


Woj­ciech Kukuczka „Lus­tra”

New_Plakat internet

LUSTRA

WYSTAWA WOJTKA KUKUCZKI W GALERII ENGRAM

Gale­ria Negatyw ma zaszczyt pole­cić wernisaż wys­tawy członka zespołu Galerii — Wojtka Kukuczki,
który odbędzie się 12 sierp­nia 2016 r. o godz. 20.00 w galerii Engram mieszczącej się w gmachu Katow­ice Mias­to Ogrodów — Insty­tuc­ja Kul­tu­ry im. Krystyny Boch­enek, przy Pla­su Sej­mu Śląskiego 2.

Wys­taw­ie towarzyszy per­for­mance w wyko­na­niu Katarzyny Zioło

Kura­tor wys­tawy: Katarzy­na Łata-Wrona

O pro­jek­cie

Lus­tro to przed­miot mag­iczny. Narzędzie auto­portre­tu doskon­ałe­go. Spoglą­dam sam sobie w oczy i obser­wu­ję obraz, który wygasa i zaczy­na się od nowa. Tylko tu i ter­az, tylko dla mnie. Jest płaski jak malarst­wo, pre­cyzyjny jak fotografia, trwa w cza­sie jak film, ale tak naprawdę bliżej mu do sztuk niepow­tarzal­ny­ch, jed­no­ra­zowych jak per­for­mance. Nie ma jed­nak wid­owni, ten pro­ces roz­gry­wa się tylko dla jed­nej osoby. Tylko ja mogę spo­jrzeć w oczy samemu sobie. Jestem tem­atem, twór­cą i widzem.”

Wojtek Kukuczka

Seria Lus­tra ma na celu twór­czą inter­pre­tację człowieka obcu­jące­go z włas­nym wiz­erunk­iem. W tym jed­nak wypad­ku lus­trem jest obiek­tyw, a jego odbi­ciem wiszą­ca w galerii pra­ca. Odbior­ca sta­je po drugiej stron­ie lus­tra. Reje­strowane posta­cie obser­wu­jąc siebie, patrzą jed­nocześnie pros­to w oczy zna­j­du­jące­go się w galerii odbior­cy. To on jest adresatem ich spo­jrzeń. W niewielkiej przestrzeni Galerii Engram ekspozy­c­ja stanowi for­mę insta­lacji. Odbior­ca spo­tyka się ze spo­jrzeni­ami bohaterów fotografii. Patrzy w lus­tro, ale od drugiej strony. Obrazy są staty­czne niemal jak fotografie, posta­cie nie porusza­ją się, nie zmieni­a­ją pozy­cji po pros­tu patrzą. Nie jest to jed­nak obraz zatrzy­many, widać ich odd­echy, mru­ganie oczu. Delikat­ne bodźce które z jed­nej strony for­mal­nie i znaczeniowo zaw­ier­a­ją się w este­tyce fotografii, a z drugiej jed­nak ist­nieją w cza­sie. Podob­nie jak odbi­cie lus­trzane, są zapisane w przestrzeni cza­su, a nie z niego wyr­wane.

BIO

Główne obszary dzi­ała­nia Wojtka Kukuczki to fotografia, mul­ti­me­dia, pro­jek­towanie graficzne oraz film. Wojtek jest absol­wen­tem Tech­nikum Fotograficzne­go, Studiów Mag­is­ter­s­kich Fotografia i Mul­ti­me­dia na ASP we Wrocław­iu oraz stu­den­tem Komu­nikacji Wiz­ual­nej AKI Acad­e­my of Fine Art w Holandii. Jest również dok­toran­tem Insty­tu­tu Sztuki, Wydzi­ału Artysty­czne­go na Uni­w­er­syte­cie Śląskim.
Uczest­niczył w pon­ad 50-ciu wys­tawach fotograficzny­ch, w tym 16-tu indy­wid­u­al­ny­ch. Był inic­ja­torem akcji kul­tur­al­nej 3440 Metrów Nad Poziomem Świata i kura­torem pon­ad 10-ciu wys­taw. Jest założy­cielem Galerii Negatyw w Katow­icach, preze­sem fun­dacji na rzecz kul­tu­ry „Wielki Człowiek”. Prowadzi autorskie warsz­taty z zakre­su fotografii, ani­macji (STS) oraz zaję­cia w zakre­sie sztuk piękny­ch z ucz­ni­ami oraz stu­den­tami.
Jest stype­ndys­tą Wydzi­ału Kul­tu­ry Urzę­du Marsza­łkowskiego woj. Śląskiego, Wydzi­ału Kul­tu­ry Mias­ta Wrocław oraz Wydzi­ału Artysty­czne­go UŚ (stype­ndi­um dla najlep­sze­go dok­toran­ta), czterokrot­nym benefic­jen­tem nagrody dla Młody­ch Twór­ców Kul­tu­ry Wydzi­ału Kul­tu­ry Mias­ta Katow­ice.

https://www.facebook.com/events/312121522465754/

https://www.youtube.com/watch?v=CV7xgzLQGUA

————————————————————————-


Konkurs „Katow­ice w obiek­ty­wie 2016”

New_Katowice w obiektywie_banerek_jpg

Konkurs „Katow­ice w obiek­ty­wie 2016”
Muzyka w fotografii
Pod hasłem „Mias­to Muzyki” już po raz siód­my katow­icki mag­is­trat wraz ze śląskim okręgiem Związku Pol­s­kich Artys­tów Fotografików ogłasza konkurs fotograficzny „Katow­ice w Obiek­ty­wie 2016”. Nagro­dami są: udzi­ał w wys­taw­ie ZPAF, pub­likac­ja na kar­tach kalen­darza, pro­fesjon­al­ne warsz­taty fotograficzne, a także table­ty mul­ti­me­di­al­ne i czyt­nik do e-booków.
Kul­tura jest sil­nym filarem nasze­go mias­ta. Potwierdz­iło to UNESCO, przyz­na­jąc Katow­icom tytuł Mias­ta Kreaty­wne­go w dziedzinie muzyki. Znane w świecie nazwiska, kon­cer­ty, wys­tępy, pokazy, liczne insty­tuc­je kul­tu­ry czy po pros­tu ciekawe miejs­ca – Katow­ice tęt­nią muzyką, inspiracji jest więc wiele. Zachę­camy pasjonatów fotografii do udzi­ału w konkur­sie, który może być wspani­ałą przy­godą zakońc­zoną nie tylko zdoby­ciem atrak­cyjnej nagrody rzec­zowej, ale przede uzna­nia w oczach pro­fesjon­al­istów.
Podob­nie jak we wcześniejszy­ch edy­c­jach każde zgłosze­nie do konkur­su musi zaw­ier­ać pod­pisane włas­noręcznie oświad­cze­nie będące załącznikiem do reg­u­laminu dostęp­ne­go na miejskiej stron­ie: Katowice.eu. Jego ory­gi­nał moż­na przynieść wraz ze zdję­ci­ami zapisanymi na pły­cie CD lub innym nośniku elek­tron­icznym do Wydzi­ału Pro­mocji (ul. Rynek 13, I piętro, pokój 117) lub przesłać pocztą trady­cyjną pod adresem: Urząd Mias­ta Katow­ice – Wydzi­ał Pro­mocji, ul. Rynek 13, 40–003 Katow­ice. Zdję­cia wraz ze skanem oświad­czenia moż­na też wysłać za pośred­nictwem e-maila (konkurs@katowice.eu).
Spośród zgłos­zony­ch do konkur­su fotografii komis­ja, składa­ją­ca się z przed­staw­icieli Związku Pol­s­kich Artys­tów Fotografików oraz Wydzi­ału Pro­mocji Urzę­du Mias­ta, zak­wal­i­fiku­je 60 zdjęć; z nich wybierze 40, które jako wyróżnione pojaw­ią się na grud­niowej wys­taw­ie w należącej do Związku Galerii „Katow­ice” oraz zostaną opub­likowane na stron­ie: www.katowice.eu.
Nagrodą główną dla dwu­nas­tu najlep­szy­ch prac będzie nato­mi­ast pub­likac­ja w kalen­darzu miejskim na 2017 rok. Jurorzy wskażą również trzy fotografie, których autorzy otrzy­ma­ją nagrody spec­jal­ne: table­ty mul­ti­me­di­al­ne i czyt­nik do e-booków: za 1. i 2. miejsce – tablet mul­ti­me­di­al­ny o wartoś­ci nieprzekracza­jącej 600 zł brut­to, za 3. miejsce – czyt­nik do e-booków o wartoś­ci nieprzekracza­jącej 500 zł brut­to. Pod­czas grud­niowe­go wernisażu zostanie wręc­zona także nagro­da dodatkowa ZPAF – zaprosze­nie do udzi­ału w pro­fesjon­al­ny­ch warsz­tat­ach fotograficzny­ch prowad­zony­ch przez Związek.
Lis­ta wszys­t­kich zwycięzców konkur­su zostanie zamieszc­zona w grud­niu na stron­ie: www.katowice.eu. (sr)

INFORMACJE DO POBRANIA

images1

2016_reg­u­lam­in

2016_oświad­cze­nie

————————————————————————-


Wys­tawa pro­jekt absol­wen­tów Studi­um Fotografii ZPAF: „star­tUP”

New_zaproszenie_GMO_startUP_2016_jpg

Zaprasza­my serdecznie na wys­tawę: „star­tUP” pro­jekt absol­wen­tów Studi­um Fotografii ZPAF:

Paweł Bogu­mił
Marcin Fed­er­ak
Anna Fijałkowska
Monika Krzyszkowska
Katarzy­na Piądłowska

Wernisaż odbędzie się 14.07.2016 o godz. 18.00 w Galerii MIASTA OGRODÓW Katow­ice Mias­to Ogrodów — Insty­tuc­ja Kul­tu­ry im. K. Boch­enek Plac Sej­mu Śląskiego 2. Wys­tawę moż­na oglą­dać do 4.09.2016

New_Federak1

Marcin Fed­er­ak cykl “Razem i osob­no” poświę­cił relacjom pomiędzy dwo­jgiem bliskim sobie ludzi. Tem­atem zdjęć są pry­wat­ne chwile żyją­cy­ch razem, ale zaję­ty­ch tylko sobą, bohaterów. Przed­staw­iona na fotografi­ach insc­eniza­c­ja niezwyk­le cel­nie obrazu­je zmi­any zachodzące we współczes­nym świecie. Ukazane na fotografi­ach pry­wat­ne sceny obrazu­ją powszech­ne zjawisko naszy­ch cza­sów, a zas­tosowane środ­ki wyrazu – kom­pozy­c­ja, kolor i światło — doprowadz­iły do osiąg­nię­cia, wzmac­ni­a­jące­go wymowę zdjęć, efek­tu tajem­nic­zoś­ci i zagad­kowoś­ci.

New_Fijalkowska

Świ­der­ma­jer — zatrzy­mać czas” Anny Fijałkowskiej to pro­jekt sil­nie nace­chowany nos­tal­gią. Jest udaną próbą przed­staw­ienia zarazem — kli­matu dawny­ch fotografii rodzin­ny­ch, tytułowe­go sty­lu architek­ton­iczne­go Otwocka i ducha min­iony­ch cza­sów. Inspiracją były zdję­cia wyko­nane przez dzi­ad­ka. Autorka posłużyła się insc­eniza­cją i styl­iza­cją. Z wielką staran­noś­cią dobrała stary aparat, obiek­ty­wy, mate­ri­ał światłoczuły, potem sposób tonowa­nia i oprawy prac. Pow­stały zdję­cia niezwykłe — opowiada­jące o przeszłoś­ci, i o naszy­ch tęs­kno­tach za nią, o niszczejącej architek­turze, a wraz z nią o przemi­ja­ją­cym człowieku. Przede wszys­tkim jed­nak opowiada­jące o pamię­ci.

New_Krzyszkowska1

Monika Krzyszkowska pro­jekt pt. „Kamieni­ca” zre­al­i­zowała w Łodzi. Tytułowa kamieni­ca zna­j­du­je się na tere­nie byłej fab­ryki włóki­en­niczej. Zamieszku­ją ją potomkowie były­ch pra­cown­ików przędzal­ni oraz rodziny z mieszkań komu­nal­ny­ch. Tworzą specy­ficzną mikrospołeczność, w której trud­no o anon­i­mowość, w której nie ma samot­noś­ci, a trudy codzi­en­nej rzeczy­wis­toś­ci są w pewnym sen­sie wspól­nym prob­le­mem. Degradac­ja mate­ri­al­na i bezrobo­cie sprzy­ja­ją biedzie, choć – co autorce udało się przed­staw­ić na fotografi­ach – nie pozbaw­ia­ją ich możli­woś­ci czer­pa­nia z życia radoś­ci i przeży­wa­nia wspól­no­ty.

New_KPiadlowska_10m

Fotograficzno-rysunkowy pro­jekt Katarzyny Piądłowskiej „HIGHWAY” to prace wyko­nane w kon­wencji komik­su. Są cyk­lem autors­kich zapisków z samo­chodowej wyprawy po Stanach Zjed­noc­zony­ch. Obok pięknie sfo­tografowany­ch pejza­ży, pokazu­ją­cy­ch otwarte przestrze­nie mity­cznej „ameryki”, widz­imy wpisane w mater­ię fotografii rysunki postaci czy sym­boli pop­kul­tu­ry. Real­izm miesza się z wątkami bajkowymi, pojaw­ia się zabawa w sko­jarzenia oraz wcią­ganie widza w poszuki­wanie w pamię­ci wątków zapamię­tany­ch z kreskówek z dziecińst­wa.

New_Paweł_Bogumił

Cykl czarno-biały­ch fotografii Pawła Bogu­miła zaty­tułowany „inHU­MAN” to fotografia portre­towa na wysokim poziomie. Pięknie sfo­tografowane twarze, roz­maitość moc­ny­ch bohaterów i siła zatrzy­many­ch emocji. Tyle, że nie zobaczymy na nich człowieka. Sfo­tografowane zostały zwierzę­ta – napotkani w ogro­dach zoo­log­iczny­ch przed­staw­iciele różny­ch gatunków małp. Zdję­cia te mają potężną siłę. Prowoku­ją, niemal zmusza­ją, do zatrzy­ma­nia wzroku na moc­ny­ch spo­jrzeni­ach bohaterów fotografii. Do anal­izy wyrazu ich oczu, mowy ciał, uch­wycony­ch emocji i postaw społeczny­ch. Tak wyko­nane i zaprezen­towane fotografie spraw­ia­ją, że twarze małp zapada­ją nam głęboko w pamięć – zaczy­namy czy­tać je na „ludzki” sposób, odkry­wamy potrze­bę namysłu nad tajem­nicą ich wewnetrzne­go świata.

Wszys­tkie prezen­towane cyk­le były zestawami dyplo­mowymi pow­stałymi na koniec edukacji w Studi­um Fotografii ZPAF. Zaproszeni do wys­tawy autorzy reprezen­tu­ją różnorod­ne gatunki fotografii — fotografię insc­eni­zowaną, krea­cyjną, portret, czy doku­ment. Łączy ich wielka wrażli­wość i inteligenc­ja w budowa­niu wewnętrzne­go świata snu­ty­ch opowieś­ci. Każdy z cyk­li jest prze­myślaną treś­ciowo i for­mal­nie, wys­makowaną este­ty­cznie nar­racją. Prezen­towane na wys­taw­ie pro­jek­ty cel­nie odpowiada­ją na potrze­by współczes­ne­go miłośnika fotografii — poszuku­jące­go dają­cy­ch do myśle­nia, a zarazem błyskotli­wie opowiedziany­ch his­torii. Zaprasza­my.

Kura­torki wys­tawy: Katarzy­na Łata-Wrona, Jolan­ta Ryc­er­ska

————————————————————————-


Wys­tawa Beata Men­drek-Mikul­ska „Motylu…leć!!!”
Spotkanie z Beatą Men­drek-Mikul­ską i Anton­im Kreisem “Auto­portret czyli obiek­tyw na siebie”

New_Motylu leć www (3)

Serdecznie zaprasza­my 23 czer­w­ca 2016 o godz. 18.00 na wernisaż wys­tawy fotografii Beaty Men­drek-Mikul­skiej „Motylu…leć!!!”, Spotkanie z Beatą Men­drek-Mikul­ską i Anton­im Kreisem “Auto­portret czyli obiek­tyw na siebie”, które odbedą się w Wieżach KWK Pol­ska w Świę­tochłow­icach przy ul. Wojska Pol­skiego 16.

————————————————————————-


Wys­tawa Dami­an Mick­oś „kieleck­ie kli­maty”

New_Zaproszenie

Gorą­co zaprasza­my 29 czer­w­ca 2016 o godz. 18.00 na wys­tawę Dami­ana Mick­osia „kieleck­ie kli­maty”. Wernisaż odbędzie się w Galerii Łakom­scy mieszczącej się w Sos­now­cu przy ul. Wysok­iej 9A

New_01

New_02

Na wys­taw­ie zaprezen­towane będą prace, które roboc­zo zostały nazwane „kieleckimi kli­matami”. Jest to część cyk­lu, który pow­stawał w bard­zo różnej częs­totli­woś­ci na przełomie kilku­nas­tu lat w okoli­cach rodzin­nej wsi autora. Pozosta­jąc od początku swo­jej świadomej drogi fotograficznej pod ogrom­nym wpły­wem Kieleck­iej Szkoły Kra­jo­brazu, moty­wem prze­wod­nim stało się sze­rok­ie i zarazem proste spo­jrze­nie na kra­jo­braz oraz próba jego geom­e­tryza­cji. Prezen­towane prace pow­stawały w trady­cyjny sposób na negaty­wowych mate­ri­ałach sre­browych, pow­ięk­szenia wykony­wane w ciem­ni na papier­ach bary­towych.

Autor: Dami­an M. Mick­oś, ur. 25 wrześ­nia 1980 r. w Sos­now­cu. Samouk, ama­tor anal­o­gowej fotografii czarno-białej.

New_03

New_04

————————————————————————-


Wys­tawa zbiorowa fotografii “Artys­ta w obiek­ty­wie”

New_plakat

Katow­ice Mias­to Ogrodów Insty­tuc­ja Kul­tu­ry im. Krystyny Boch­enek oraz Związek Pol­s­kich Artys­tów Fotografików zaprasza­ją na wernisaż wys­tawy zbiorowej fotografii “Artys­ta w obiek­ty­wie” będącej efek­tem warsz­tatów fotograficzny przeprowad­zony­ch przez Arka­diusza Ławry­wiań­ca w ramach pro­jek­tu Baro­que Fac­to­ry. Wernisaż odbędzie się 4 czer­w­ca 2016 o godz. 19.30 w Fab­ryce Porce­lany mieszczącej się w Katow­icach przy ul. Porce­lanowej 23.
W warsz­tat­ach udzi­ał wzięli: Bartłomiej Bro­da, Leszek Golowski, Tomasz Maku­la, Łukasz Pro­cek, Kinga Pudło, Agnieszka Szym­czyk, Patryk Zawadz­iński. Na wys­tawę składa­ją się zdję­cia wyko­nane przez uczest­ników warsz­tatów pod­czas czterech kon­certów muzyki klasy­cznej. Po wernisażu odbędzie się kon­cert “Muzyka to słowo” w wyko­na­niu zespołu muzyki wokalnej Con­tento Core pod dyr. Marii Piotrowskiej-Bogaleck­iej, który zaprezen­tu­je muzykę sakral­ną XVII i XVIII wieku niemieck­iej szkoły kom­pozy­torskiej, której przed­staw­iciele z piec­zołow­itoś­cią wdrażali barokowe “ut ora­tio sit dom­i­na har­mo­ni­ae” — pry­mat słowa nad muzyką.

Bartłomiej Bro­da

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Bartłomiej Bro­da – his­to­ryk urod­zony jeszcze w ubiegłym wieku w Cieszynie, który pewne­go dnia postanow­ił zatrzy­mać czas… Gdy włas­noręcznie skon­struowana do tego celu maszy­na — składa­ją­ca się zasad­nic­zo z mikro­falówki, rowerowe­go dyna­ma, stare­go budzika, kilku agrafek i plą­taniny różnokolorowych kabli — pozbaw­iła elek­trycznoś­ci dwie dziel­nice, porzu­cił (chwilowo) kon­struk­torskie zapędy i sko­rzys­tał ze sprawd­zone­go wynalazku Daguerre’a. Od tej chwili nie rozs­ta­je się z aparatem, zatrzy­mu­jąc na fotografii drob­ne kawałki upły­wa­jące­go cza­su. Ulot­ne chwile najchęt­niej wykrawa z rzeczy­wis­toś­ci ulic wiel­kich miast i górs­kich bez­droży.

Leszek Golowski

New_Leszek Golowski_Artysta w obiektywie foto m

Leszek Golowski — słucha muzyki jeżeli nie od zawsze, to od daw­na. Fotogra­fu­je nieco krócej, ale od pewne­go cza­su coraz więcej i częś­ciej. Urod­zony, zamieszkały, wyk­sz­tał­cony i zatrud­niony, ale pod­czas warsz­tatów “Artys­ta w obiek­ty­wie” przede wszys­tkim zap­a­tr­zony i zasłuchany.

Artys­ta — sce­na — spek­takl — kon­cert. Tak zazwyczaj bieg­ną nasze sko­jarzenia. Tym ciekawsza zatem wydała mi się możli­wość obser­wowa­nia, uch­wyce­nia i pokaza­nia artysty nie tylko bezpośred­nio na sce­nie, ale też wokół niej. Nie tylko pod­czas kon­cer­tu, ale w trak­cie pra­cy nad jego ksz­tałtem i brzmie­niem. Nie tylko wresz­cie samej postaci artysty, ale czegoś, co mniej lub bardziej go określa.

Tomasz Maku­la

New_TOMASZ MAKULA

Tomasz Maku­la ‚urodzony,mieszkający, w Katow­icach. Pasjonat fotografii, absol­went Fotoe­dukacji, uczest­nik warsz­tatów.

Łukasz Pro­cek

New_folder łukasz Procek

Kilka słów o mnie?
Jestem absol­wen­tem Szkoły Fotograficznej Fotoe­dukac­ja (rocznik 2011), uczest­nik warsz­tatów fotograficzny­ch Stu­dio Loco oraz Pokocha­j­fo­tografie. W wol­ny­ch chwilach próbu­ję łączyć swo­je zamiłowa­nia do fotografii, podróży, muzyki oraz sportu. Staram się zawsze patrzeć na świat z trochę innej per­spek­ty­wy (“- Mam lęk grun­tu.- Chci­ałeś powiedzieć: wysokoś­ci — popraw­iła go Cone­na. — Wiem, co chci­ałem powiedzieć. To grunt zabi­ja! Rincewind — “Czar­o­dzi­cielst­wo” Ter­ry Pratch­ett”).

Kinga Pudło

New_foto.Kinga Pudło

Muzyk z obiek­ty­wem, kocha­ją­cy min­i­mal­izm.

Agnieszka Szym­czyk

New_Agnieszka Szymczyk

O sobie:

Studi­u­ją­ca architek­turę ama­torka fotografii.

O warsz­tat­ach:

Dzi­ałanie, obserwac­ja, świado­mość, wytr­wałość, inwenc­ja, ambic­ja, duma, cier­pli­wość, zmysł, ekspres­ja, nauka, indy­wid­u­al­izm, entuz­jazm – czyli jed­nym słowem zdobyte doświad­cze­nie oraz szereg emocji towarzyszą­cy­ch czterem fotografowanym kon­cer­tom.

Patryk Zawadz­iński

New_Fot .Zawadzinski_warsztaty_jpg

Patryk Zawadz­iński- Mam 20 lat, ukończyłem tech­nikum im Edwar­da Abramowskiego o pro­filu fotograficznym. Pry­wat­nie zaj­mu­ję się real­iza­cją fil­mową oraz orga­ni­za­cją kon­certów sceny alter­naty­wnej na Śląsku. Fotografią zaj­mu­ję się od czterech lat, moja głów­na twór­c­zość sku­pia się na fotografii krea­cyjnej oraz doku­men­cie. Wszys­tko co wiem o sztuce i fotografii zawdz­ięczam moim wspani­ałym nauczy­cielom, którzy byli zarazem moimi prze­wod­nikami przez ostat­nie cztery lata szkoły śred­niej.
Warsz­taty uzu­peł­ni­a­ją moje kom­pe­tenc­je, w zakre­sie estrad­owym o niezbęd­ne umiejęt­noś­ci porusza­nia się po drugiej stron­ie sceny oraz nowe­go spo­jrzenia na artys­tów oraz ich pracę. 

————————————————————————-


Wys­tawa Marcin Górski „Noc Fado/Noite do Fado”

New_zaproszenie_MO_5_Gorski_2016

Zapraszam serdecznie w najbliższy piątek do galerii “5” Mias­ta Ogrodów (Plac Sej­mu Śląskiego 2) na wernisaż wys­tawy Marcin Górski „Noc Fado/Noite do Fado”.

Zaczy­namy o godz. 18.00 w sali 211 (II piętro, za galer­ią) — muzy­cznie, a następ­nie Gale­ria “5” — fotograficznie.

FADO — to fotograficz­na opowieść o ludowej wer­sji fado – Fado vadio, częs­to łąc­zonej z fado z Coim­bra, które kon­testowało reżim Salazara.

Dziś tej muzyce towarzyszy częs­to podob­na atmos­fera. W górach prow­incji Beira Inte­ri­or, w Cov­il­ha i w mały­ch miasteczkach, w tasca’ch (por­tu­gal­s­kich kna­jp­kach podob­ny­ch do mały­ch taw­ern) zbier­a­ją się miłośni­cy tej muzyki. Są to i mis­tr­zowie, częs­to wyk­sz­tałceni muzy­cy, ale też i „zwyk­li ludzie”, reprezen­tu­ją­cy­ch różne klasy społeczne i różne zawody. Są znani architek­ci, pro­fe­sorowie uni­w­er­sytec­cy, stu­den­ci, robot­ni­cy, zdarza­ją się również i byli więźniowie.

Marcin Górski — Fotograf, kura­tor i pop­u­laryza­tor fotografii. Współza­łoży­ciel i prezes Gli­wick­iego Domu Fotografii, współau­tor The F Blog i blogu Miejsce Fotografii, członek por­tu­gal­skiego sto­warzyszenia Fotoal­ter­na­ti­va i Kolek­ty­wu KGF, członek redakcji Fotoin­dexu, współpra­cown­ik mag­a­zynów Dile­ma i Camera.doc. Jego prace były pokazy­wane na ok. 40 wys­tawach indy­wid­u­al­ny­ch i zbiorowych we Francji, Por­tu­galii, Szwecji, Polsce, Wielkiej Bry­tanii, Włoszech, Japonii i Czarnogórze. Autor i współau­tor kilku książek fotograficzny­ch w Polsce, Por­tu­galii i Iranie. Autor i współau­tor pro­jek­tów foto-doku­men­ta­cyjny­ch i foto-socjo­log­iczny­ch poświę­cony­ch giną­cym lokalnym społecznoś­ciom – Madeiro, Quares­ma, Fado i Bal­cerek. www.marcingorski.net, marcingorski.blogspot.com

Przed wernisażem zaprasza­my, na krótki recital por­tu­gal­skiej artys­tki Car­oliny Lopes, pochodzącej z okolic mias­ta Idan­ha-a-Nova – kreaty­wne­go Mias­ta Muzyki UNESCO.

Car­oli­na Lopes — por­tu­gal­ska artys­tka sztuk wiz­ual­ny­ch i pro­jek­tan­tka a także kom­pozy­torka i wykon­aw­czyni włas­ny­ch piosenek. Mieszka i pracu­je w Berlin­ie.

Christo­pher Schulz — niemiecki pro­du­cent muzy­czny i muzyk, wys­tępu­ją­cy pod pseudon­imem Under­dog­Beatz.

Współpra­ca obo­j­ga artys­tów rozpoczęła się w tym roku, przy pra­cy nad pier­wszą płytą Car­oliny “Under the wil­low”, która będzie wydana latem 2016. 

Na prośbę i zaprosze­nie autora wys­tawy “Noc fado/Noite do Fado” Car­oli­na i Christo­pher wykon­a­ją włas­ne inter­pre­tac­je pop­u­larny­ch utworów fado oraz autorskie utwory Car­oliny inspirowane Fado Vadio (ludową wer­sją fado) i włas­nymi doświad­czeni­ami emi­gracji. Wys­tawę moż­na oglą­dać do 10. lip­ca.

Zapraszam i poz­draw­iam serdecznie,

Katarzy­na Łata-Wrona

kura­tor wys­tawy

————————————————————————-


Wys­tawa Marek Szyryk “HERBACIANE ZAPISKI

New_zaproszenie przód copy_small

Gale­ria Pus­ta cd. zaprasza na wys­tawę: Marek Szyryk — HERBACIANE ZAPISKI

Spotkanie z autorem odbędzie się 25.05 (śro­da) o godzinie 17.30.

Po wernisażu odbędzie się pro­moc­ja książki „Dotyka­jąc kolo­di­onu”

————————————————————————-


Wyniki konkur­su Cyber­fo­to 2016

KATALOG cyberfot 2016.cdr

KATALOG cyberfot 2016.cdr

KATALOG cyberfot 2016.cdr

KATALOG cyberfot 2016.cdr

KATALOG cyberfot 2016.cdr

KATALOG cyberfot 2016.cdr

KATALOG cyberfot 2016.cdr

KATALOG cyberfot 2016.cdr

KATALOG cyberfot 2016.cdr

KATALOG cyberfot 2016.cdr

KATALOG cyberfot 2016.cdr

KATALOG cyberfot 2016.cdr

KATALOG cyberfot 2016.cdr

KATALOG cyberfot 2016.cdr

————————————————————————-


Wys­tawa fotografii Ela Kinowska (Moskwa), Marek Poź­ni­ak (Berlin) “Przenikanie Berlin-Moskwa”

New_internet_small

Gale­ria Pus­ta cd. zaprasza na wys­tawę fotografii Ela Kinowska (Moskwa), Marek Poź­ni­ak (Berlin) “Przenikanie Berlin-Moskwa” Wernisaż odbędzie się 27.04.2016 o godz. 17.30 w Galerii Pustej c.d. w Jaworznie ul. Fab­rycz­na 37.

————————————————————————-


Wys­tawa fotografii Cato Lein “Cisza Półno­cy”

New_zaproszenie_GMO_Cato Lein_2016_jpg

Serdecznie zaprasza­my na wys­tawę fotografii Cato Lein “Cisza Półno­cy”. Wernisaż wys­tawy odbędzie się 15 kwiet­nia 2016 o godz. 18.00 w Galerii MIas­ta Ogrodów mieszczącej się w Katow­icach Pl. Sej­mu Śląskiego 2.

The North­ern Silence/Cisza Półno­cy

Cato Lein urodz­ił się i doras­tał w region­ie Finn­mark, naj­dalej na północ­ny wschód wysuniętej częś­ci Nor­wegii, tam gdzie jeszcze dociera Golf­sztrom, a już zaczy­na się rosyjska tun­dra. Finn­mark leży w obszarze polarnym, gdzie pomi­mo długich i surowych zim charak­terysty­czny­ch dla tego regionu, kli­mat jest znośny dzięki ciepłe­mu Prą­dowi Zatokowe­mu. Pod koniec drugiej wojny świa­towej wszys­tkie budynki na tym strate­gicznym, ze wzglę­du na bliskość Związku Radzieck­iego, obszarze zostały spalone przez wyco­fu­ją­cy­ch się z regionu Niem­ców.

Cato Lein wyprowadz­ił się stamtąd w lat­ach 70-tych, a w 1980 roku zamieszkał w Sztokholmie.

W tam­ty­ch cza­sach Sztokholm był ist­nym eldo­rado dla miłośników fotografii. To tu Cato odkrył fotografię artysty­czną, która z cza­sem stała się jego życiową ścieżką. Najbardziej zain­tere­sowała go jed­nak fotografia portre­towa.

Od 1996 roku fotografował pis­arzy dla najwięk­szy­ch wydawnictw z całej Europy. Część z tych portretów została pokazana na wys­taw­ie w Gdańskiej Galerii Gün­tera Gras­sa – 4 G w 2013.

Obec­na wys­tawa prezen­tu­je zdję­cia Cato Leina wyko­nane w północ­nej Nor­wegii, którą odwiedz­ił ponown­ie dopiero w 1984 roku, po 10 lat­ach od wyprowadzki. Zaczął wtedy doku­men­tować rodzin­ny region. 

New_After the storm.30x30.1633 kopia

New_Bobbi_7785.30x30 kopia

Cato Lein zauważył, jak bard­zo zmieniła się ta część Nor­wegii i postanow­ił utr­wal­ić to na zdję­ci­ach; jałowy kra­jo­braz, przy­rodę i lud­ność Półno­cy.

Dawni przy­ja­ciele z dziecińst­wa wykony­wali ter­az ciężką pracę rybaków. Pokole­nie urod­zone w cza­sie wojny zdążyło się zes­tarzeć. Samowie, rdzen­na lud­ność Laponii, odbu­dowali włas­ną tożsamość nar­o­dową i utworzyli włas­ny samorząd tery­to­ri­al­ny, Sametinget. 

Okręg Finn­mark liczy niemal 50 tysię­cy km2, ale zamieszku­je go obec­nie jedynie 75 tysię­cy ludzi, zaj­mu­ją­cy­ch się głównie hodowlą renifer­ów i rybołów­st­wem. Wzdłuż wybrzeża mieszka­ją przede wszys­tkim ryba­cy, a w głębi lądu Samowie.

Prezen­towane zdję­cia są owocem wielo­let­niej i osza­łami­a­jącej podróży. Pochodzą z lat 1984 – 2014. 

W tym roku Cato Lein złożył tę fotograficzną odyse­ję w jed­ną wys­tawę, która po raz pier­wszy zostanie pokazana w Katow­icach w kwiet­niu 2016. 

Wys­tawę moż­na oglą­dać do 26.06.2016.
Kura­tor wys­tawy Katarzy­na Łata-Wrona

New_Eldrid.Gargia.50x38 kopia

New_Hammerfest.is30x30 kopia

New_Mira.4964.50x36 kopia

————————————————————————-


Wys­tawa fotografii Paweł Dusza “Fotografia”

New_zaproszenie

Gorą­co zaprasza­my 14 kwiet­nia 2016 o godz. 18.00 na I -szą indy­wid­u­al­ną wys­tawę Pawła Duszy. Wernisaż odbędzie się w Galerii Łakom­scy mieszczącej się w Sos­now­cu przy ul. Wysok­iej 9A

Na wys­taw­ie zaprezen­tu­ję część cyk­lu prac, które pow­stały w ciągu kilku ostat­nich lat w różny­ch miejs­cach świata m.in. w Madrycie, Rzymie, Kut­nej Horze (Repub­lika Czeska).Tematem wielu tych prac jest człowiek, który anon­i­mowo wtapia się w miejski zgiełk, cza­sami wychodząc z cienia. Zależało mi, jak u tene­brys­tów, aby za pomocą ostre­go światło­cienia, wydobyć z mroku to co w mieś­cie najis­tot­niejsze. Paweł Dusza

New_005a

New_007a

Paweł Dusza, rocznik ’80. Ukończył Architek­turę na Politech­nice Śląskiej w Gli­wicach. Przez wiele lat prowadz­ił Wydzi­ał Kul­tu­ry i Sztuki sos­nowieck­iego urzę­du. Od kwiet­nia zeszłe­go roku jest dyrek­torem Muzeum w Sos­now­cu. Wspól­nie z Jerzym Łakom­skim powołał do życia plen­ery fotograficzne w ramach cyk­liczny­ch spotkań artysty­czny­ch, które ścią­ga­ją uznany­ch fotografów z całe­go kra­ju i inte­gru­ją środowisko artysty­czne regionu. Był członkiem nieist­niejące­go Zagłębiowskiego Towarzyst­wa Fotograficzne­go, obec­nie dzi­ała w grupie fotograficznej HALO. Najczęś­ciej upraw­ia fotografię anal­o­gową.

New_015a

New_022a

————————————————————————-


Wys­tawa fotografii Mar­i­an Miełek “Ocal­ić od zapom­nienia — stara kopal­nia”

SONY DSC

Zaprasza­my 14.04.2016r. o godz. 18.oo na wernisaż wys­tawy fotograficznej “OCALIĆ OD ZAPOMNIENIASTARA KOPALNIA”. Wernisaż odbędzie się w Galerii w Zabytkowej Kopal­ni Igna­cy w Ryb­niku.

SONY DSC

OCALIĆ OD ZAPOMNIENIASTARA KOPALNIA
W 1792 roku z inic­jaty­wy Pruskiego min­is­tra Prow­incji Śląskiej Kar­la Geor­ga Hoy­ma pow­stała kopal­nia węgla kami­en­nego HOYM. W 1936 roku zmieniono jej nazwę na IGNACY na cześć Prezy­den­ta RP Ignace­go Moś­ci­ck­iego.
Ostat­ni wózek węgla wyciąg­nię­to z dołu kopal­ni 11 sierp­nia 1995 roku. I od tego momen­tu rozpoczęła się ciągła degradac­ja pozostaw­ione­go po kopal­ni majątku, dziedz­ict­wa naszy­ch przod­ków.
Ja trafiłem na teren byłej kopal­ni z moim aparatem fotograficznym w momen­cie jej najwięk­sze­go zniszczenia. Dawno zasy­pano szy­by i odłąc­zono od zasi­la­nia maszyny parowe z 1900r. i z 1910r. ( jed­na z nich jest praw­dopodob­nie iden­ty­cz­na z tymi jakie były zain­stalowane na słyn­nym transat­lantyku TITANIC ) . Maszyny te napędza­ły koła linowe szy­bów wycią­gowych. Dzieła zniszczenia dokończyli wan­dale i zło­mi­arze.
Ja fotografowałem, tworzyłem swoisty subiek­ty­wny doku­ment z tego, co jeszcze pozostało.
12 października 1999r. z inic­jaty­wy wielu ludzi, którym zależało na ura­towa­niu tego dziedz­ict­wa pow­stało Sto­warzysze­nie Zabytkowej Kopal­ni Igna­cy. Dzięki pra­cy tych ludzi, ich upor­czy­we­mu nęka­niu decy­den­tów wielu urzędów i insty­tucji w Polsce i Unii Europe­jskiej udało się pow­strzy­mać dal­szą degradację maszyn i budynków po byłej kopal­ni.

SONY DSC

Dziś rozpoczął się etap remon­tów i napraw by następ­ne pokole­nia mogły podzi­wiać to, co pozostało po naszy­ch ojcach, dzi­ad­kach i pradzi­ad­kach.
Niemałą rolę w pro­ce­sie ocale­nia tych zabytków mają rzesze fotografików , którzy przez długi czas doku­men­towali to co zostało do ura­towa­nia, których fotografie zdo­biły kat­a­logi, pocztówki i fold­ery z wielu okolicznoś­ciowych wydarzeń odby­wa­ją­cy­ch się na tere­nie starej kopal­ni, jed­nym z nich jest INDUSTRIADA , impreza która nigdy nie omi­ja starej kopal­ni Igna­cy. Myślę, że dołożyłem swoimi fotografi­ami małą cegiełkę w ogrom pra­cy, jaki został wyko­nany by „Ocal­ić od zapom­nienia” starą kopal­nię.
Dziś przed Zabytkową Kopal­nią Igna­cy widać lep­szą przyszłość, w cza­sach w których wykony­wałem zdję­cia przed­staw­ione w pro­jek­cie „OCALIĆ OD ZAPOMNIENIASTARA KOPALNIA” przyszłość była niepew­na, wydawało się że jedynym śladem po tej kopal­ni pozostaną fotografie wyko­nane przez wielu fotografików w cza­sie pon­ad dwus­tu let­niej his­torii tej kopal­ni, a robili to z wewnętrznej potrze­by utr­wale­nia przemi­ja­jącej his­torii obiek­tów indus­tri­al­ny­ch Górne­go Śląska. 

Mar­i­an Miełek 

SONY DSC

MARIAN MIEŁEK ur. w 1959r. w Radlin­ie, od pon­ad trzy­dzi­es­tu lat mieszkaniec Mark­low­ic, dłu­go­let­ni pra­cown­ik KWK „Marcel”.

Przy­godę z fotografią rozpoczął we wczes­ny­ch lat­ach młodzieńczy­ch, czyn­nie uczest­nicząc w przed­sięwz­ię­ci­ach fotograficzny­ch w Klu­bie Fotograficznym w ZDK w Radlin­ie, w Jas­trzęb­skim Klu­bie Fotograficznym „NIEZALEŻNI” oraz w Klu­bie Fotograficznym „FORMAT” w Rybniku.Artysta Fotografik — członek ZWIĄZKU POLSKICH ARTYSTÓW FOTOGRAFIKÓW.
Nagrod­zony i wyróżniony w kilkudziesię­ciu konkur­sach fotograficzny­ch o randze ogólnopol­skiej i między­nar­o­dowej.

SONY DSC

SONY DSC

————————————————————————-


Wys­tawa fotografii Walde­mar Jama “Fotografia”

Gale­ria Biel­ska BWA, Biel­sko-Biała ul. 3 Maja 11 oraz Związek Pol­s­kich Artys­tów Fotografików zaprasza­ją w piątek 08 kwiet­nia 2016 roku o godz. 18.00 na wernisaż wys­tawy fotografii Walde­mar Jama “Fotografia”. Wys­tawa trwa do 24 kwiet­nia 2016 roku. Wstęp na wys­tawę jest bezpłat­ny.
Wys­tawa kilku najbardziej znany­ch cyk­li fotograficzny­ch artysty: „Sym­fo­nia Słonecz­na”, „Gry wojen­ne”, „Par­alak­sa”, „Podróże”, „Peryfe­ria”, „Manele”, “PRL”.

New_dynia-szalona x

Walde­mar Jama urodz­ił się w 1942 roku w Praszce. Stu­diował na Wydziale Komu­nikacji Mul­ti­me­di­al­nej ASP w Poz­na­niu, dyplom w pra­cowni prof. Ste­fana Woj­neck­iego obronił w 1999 roku. Fotografią zaj­mu­je się od początku lat 60. W lat­ach 60. zrzes­zony był w Katow­ickim Towarzys­t­wie Fotograficznym, od 1973 roku należy do Związku Pol­s­kich Artys­tów Fotografików. Jest członkiem Rady Artysty­cznej ZPAF. Przez wiele lat prowadz­ił zaję­cia z zakre­su fotografii na Akademii Sztuk Piękny­ch w Katow­icach i Gdańsku, obec­nie w Wyższej Szkole Tech­nicznej w Katow­icach. W 2005 roku uzyskał tytuł pro­fe­so­ra sztuk plas­ty­czny­ch.
W twór­c­zoś­ci wyko­rzys­tu­je do ekspery­men­tów i przetworzeń dawną fotografię, negaty­wy. Inspiracją jest dla niego także awan­gar­da, z której doświad­czeń stara się korzys­tać i którą komen­tu­je, niekiedy iron­icznie. Wypowiada się zarówno w sty­lu doku­men­tal­nym („Fan­to­my” — opowieść o stra­chach na ptaki), jak i insc­eniza­cyjnym (cyk­le: „Auschwitz”, „Wiz­erunki”).
Autor wielu wys­taw indy­wid­u­al­ny­ch, brał udzi­ał w liczny­ch wys­tawach zbiorowych. W Biel­sku-Białej prezen­tował swo­je prace na dwóch wys­tawach indy­wid­u­al­ny­ch w Galerii B&B: „Wiz­erunki i podróże” w 1992 i „Stra­chy” w 1996 roku, a także na Ogólnopol­skiej Wys­taw­ie Malarst­wa „Biel­ska Jesień” w Galerii Biel­skiej BWA w 2001 roku, na której uzyskał wyróżnie­nie. Stype­ndys­ta Min­is­terst­wa Kul­tu­ry i Sztuki w lat­ach 1981 i 1998, odz­nac­zony m.in. Sre­brnym Medalem Zasłu­zony Kul­turze Glo­ria Artis” (2009). Jego prace zna­j­du­ją się w wielu kolekc­jach pub­liczny­ch w Polsce i za granicą. Mieszka i pracu­je w Katow­icach.

New_gruszka-nuty

New_tors-nuty x

————————————————————————-


Wys­tawa fotografii Mar­i­an Miełek “Przy­ro­da w makro­fo­tografii”

New_DSC01153

Dom Kul­tu­ry w Olzie zaprasza miłośników fotografii przy­rod­niczej na wernisaż wys­tawy fotograficznej “PRZYRODA W MAKROFOTOGRAFI” do Galerii Na Sali w Domu Kul­tu­ry w Olzie dnia 08.04.2016r. o godz. 18.00.

New_DSC05827got

New_DSC06955got

PRZYRODA W MAKROFOTOGRAFII

Przy­ro­da w makro­fo­tografii” to pro­jekt (wys­tawa fotografii) stwor­zony przed kilku­nas­tu latami kiedy fotografia przy­rod­nicza była moim ulu­bionym tem­atem fotograficznym, tem­atem do które­go każde­go roku na jak­iś czas powracam by szukać a może i odnaleźć „swój świę­ty spokój”.

Pro­jekt przed­staw­ia fas­cynu­ją­cy świat owadów okoliczny­ch łąk, pól i lasów, fotografowany­ch z bard­zo bliska co poz­woliło mi dostrzec to czego nie da się zobaczyć okiem nieuzbro­jonym w przyrządy opty­czne, albo to czego nie zauważamy w codzi­en­nym poś­piechu, a jak zauważamy to tylko z pozy­cji celown­iczego klap­ki na muchy lub sprayu na komary.
Fotografowanie z bard­zo bliska (makro­fo­tografia) w duży­ch pow­ięk­szeni­ach pozwala mi dostrzec niez­nany świat owadów i ujawnić ich ksz­tał­ty, fak­turę i kolory, ujawnić ich kosz­marne pię­kno, przez co inaczej zaczy­nam patrzeć na otacza­ją­cy nas świat przy­rody, który do tej pory wydawał mi się tak znany i oczy­wisty.

Nie jestem przy­rod­nikiem ani nie czu­ję się znaw­cą przy­rody, nie znam nazw ani zwycza­jów więk­szoś­ci fotografowany­ch owadów, poz­na­ję niek­tóre mimo woli przy ich fotografowa­niu. Świat makro, duży mały świat, świat mil­iona gatunków owadów, które­go część mogę fotografować prak­ty­cznie nie wychodząc poza granice moje­go ogro­du.
W duży­ch pow­ięk­szeni­ach nawet zwykła mucha czy komar sta­ją się bardziej egzo­ty­czne, sta­ją się isto­tami jak­by nie z tego świata, isto­tami z hor­rorów czy z najbardziej kosz­marny­ch snów, to właśnie w makro­fo­tografii pocią­ga mnie najbardziej, to że mogę na moich fotografi­ach pokazać ten fan­tasty­czny świat innym.

Makro­fo­tografia a zwłaszcza makro­fo­tografia owadów jest jed­ną z najtrud­niejszy­ch dziedz­in w fotografii. Dla mnie jest szkołą opanowa­nia, szkołą cier­pli­woś­ci i mimo że wyma­ga spore­go doświad­czenia i zdol­noś­ci w improw­iz­owa­niu fotografowanej sceny, oświ­etle­nia, tła itp., to nadal jak co roku będę powracał do tej fotografii i jak już wspom­ni­ałem na wstępie , może kiedyś będę mógł powiedzieć że jest to „MÓJ ŚWIĘTY SPOKÓJ”.
Mar­i­an Miełek.

New_DSC08911

New_DSC09072got

MARIAN MIEŁEK ur. w 1959r. w Radlin­ie, od pon­ad trzy­dzi­es­tu lat mieszkaniec Mark­low­ic, dłu­go­let­ni pra­cown­ik KWK „Marcel”.

Przy­godę z fotografią rozpoczął we wczes­ny­ch lat­ach młodzieńczy­ch, czyn­nie uczest­nicząc w przed­sięwz­ię­ci­ach fotograficzny­ch w Klu­bie Fotograficznym w ZDK w Radlin­ie, w Jas­trzęb­skim Klu­bie Fotograficznym „NIEZALEŻNI” oraz w Klu­bie Fotograficznym „FORMAT” w Rybniku.Artysta Fotografik — członek ZWIĄZKU POLSKICH ARTYSTÓW FOTOGRAFIKÓW.
Nagrod­zony i wyróżniony w kilkudziesię­ciu konkur­sach fotograficzny­ch o randze ogólnopol­skiej i między­nar­o­dowej.

New_DSC09829got

New_autoportret

————————————————————————-


Wys­tawa fotografii Janusz Woj­cieszak “Taki pejzaż”

New_zaproszenie copy

Gale­ria ZA SZYBĄ zaprasza na wernisaż wys­tawy zdjęć Janusza Woj­ciesza­ka, który odbędzie się 8.04 (w piątek) o godz. 18.00 w MDK Koszutka — fil­ia Dąb (ul. Krzyżowa 1, Katow­ice).
O WYSTAWIE:
“Taki pejzaż”
Ta zbitka słów jest znana w języku pol­skim — stanow­iła refren piosenki Ewy Demar­czyk, z muzyką Zyg­munta Konieczne­go i tek­stem Andrze­ja Szmid­ta. A więc nie siaki czy owaki, ale właśnie taki.…po pros­tu pejzaż autora.

W fotografii autora intere­su­je zarówno pejzaż przy­rod­niczy — góry, morze, rzeki i jezio­ra, łąki i lasy, pola — jak i miejski, w tym pejzaż prze­mysłowy, szczegól­nie postin­dus­tri­al­ny. Swo­je pro­jek­ty real­izu­je w więk­szoś­ci w pobliżu miejs­ca zamieszka­nia. Spo­rady­cznie orga­nizu­je dal­sze wyprawy fotograficzne głównie w poszuki­wa­niu górs­kich pejza­ży.

Jego fotografie mieszczą się gdzieś na pograniczu roman­tyz­mu i real­iz­mu, przez otwarte okna widać wyraźnie fotografowane sceny, jed­nak w lus­trzany­ch odbi­ci­ach szyb daje się również zauważyć nas­trój i ekspres­ja autora. Dzięki uważnej obserwacji dobrze wyko­rzys­tu­je światło ofer­owane przez naturę, które malu­jąc wypa­tr­zoną i dobrze skadrowaną scenę pozwala wykon­ać intere­su­jącą fotografię. 

O AUTORZE:
JANUSZ WOJCIESZAK — fotogra­fu­je od 1965 roku. Fotograf pejza­żu, przy­rody i architek­tu­ry, w tym indus­tri­al­nej. Real­izu­je pro­jek­ty fotografii kra­jo­bra­zowej kon­tem­plu­jąc światło ofer­owane przez naturę, ćwicząc zdol­ność do nieprz­er­wanej, uważnej obserwacji. Artys­ta fotografik członek Związku Pol­s­kich Artys­tów Fotografików (ZPAF) Tytuł AFIAP — Artist FIAP (Fédéra­tion Inter­na­tionale de l’Art Pho­tographique — Między­nar­o­dowe Sto­warzysze­nie Sztuki Fotograficznej). Członek Związku Pol­s­kich Fotografów
Przy­rody Okręg Śląski. Uczest­niczy w pro­gramie Digi­gra­phie firmy Epson, wykonu­jąc oso­biś­cie cer­ty­fikowane wydruki cyfrowe o trwałoś­ci archi­wal­nej. Prace w kolekc­jach pry­wat­ny­ch w USA i w Polsce.
Jest lau­re­atem liczny­ch konkursów fotograficzny­ch m.in.:
— Brą­zowy Medal w konkur­sie Epson Inter­na­tion­al Pano Awards, Aus­tralia, maj 2012
— I Miejsce w konkur­sie XXIII Ogólnopol­skie Bien­nale Fotografii “Zabytki w kra­jo­bra­zie”, Zamość, grudzień 2012
-Tytuł “Fotograf Roku 2014” Okręgu Śląskiego ZPFP, luty 2014

————————————————————————-


Wys­tawa fotografii Mar­i­an Miełek “Mój świę­ty spokój — ptaki”

New_DSC03841

Gale­ria Obiek­ty­w­na w Domu Kul­tu­ry w Radlin­ie na wys­tawę Mar­i­an Miełek “Mój świę­ty spokój — ptaki” Ekspozy­cję będzie moż­na oglą­dać od 01.04.2016r. do 15.05.2016r. Wernisaż połąc­zony z prelekcją i prezen­tacją mul­ti­me­di­al­ną do młodzieży szkol­nej odbędzie się dnia 01.04.2016r. o godz. 10.00.

New_DSC_5071a

MARIAN MIEŁEK ur. w 1959r. w Radlin­ie, od pon­ad trzy­dzi­es­tu lat mieszkaniec Mark­low­ic, dłu­go­let­ni pra­cown­ik KWK „Marcel”.

Przy­godę z fotografią rozpoczął we wczes­ny­ch lat­ach młodzieńczy­ch, czyn­nie uczest­nicząc w przed­sięwz­ię­ci­ach fotograficzny­ch w Klu­bie Fotograficznym w ZDK w Radlin­ie, w Jas­trzęb­skim Klu­bie Fotograficznym „NIEZALEŻNI” oraz w Klu­bie Fotograficznym „FORMAT” w Ryb­niku.

Artys­ta Fotografik — członek ZWIĄZKU POLSKICH ARTYSTÓW FOTOGRAFIKÓW.
Nagrod­zony i wyróżniony w kilkudziesię­ciu konkur­sach fotograficzny­ch o randze ogólnopol­skiej i między­nar­o­dowej.

Wys­tawy indy­wid­u­al­ne takie jak:
• „PRZYRODA W MAKROFOTOGRAFII
• „NIE TYLKO WĘGIEL”
• „SÓL ZIEMI
• „JAK NA MARSIE
• „SZYBCY I MOKRZY
• „OD KLASYKI DO ABSTRAKCJI W MARTWEJ NATURZE
• „PORTRET
• „W STAREJ CEMENTOWNI
• „CZARNE WSPOMNIENIA
• „MÓJ ŚWIĘTY SPOKÓJ – PTAKI
• „OCALIĆ OD ZAPOMNIENIASTARA KOPALNIA

nieprz­er­wanie prezen­towane są w Gale­ri­ach Górne­go Śląska.

New_DSC03428a

MÓJ ŚWIĘTY SPOKÓJ — PTAKI

Fotografia przy­rod­nicza, a zwłaszcza fotografowanie ptaków to jed­na z najpiękniejszy­ch, ale i jed­na z najbardziej wyma­ga­ją­cy­ch dziedz­in fotografii. To ciągłe poszuki­wanie wymar­zone­go kadru, dające radość i zach­wyt obcow­anie z przy­rodą, bo cóż może być przy­jem­niejsze­go od podglą­da­nia ptaków w ich nat­u­ral­nym środowisku i utr­walanie ich zachowań aparatem fotograficznym.
„Fotografia poma­ga widzieć” ( Berenice Abbot ) , widzieć zatrzy­mane w cza­sie chwile , których nigdy nie zobaczymy w cza­sie rzeczy­wistym, momen­ty których nie sposób opisać słowami „Główny powód robi­enia zdjęć to niemożli­wość wyjaśnienia czegoś słowami” (Elliott Erwitt ) .
Wielu ludzi w różny sposób szuka spoko­ju ducha, więk­szoś­ci się to nie uda­je. Fotografia ptaków miała być moim świę­tym spoko­jem , może kiedyś tak będzie, a tym­cza­sem muszę się pogodz­ić z tym że oczeki­wane efek­ty w tej dziedzinie fotografii przy­chodzą bard­zo powoli, stop­niowo , pro­por­cjon­al­nie do iloś­ci nieprzes­pany­ch poranków, cza­su poświę­cone­go obserwacji ptaków, dni spęd­zony­ch w cza­tow­n­i­ach, pochłoniętej wiedzy teo­re­ty­cznej, czyli wszys­tkiego tego co skutku­je tzw. doświad­cze­niem.
Początkowy etap wyma­ga poko­ry, moc­ne­go charak­teru i deter­mi­nacji.
Osoby które rozpoczy­na­ją przy­godę z fotografią ptaków do których i ja się zal­iczam, muszą się z tym pogodz­ić sami w sobie, jeżeli od razu tego nie zaak­cep­tu­ją, przy­go­da z ptasią fotografią bard­zo szy­bko się zakończy.

Kiedyś znany fotografik Alfred Eisen­staedt powiedzi­ał –
: „Współpra­ca z ludźmi jest istot­niejsza od współpra­cy z przysłoną aparatu”.
I to dzięki współpra­cy z niewielką grupą miłośników fotografii przy­rod­niczej, dzięki ich uprze­j­moś­ci i gościn­noś­ci, dzięki ich chę­ci do dzie­le­nia się swo­ją wiedzą i doświad­cze­niem , moja przy­go­da z tą dziedz­iną fotografii jeszcze trwa i rozwi­ja się, za co im wszys­tkim bard­zo dzięku­ję.

Pro­jekt „Mój świę­ty spokój – Ptaki” jest krótkim przekro­jem przez początkowy dwulet­ni okres zma­gania się z ptasią fotografią. W tym cza­sie całkowicie zmieniły się moje poglądy na tem­at tej dziedziny fotografii.
Mądre są słowa „Zdję­cia się nie robi, lecz tworzy” ( Ansel Adams ) , ponieważ nic w tej fotografii nie jest zostaw­ione przy­pad­kowi, wszys­tko trze­ba wymyślić i zaaranżować, nawet zachowanie mod­e­la jakim jest fotografowany ptaszek , aczkol­wiek jego zachowanie jest zawsze najwięk­szą niewiadomą.
I tak jak powiedzi­ał kiedyś Alfred Stieglitzt „Wyrafi­nowaną rzeczą w fotografii jest uczynić rzeczy­wis­tość czymś więcej od niej samej”.
Więc tworzę taką rzeczy­wis­tość i tworzę tę fotografię i mam nadzieję że kiedyś odna­jdę w tym „MÓJ ŚWIĘTY SPOKÓJ
Mar­i­an Miełek
New_DSC03985a

————————————————————————-


Warsz­taty pro­fesjon­al­nej fotografii estrad­owej “Artys­ta w obiek­ty­wie.”

12 kwiecień – 4 czer­wiec 2016

Artys­ta w obiek­ty­wie
Warsz­taty pro­fesjon­al­nej fotografii estrad­owej, na które składa­ją się zaję­cia teo­re­ty­czne i prak­ty­czne przy­go­towu­jące do samodziel­nej dzi­ałal­noś­ci.
W ramach warsz­tatów poruszymy:

- zasady postępowa­nia pod­czas fotografowa­nia kon­certów w różny­ch przestrzeni­ach: koś­ciołach, estradach, sce­nach oraz na wol­nym powi­etrzu

- rodza­je sprzę­tu uży­wane­go pod­czas kon­certów (rodza­je aparatów, obiek­ty­wów)

- fotografowanie w świ­etle zas­tanym i z uży­ciem flesza

- fotografię kolorową i czarno-białą

- aspek­ty tech­niczne i prawne fotografowa­nia za żywo

Porów­namy również zdję­cia wyko­nane pod­czas kon­certów NOSPR, Rawa Blues, Konkur­su Dyry­gen­tów, kon­certów prom­e­nad­owych oraz spek­tak­li teatral­ny­ch by następ­nie wykon­ać zdję­cia artys­tów na żywo.

Zwieńcze­niem warsz­tatów będzie wys­tawa najlep­szy­ch fotografii uczest­ników, której wernisaż odbędzie się
pod­czas jed­ne­go z kon­certów Baro­que Fac­to­ry.

Warsz­taty przez­nac­zone dla osób pełno­let­nich.
Udzi­ał w wydarze­niu jest bezpłat­ny.
Ilość miejsc ogranic­zona.
Zgłoszenia przyj­mowane są do dnia 6 kwiet­nia 2016 (śro­da) do godziny 16.00.

Prowadzą­cy:
Arka­diusz Ławry­wian­iec
Har­mono­gram:

Dzień 1 — 12.04.2016

18.00–21.00

Katow­ice Mias­to Ogrodów — Insty­tuc­ja Kul­tu­ry im. Krystyny Boch­enek
pl. Sej­mu Śląskiego 2 40–032 Katow­ice

Kole­jne spotka­nia zostaną ogłos­zone pod­czas pier­wszy­ch zajęć.
Dla kogo:
Dla osób posi­ada­ją­cy­ch wiedzę i umiejęt­noś­ci z zakre­su fotografii, stu­den­tów kierunk­ów pokrewny­ch, młody­ch firm dzi­ała­ją­cy­ch w branży, pasjonatów fotografii scenicznej i środowisk muzy­czny­ch.
Patronat:
Związek Pol­s­kich Artys­tów Fotografików
Aby zgłosić chęć wzię­cia udzi­ału w warsz­tat­ach należy wypełnić i wysłać for­mu­la­rz zna­j­du­ją­cy się poniżej. Zgłoszenia przyj­mowane są do dnia 6 kwiet­nia 2016 (śro­da) do godziny 16.00.

http://miasto-ogrodow.eu/strona/warsztaty_bf2/mid/132

————————————————————————-


Wys­tawa fotografii Arka­diusz Ławry­wian­iec “Tajem­nice pra­cowni. Twór­ca i jego dzieło”

New_plakat2

Gale­ria Teatru Korez, Katow­ice Mias­to Ogrodów — Insty­tuc­ja Kul­tu­ry im. Krystyny Boch­enek oraz Związek Pol­s­kich Artys­tów Fotografików zaprasza­ją na wys­tawę fotografii Arka­diusz Ławry­wian­iec “Tajem­nice pra­cowni. Twór­ca i jego dzieło”. Wernisaż wys­tawy odbędzie się 02 kwiet­nia 2016 r o godz 20.00. Wys­tawę moż­na oglą­dać do 02 maja 2016 od poniedzi­ałku do piątku w godz. od 10.00 do 17.00, a w week­endy po spek­tak­lach.

+SIARA TADEUSZ MICHAŁ PRACOWNIA 2008 020AŁ AA

Pra­cow­n­ia artysty to… wciąż brzmi tajem­nic­zo. Przede wszys­tkim dla laików, ale i dla samy­ch twór­ców, dla których to nie tylko miejsce pra­cy, ale także przestrzeń intym­ne­go kon­tak­tu z włas­nymi prze­myśle­ni­ami i samot­ne­go poszuki­wa­nia inspiracji. […]
Żeby odd­ać charak­ter tak bard­zo niety­powych miejsc, a przede wszys­tkim pokazać ich gospo­darzy, rzad­ko wystar­cza­ła jed­na wiz­y­ta. Przy okazji owych specy­ficzny­ch sesji zdję­ciowych toczyły się prze­cież także długie, cza­sem wręcz bur­zli­we, dyskus­je. O sztuce w ogóle, o kondy­cji sztuki współczes­nej, a w końcu – o życiu jako takim, bo robiło się kam­er­al­nie i oby­d­wie strony, fotografa i fotografowane­go, zaczy­nała łączyć nić zau­fa­nia i wza­jem­nej życ­zli­woś­ci. Cza­sem trze­ba było nawet zmienić kon­cepcję kole­jnej serii, gdy okazy­wało się, że artys­ta uchylił rąbka jakiejś twór­czej tajem­ni­cy i warto było ten rąbek pod­nieść nieco wyżej. […]
Zdję­cia pokazu­ją plas­tyków tylko we wnętrzach, bo takie było założe­nie, warto więc może dodać, że pra­cown­ie zna­j­du­ją się w zaskaku­ją­co różny­ch miejs­cach. W blokach na typowych PRL-ows­kich osied­lach, w starych pofab­ryczny­ch przestrzeni­ach, na wydzielony­ch pię­tra­ch domów jed­norodzin­ny­ch, a nawet w garażu czy domowej kuch­ni. Gdzie by się jed­nak nie zna­j­dowały, zaskaku­ją kli­matem i wyczuwal­ną indy­wid­u­al­noś­cią swoich gospo­darzy. […] Więk­szość artys­tów tworzy w kilku różny­ch miejs­cach, jed­nak niemal zawsze jed­no z nich jest ich portem docelowym. I to jest ta Prawdzi­wa Pra­cow­n­ia, czyli miejsce, gdzie nie tylko potrafią się skupić, ale wręcz wypreparować z rzeczy­wis­toś­ci i tworzyć włas­ne światy…

Hen­ryka Wach-Mal­icka

PAŁKA WITOLD

Pra­ca, którą real­izu­ję od 2008 roku inspirowana jest pro­jek­tem albu­mu pod tytułem „Wśród śląs­kich plas­tyków”, real­i­zowanym w lat­ach 60-tych XX wieku przez Annę Cho­j­nacką, roz­mowami z Andrze­jem Koni­akowskim oraz włas­nymi prze­myśle­ni­ami.
Na wys­taw­ie prezen­tu­ję syl­wetki artys­tów plas­tyków wojew­ództ­wa śląskiego. Ele­mentem spójnym pro­jek­tu jest twór­c­zość plas­tyków pokazana przez pryz­mat spotkań w pra­cow­n­i­ach.
Pra­cow­n­ia artysty to miejsce szczegól­ne, nigdzie indziej dzieło nie jest bowiem tak moc­no związane ze swoim twór­cą, jak właśnie w ate­lier. Pra­ca plas­ty­cz­na, eksponowana na wys­taw­ie lub w galerii, zosta­je jak­by wypreparowana z nat­u­ral­ne­go otoczenia. Zysku­je wprawdzie byt auto­nom­iczny, traci jed­nak związek z autorem i miejscem jego pra­cy. Ekspozy­c­ja ma mieć charak­ter doku­men­tu, który poz­woli stworzyć portret środowiska plas­tyków śląs­kich, w zupełnie innym, niż „ofic­jal­ny” wymi­arze.
Walorem dodatkowym tej ekspozy­cji będę prace udostęp­nione przez przed­staw­iony­ch na moich fotografi­ach artys­tów.
Arka­diusz Ławry­wian­iec

20-11-2012 OŚWIĘCIM PAWEŁ WARCHOŁ  W SWOJEJ PRACOWNI PRZY ULICY  LEGIONÓW W DAWNYM BUDYNKU KOMENDATURY OBOZU OŚWIĘCIMSKIEGO ARTYSTKA PLASTYK GRAFIK FOT - ARKADIUSZ ŁAWRYWIANIEC

Arka­diusz Ławry­wian­iec ur. 19.01.1967 w Opolu. Jest absol­wen­tem Wyższej
Szkoły Ped­a­gog­icznej w Opolu. Fotografią zaj­mu­je od 1986 roku, kiedy to
wykon­ał włas­noręcznie pier­wszą odbitkę. W lat­ach 1994–2015 pra­cow­ał w Dzi­en­niku Zachod­nim jako fotore­porter. Od 2009 uczy w Policeal­nej Szkole Fotograficznej Fotoe­dukac­ja w Katow­icach. Od 2010 jest członkiem ZPAF. Autor i współau­tor wys­taw w Katow­icach, Krakowie, Tychach, Cieszynie, Kłodzku, Warsza­w­ie, Sos­now­cu, Saint-Eti­en­ne, Kolonii, Skop­je, Mont­pel­lier. W lat­ach 2011 i 2013 był stype­ndys­tą Marsza­łka Wojew­ództ­wa Śląskiego w dziedzinie kul­tu­ry. W 2011 roku otrzy­mał Nagrodę Prezy­den­ta Mias­ta Katow­ice w dziedzinie kul­tu­ry. Jest współau­torem reak­ty­wowane­go konkur­su Śląska Fotografia Pra­sowa orga­ni­zowane­go prze Bib­liotekę Śląską, w którym to konkur­sie w 2006 roku był jurorem. W 2015 był jurorem w konkur­sie I Otwarte Mis­tr­zost­wa Częs­to­chowy w Fotografowa­niu. FOTOSPRINT 2015. Zaj­mu­je się repor­tażem i doku­mentem fotograficznym. 

————————————————————————-


Marek Przy­była, Krzysztof Szla­pa “Klucz Drzew”

New_zaproszenie copy

Zaprasza­my na pier­wszą wys­tawę Klucza Drzew, wernisaż odbędzie się 18.03.2016 o godz. 19:00, a wys­tawę będzie moż­na zwiedzać do 21.04.2016.

Pod­czas otwar­cia odbędzie się pokaz kaligrafii automaty­cznej.

Gale­ria Sztuki Inny Śląsk
Karo­la Miarki 2, Tarnowskie Góry

New_info

————————————————————————-


Antoni Kreis “WHERE ARE YOUANDY?”

New_Kreis warhol www

Cen­trum Kul­tu­ry Ślask­iej w Świę­tochłow­icach zaprasza na otwar­cie wys­tawy Antoni Kreis “WHERE ARE YOU, ANDY?”, które odbędzie się 10 mar­ca 2016, o godz. 18:00 w Wieże KWK Pol­ska w Świę­tochłow­icach ul. Wojska Pol­skiego 16.

New_1 (7)

New_1 (10)

Antoni Kreis — WHERE ARE YOUANDY?

Lata sześćdziesiąte ubiegłe­go wieku: odkry­wanie świata, sza­leńst­wo muzyki Beat­lesów, dekadenc­ja, w sztuce i w życiu, Andy Warhol i Jego Fab­ryka, pop art. I nowa filo­zofia sztuki. To początek moje­go świadomego życia, wiec zosta­je w pamię­ci na zawsze. Danc­ing In The Street, Blow­in’ In The Wind, Dzi­wny jest ten świat i Na drugim brzegu tęczy. Później Wiet­nam, o którym wszędzie głośno, pier­wsze w PRL-owskiej rzeczy­wis­toś­ci komiksy, niespoko­jne, kolorowe lata siedemdziesiąte. A w Polsce szaro, ponuro. W cen­trum tego wszys­tkiego Kobi­eta, dzięki której świat toczy się coraz szy­b­ciej do przo­du, wszak poe­ci piszą dla Kobi­et, muzy­cy gra­ją i śpiewa­ją dla Kobi­et, artyś­ci tworzą dla Kobi­et, w zami­an oczeku­jąc Jej uśmiechów i względów. Pol­ska sztuka fotograficz­na nie „zała­pała się” na pop art – chci­ałbym to nadro­bić….

New_1 (21)

New_1 (23)

————————————————————————-


Antoni Kreis “Białe-Czarne-białe”

New_zaproszenie_MO_Engram_Kreis_2016_jpg

Gale­ria Engram Katow­ice Mias­to Ogrodów — Insty­tuc­ja Kul­tu­ry im. Krystyny Boch­enek zaprasza na otwar­cie wys­tawy Antoni Kreis “Białe-Czarne-białe”, które odbędzie się 9 mar­ca 2016, o godz. 18:00 w Gale­ria Engram w Katow­icach Plac Sej­mu Śląskiego 2.
Kura­torem wys­tawy jest Katarzy­na Łata-Wrona
Wys­tawę moż­na oglą­dać w dni­ach 10 mar­ca 2016 do 7 kwiet­nia 2016 w godz­i­nach od 10.00 do 18.00.

New_425 jesień drzewa 1982-NC

New_1454 beskid niski zdynia  1984-NC

Czarny i biały to dwa pod­sta­wowe kolory fotograficzne. Jeśli do czarne­go dodamy odro­bię bieli lub odwrot­nie to otrzy­mamy sub­tel­ne szaroś­ci. Duża gru­pa zarówno twór­ców, jak i odbior­ców sztuki fotograficznej twierdzi zde­cy­dowanie, że najbardziej „szla­chet­na” fotografia to taka, do stworze­nie której uży­to tych właśnie kolorów. Po cichu, śmiem twierdz­ić, że spo­ra liczba czarno biały­ch dzieł fotograficzny­ch w his­torii tego medi­um, pow­stała z braku w ogóle, lub niezad­owala­jącej ich twór­ców jakoś­ci mate­ri­ałów uży­ty­ch to tworzenia. Ale to było. Dziś w posi­ada­niu wszys­t­kich, zafas­cynowany­ch łapaniem obrazów do swych fotograficzny­ch pudełek są narzędzia o jakich jeszcze kilka­naś­cie lat temu zupełnie się nie śniło. Wybór prac do cyk­lu „BIAŁE-CZARNE-BIAŁE” byłby zatem całkowicie świadomy ze strony autora, który z całą odpowiedzial­noś­cią mógłby twierdz­ić, iż z założe­nia odrzu­ca zdoby­cze współczes­nej epoki czyli możli­wość wierne­go odt­warza­nia widoków świata w pełnym kolorze. Ale do koń­ca tak nie jest. Zde­cy­dowana więk­szość fotografii cyk­lu pow­stała na czarno biały­ch mate­ri­ałach anal­o­gowych w cza­sach gdy kolorowe nie były dostęp­ne w ogóle, albo były, ale kiep­skiej jakoś­ci. Aby zdję­cie stało się atrak­cyjne, mozol­nie w fotograficznej ciem­ni ich twór­ca redukował szaroś­ci aż do całkowitej grafiza­cji obrazu, ekspery­men­tował z negaty­wowym odbi­ciem i wielkoś­cią ziar­na, solary­zował, wkładał do szu­fla­dy pow­ięk­szal­nika po dwa a nawet trzy negaty­wy naraz… A kiedy nas­tała era cyfry kilko­ma kliknię­ci­ami myszki uzyski­wał dokład­nie to samo co kiedyś w ciem­ni. I nagle okaza­ło się, ze efek­ty są zupełnie takie same, tylko szyb­sze… A że w każdym z nas, bez wyjątku siedzi taki mały leń, poszło błyskaw­icznie! Ale dwa pod­sta­wowe kolory fas­cynu­ją jeszcze bardziej niż kiedyś! Moż­na
z ich pomocą opisać świat! No bo prze­cież białe to dobro a czarne to zło. Ale… świat pełen jest niedomówień, niedoskon­ałoś­ci, niespełnień, niedokończeń, niezde­cy­dowa­nia, nic nie jest zde­cy­dowanie czarne lub abso­lut­nie białe! Słowem świat jest szary. Najlepiej moż­na by wytłu­maczyć to na przykładzie… klaw­iatu­ry fortepi­anu! Czy skończe­nie piękną melodię moż­na zagrać uży­wa­jąc tylko biały­ch czy tylko czarny­ch klaw­iszy? Raczej nie! Trze­ba grać na wszys­t­kich. Otrzy­mamy wtedy pełne ako­rdy cud­ownej melodii. A ponieważ więcej jest klaw­iszy biały­ch, stąd tytuł: „BIAŁE-CZARNE-BIAŁE”.

New_4430_beskid_slaski_rownica_2002-NC

New_6426_bedzin-cmentarz_1993_NC

————————————————————————-


XI Ślaski Mara­ton Fotograficzny

Plakat_FotoEdukacja_XI_Slaski_Maraton_Fotograficzny_v.1.0

Szkoła Fotograficz­na „Fotoe­dukac­ja” serdecznie zaprasza na jede­nastą edy­cję Śląskiego Mara­tonu Fotograficzne­go. W tym roku impreza odbędzie się 6 mar­ca w Siemi­anow­icach Śląs­kich w Parku Trady­cji, gdzie swo­je prace zaprezen­tu­je wielu uznany­ch fotografów. Jest to doskon­ała okaz­ja aby nie tylko obe­jrzeć prezen­tac­je autorskie i zadać pyta­nia doty­czące twór­c­zoś­ci zapros­zony­ch goś­ci, ale również spotkać się oso­biś­cie i poroz­maw­iać z obec­nymi na mara­tonie fotografami.
Celem orga­ni­za­torów mara­tonu jest pro­mowanie pol­s­kich fotografów i pol­skiej sztuki fotograficznej. Śląski Mara­ton Fotograficzny jest imprezą cyk­liczną, w ramach której co roku podzi­wiać moż­na fotografie wielu znany­ch i ceniony­ch artys­tów. W lat­ach 2006 – 2015 udzi­ał w mara­tonie wzięli m.in. Rafał Milach, Krzysztof Nies­porek, Józef Wol­ny, Andrzej Koni­akowski, Marek Locher, Mateusz Orszul­ski, Maciej Niesłony, Woj­ciech Praż­mowski, Inez i Andrzej Baturo, Beata Men­drek — Mikul­ska, Arka­diusz Ławry­wian­iec, Anna Bod­nar, Witold Kras­sowski, Joan­na Chudy, Michał Cała, Mar­iusz Kubielas, Grze­gorz Cele­jew­ski, Bog­dan Krężel, Łukasz Trz­ciński, Mar­ta Dąbrowska Tomasz Liboska, Michał Jędrze­jowski, Bartek Bar­czyk, Wacław Wań­tuch, Jerzy Kleszcz, Prze­mysław Jen­droska, Jakub Ociepa, Maciej Jarzębiński, Daw­id Chal­imo­niuk, Arka­diusz Gola, Tadeusz Rolke, Marcin Urbanow­icz, Tomasz Wiech, Roman Kos­zowski, Stanisław Jakubowski, Karel Cud­lin.

W tym roku zaprosze­nie do udzi­ału w imprezie przyjęli:

Mar­ta Szczepa­ni­ak — rocznik 84, fotograf free­lancer, nauczy­cielka fotografii, absol­wen­tka szkoły fotograficznej Fotoe­dukac­ja. Po skończe­niu socjologii oraz mar­ketingu okaza­ło się, że to jed­nak fotografia jest tym czym chce się w życiu zaj­mować. Total­nie zakochana w modzie, kreacji.. i bała­ganie w swo­jej głowie. Nie lubi tylko „robić zdjęć” ale przede wszys­tkim tworzyć nową rzeczy­wis­tość, kre­ować plany zdję­ciowe, opowiadać his­torię. Uwiel­bia baw­ić się skład­nikami, rzecza­mi nieoczy­wistymi. Jako zodi­akalny bliź­ni­ak — peł­na różnorod­noś­ci i prze­ci­wieństw, także w fotografii – cza­sem staw­ia na pros­totę i min­i­mal­izm, a cza­sem na total­ną kreację i przesyt. . Cały czas szuka inspiracji oraz nowych rozwiązań pozwala­ją­cy­ch na sza­leńst­wa wyobraźni i wychodze­nie poza granice oczy­wis­toś­ci i banal­noś­ci. W 2015r. final­istka Między­nar­o­dowe­go Konkur­su Fotografii Mody “Focus on Fash­ion”. Jed­na z 10 Top Fotografów Mag­a­zynu Mess w 2014 r. (5 miejsce). Pub­likowała edy­to­ri­ale mod­owe w takich mag­a­zy­nach jak: Ele­gant, Jute, Solis, Switch, Licht, Ano­lie, MINC, Nixi, Con­fash­ion, LeBOOK, Mess.

Fot. Marta Szczepaniak_2

fot. Mar­ta-Szczepa­ni­ak

Wik­tor Kubi­ak — Urod­zony w 1992r. Absol­went policeal­nej szkoły fotografii „Fotoe­dukac­ja”. Lau­re­at GRAND PRESS PHOTO 2015 oraz BZ WBK Press Foto 2015. Stu­dent Insty­tu­tu Twór­czej Fotografii w Opaw­ie. Głównie zaj­mu­je się fotografią repor­tażową oraz doku­men­tal­ną. Związany z Agencją Fotograficzną EDYTOR w Katow­icach.

Fot. Wiktor Kubiak

fot. Wik­tor Kubi­ak

Jacek Czarkowski — kom­pozy­tor obrazu, twór­ca fil­mowych efek­tów wiz­ual­ny­ch, autor opra­cow­ań graficzny­ch i czołówek do filmów i seri­ali, stu­dent wrocławskiej ASP na kierunku fotografia i mul­ti­me­dia. Łączy różnorod­ne tech­niki przetwarza­nia obrazu i dźwięku, poczy­na­jąc od fotografii anal­o­gowej, poprzez kom­pozy­cję efek­tów 3D, ele­men­ty wirtu­al­nej scenografii, na pro­gramowa­niu i syn­tezie dźwięku kończąc.
Wojtek Kukuczka — główne obszary dzi­ała­nia to fotografia, mul­ti­me­dia, pro­jek­towanie graficzne oraz film. Absol­went Tech­nikum Fotograficzne­go, Studiów Mag­is­ter­s­kich Fotografia i Mul­ti­me­dia na ASP Wrocław oraz stu­dent Komu­nikacji Wiz­ual­nej AKI Acad­e­my of Fine Art w Holandii. Obec­nie dok­torant Insty­tu­tu Sztuki, Wydzi­ału Artysty­czne­go na Uni­w­er­syte­cie Śląskim. Uczest­nik pon­ad 40 wys­taw fotograficzny­ch między innymi w BWA Wrocław, CSF w Katow­icach, CCK Chorzów, reprezen­tant ASP w dziedzinie fotografii w ramach „Foto Fes­ti­walu” w Łodzi 2008 oraz w ramach fes­ti­walu „The World Pho­tog­ra­phy Awards — Can­nes” we Francji 2007. W roku 2010 otrzy­mał nagrodę za najlep­szy film pol­ski na Przeglądzie Filmów Górs­kich w Ląd­ku Zdro­ju. Inic­ja­tor akcji kul­tur­al­nej 3440 Metrów Nad Poziomem Świata, założy­ciel Galerii Negatyw w Katow­icach, prezes fun­dacji na rzecz kul­tu­ry „Wielki Człowiek”. Stype­ndys­ta Wydzi­ału Kul­tu­ry Urzę­du Marsza­łkowskiego woj. Śląskiego oraz Wydzi­ału Kul­tu­ry mias­ta Wrocław, trzykrot­ny lau­re­at nagrody dla Młody­ch Twór­ców Kul­tu­ry, Wydzi­ału Kul­tu­ry mias­ta Katow­ice.

Fot. Wojtek Kukuczka_Jacek Czarkowski  jpg

fot. Jacek Czarkowski

Marcin Górski (1972) Stu­diował na Wydzi­ałach Budown­ict­wa i Architek­tu­ry Politech­niki Śląskiej, dziś pra­cown­ik naukowy tej uczel­ni. Fotograf, kura­tor i pop­u­laryza­tor fotografii.
Współza­łoży­ciel i prezes Gli­wick­iego Domu Fotografii, współau­tor The F Blog i blogu Miejsce Fotografii, członek por­tu­gal­skiego sto­warzyszenia Fotoal­ter­na­ti­va i Kolek­ty­wu KGF, członek redakcji Fotoin­dexu, współpra­cown­ik por­tu­gal­s­kich mag­a­zynów Dile­ma i Camera.doc. Współpra­cown­ik Work­shop X. Kura­tor i współku­ra­tor wys­taw m. in. Ami Vitale, Jean­ne Wells, Mar­iusza Foreck­iego i Michała Łucza­ka. Jego prace były pokazy­wane na pon­ad 40 wys­tawach indy­wid­u­al­ny­ch i zbiorowych we Francji, Por­tu­galii, Szwecji, Polsce, Wielkiej Bry­tanii, Włoszech, Japonii, Czarnogórze i Mace­donii. Autor i współau­tor kilku książek fotograficzny­ch w Polsce, Por­tu­galii i Iranie, pub­likowany w cza­sopis­mach fotograficzny­ch w Por­tu­galii, Stanach Zjed­noc­zony­ch, Ser­bii i Rosji. Autor lub współau­tor pro­jek­tów foto-doku­men­ta­cyjny­ch i foto-socjo­log­iczny­ch poświę­cony­ch giną­cym lokalnym społecznoś­ciom – Madeiro, Quares­ma, Fado i Bal­cerek. Zaj­mu­je się fotografią trady­cyjną śred­nio- i wielko­for­ma­tową, intere­su­ją go zagad­nienia na grani­cy doku­men­tu i zapisu socjo­log­iczne­go oraz architek­tu­ry.

Fot.Marcin Górski_non_lieux

fot. Marcin Górski

Marce­la Pani­ak (1991) – absol­wen­tka Szkoły Fil­mowej w Łodzi. Należy do Związku Pol­s­kich Artys­tów Fotografików oraz do Łódzkiego Towarzyst­wa Fotograficzne­go. Swo­je prace prezen­towała na wys­tawach indy­wid­u­al­ny­ch i zbiorowych w Polsce oraz w wielu kra­jach za grani­cą (m.in. Czechy, Bel­gia, Stany Zjed­noc­zone, Słowac­ja, Dania, Franc­ja, Węgry, Hisz­pa­nia, Włochy). Najważniejszym wydarze­niem była nom­i­nac­ja do nagrody „Prix Décou­verte” i wys­tawa na fes­ti­walu „Les Ren­con­tres d’Arles” w 2013 roku. Została również nagrod­zona w konkur­sie „Lens Cul­ture Emerg­ing Tal­ents” w 2014 roku, a także zajęła pier­wsze miejsce w konkur­sie „Vis­i­ble White Pho­to Prize” w 2015 roku. Sama twierdzi w ten sposób: „Nie sku­pi­am się na reprezen­towa­niu świata real­ne­go; najważniejszy jest dla mnie świat, który jest wykre­owany przez umysł. Zaj­mu­ję się tem­atami związanymi z wyobraźnią, wspom­nieni­ami, pamięcią, his­to­rią, archi­wum, tożsamością oraz fotografią samą w sobie. Tym sposobem zas­tanaw­iam się nad zależnościami między tymi zagad­nieni­ami w prak­tyce a właściwościami fotografii w teorii. Lubię więc łączyć różne dziedziny sztuki, ekspery­men­tować w ich zakre­sie, wyko­rzystywać wielostron­ne możli­woś­ci, jed­nak wciąż bazując na obra­zie fotograficznym, który jest zawsze w cen­trum moje­go zain­tere­sowa­nia”.
www.marcepani.art.pl

Fot. Marcela-Paniak_Elizjum

fot. Marce­la Pani­ak

Michał Solarski – fotograf doku­men­tal­is­ta na co dzień pracu­ją­cy w Lon­dynie, gdzie ukończył The Lon­don Col­lege of Com­mu­ni­ca­tion. Swo­je autorskie cyk­le real­izu­je głównie w Europie Środ­kowej. W swo­jej pra­cy naw­iązu­je do oso­bisty­ch doświad­czeń, częs­to odwołu­je się do pamię­ci. Jego prace były pokazy­wane na wielu wys­tawach indy­wid­u­al­ny­ch i zbiorowych, m.in. w ramach: New York Pho­to Fes­ti­val, Belfast Pho­to Fes­ti­val, Athens Pho­to Fes­ti­val. Pub­likował między innymi na łamach The Guardian, Time, GQ, Van­i­ty Fair, New York Mag­a­zine. Ostat­ni cykl: Postrzyzyny zre­al­i­zowany wspól­nie z Tomaszem Liboską otrzy­mał nagrodę Gand Prix w konkur­sie LensCul­ture, Visu­al Sto­ry­telling Awards 2014.
Tomasz Liboska — ukończył Etnologię na Uni­w­er­syte­cie Śląskim w Katow­icach. Absol­went Insty­tu­tu Twór­czej Fotografii w Opaw­ie. Real­izu­je głównie doku­men­tal­ne cyk­le fotograficzne. Więk­szość z nich pow­sta­je na Górnym Śląsku, gdzie mieszka i pracu­je. Ważniejsze z nich to:Wojownicy nagrod­zony I nagrodą Grand Press Pho­to 2008 oraz Don’t Mess with Tex­as zre­al­i­zowany w 2009 roku dzięki Stype­ndi­um Marsza­łka Wojew­ództ­wa Śląskiego. (oba zre­al­i­zowane wraz z Michałem Jędrze­j­woskim)

Fot. Michał Solarski_Tomasz Liboska_1

fot. Michał Solarski, Tomasz Liboska

Krzysztof Kowal­czyk (ur. 1975) Fotograf, tłu­macz języka ang­iel­skiego. Mieszka w Krakowie. Absol­went Filologii Ang­iel­skiej na Uni­w­er­syte­cie Jagiel­lońskim w Krakowie i studiów mag­is­ter­s­kich w Insti­tu­cie tvůrčí fotografie (ITF) na Uni­w­er­syte­cie Śląskim w Opaw­ie, Repub­lika Czeska. Obec­nie stu­dia dok­toranck­ie na ITF. Od 2015 r. członek Pol­skiego Związku Artys­tów Fotografików. W swej twór­c­zoś­ci sku­pia się na fotografii doku­men­tal­nej, real­izu­jąc głównie cyk­le dłu­goter­mi­nowe („Opór” (2009), „Portret rodzin­ny we wnętrzu” (2014), „Tama” (od 2012)). Zaj­mu­je się też fotografią podróżniczą. Najważniejsze wyróżnienia: final­is­ta Leica Oscar Bar­nack Award 2014, Niem­cy, zwycięz­ca konkur­su The Faces of Brew­ing Europe 2014, Bel­gia, lau­re­at konkur­su Leica Street Pho­to 2013, Pol­ska. Wys­tawy indy­wid­u­al­ne: Tama, SPAF Gallery, Kraków, Pol­ska (2014) Opór, Miejsko-Gmin­ny Ośrodek Kul­tu­ry w Tyczynie (2009), Kaz­imierz, Dom Pol­ski, Dublin (2003) Cracow’s Kaz­imierz, syn­a­goga Nożyków, Warsza­wa (2002). Wys­tawy zbiorowe: Leica Street Pho­to, Leica Gallery, Warsza­wa (2013), Me, You, We, Dum Umeni, Opava (2012), Repub­lika Czeska, Pic­ture we Live in, GASK Gallery, Kut­na Hora, Repub­lika Czeska (2012)

Fot. Krzysztof Kowalczyk_Opór

fot. Krzysztof-Kowal­czyk

Anna Musi­ałów­na — kura­torka wys­taw: „Pol­ska lat 70”, ”Pol­skie drogi” „Dro­ga przez Pol­skę” Galerii mul­ti­me­di­al­ny­ch prezen­tu­ją­cy­ch fotografie archi­wal­ne z okazji rocznic – Sierp­nia 80, Okrągłe­go Stołu, wybuchu stanu wojen­nego, PRL-owskiego Dnia Kobi­et, Dnia Dziecka itp. Brała udzi­ał w wys­tawach: „Doku­ment cza­su” – fotografia socjo­log­icz­na, „W kręgu itd.”, „Gdzie jesteśmy”, „Doku­men­tal­istki XX wieku” czy “Autorzy Poli­tyki”
Jest współau­torką fotografii w albu­mach “Przy­wracanie pamię­ci – Spraw­iedli­wi wśród Nar­o­dów Świata. Jej fotografie zna­j­du­ją się w zbio­rach Muzeum His­torii fotografii w Krakowie, w Fotote­ce ZPAF, w kat­a­lo­gach fotografii kolekcjon­er­skiej oraz w wielu książkach i pub­likac­jach na tem­at pol­skiej rzeczy­wis­toś­ci. Jest współza­łoży­cielką Sto­warzyszenia Doku­men­tal­istów „Dro­ga” sku­pi­a­jące­go grupę fotore­porterów pra­sowych, którzy od lat 70-tych śledzą zachodzące w kra­ju zmi­any w najważniejszy­ch dziedz­i­nach życia społeczno – kul­tur­al­ne­go. Prowadzi zaję­cia eduka­cyjne oraz warsz­taty reporter­skie. Jest autorką pro­jek­tu doty­czące­go zabytkowe­go Żyrar­dowa pt. “Ludzie mias­ta” real­i­zowane­go w ramach stype­ndi­um twór­czego Min­is­tra Kul­tu­ry i Dziedz­ict­wa Nar­o­dowe­go. Członek Związku Pol­s­kich Artys­tów Fotografików, Sto­warzyszenia Dzi­en­nikarzy Pol­s­kich, Sto­warzyszenia Autorów ZAiKS.
Anna Musi­ałów­na tak opowiada o swo­jej fotograficznej pasji: „Urodz­iłam się w domu fotografa, dlat­e­go pro­ces pow­stawa­nia obrazu znałam od dziecka. Opuś­ciłam rodzin­ny dom dla 9ciu lat szkoły bale­towej w Warsza­w­ie, którą ukończyłam z wyróżnie­niem w 1967 r. Tańczyłam w Teatrze Wielkim (rola Mir­ty w Giselle i Phry­gi w Spar­takusie) do wypad­ku, w wyniku które­go doz­nałam trwałej kon­tuzji kolana. W 1971 r. pożeg­nałam się z kari­erą artysty bale­tu jako inwalid­ka III grupy. Mój brat, Maciej Musi­ał, który był już fotore­porterem, na pociesze­nie dał mi do ręki aparat i doradz­ił abym poszła między ludzi, na ulicę.
Rok później ukazał się mój pier­wszy fotore­por­taż z krótkim tek­stem w tygod­niku “itd.”, z którym byłam związana do koń­ca lat 70-tych. Dzięki wypad­kowi jeszcze dłu­go potem byłam najlep­szą tancerką wśród fotore­porterów i najlep­szym fotore­porterem wśród tancerzy. Pub­likowałam też w “Razem”, “Na przełaj” i w “Przy­jaciółce”. W stanie wojen­nym rozs­tałam się z etatem. W lat­ach 80-tych współpra­cow­ałam z londyńskim “Pulsem”. Od blisko 20 lat fotogra­fu­ję dla tygod­nika “Poli­tyka”. Należę do szczęś­cia­rzy, od pon­ad 40 lat jestem wier­na fotografii repor­tażowej pode­j­mu­jącej istot­ne prob­le­my społeczne, opub­likowałam setki fotore­por­taży i ani jed­ne­go dnia nie byłam w pra­cy. Słysza­łam i widzi­ałam może zbyt wiele, wystar­cza­ją­co dużo, by mieć dys­tans do siebie i włas­ny­ch spraw. Darem tego zawodu jest nieusta­ją­ca nauka, poz­nawanie różny­ch sfer życia i obszarów rzeczy­wis­toś­ci niedostęp­ny­ch dla prze­cięt­ne­go oby­wa­te­la. Zdarza się, że obrazy, którym przyglą­dam się z bliska jeszcze mnie zadzi­wia­ją, wzrusza­ją, cza­sem baw­ią, cza­sem prz­er­aża­ją. I póki życie się toczy, tem­atów i wrażeń nie zabraknie. Zachowanie emocjon­al­nej równowagi to trud­ne zadanie, ale równie pasjonu­jące jak pro­ces tworzenia”.

Fot. Anna Musiałowna

fot. Anna Musi­ałów­na

————————————————————————-


13 Ryb­nicki Fes­ti­wal Fotografii

MFF_plakat_B1_2016-2a.cdr

Ciekawy? Wyjątkowy? Obow­iązkowy? Tak! Ale Ryb­nicki Fes­ti­wal Fotografii jest przede wszys­tkim nieporówny­wal­ny!
Choć jest praw­ie równo­latkiem Miesią­ca Fotografii w Krakowie, a jego for­muła przy­pom­i­na — młod­szy stażem — FotoArt Fes­ti­wal w Biel­sku-Białej, to jed­nak specy­fika Ryb­nick­iego Fes­ti­walu Fotografii zasługu­je na szczegól­ną uwagę.
Poniżej kilka fak­tów ilus­tru­ją­cy­ch charak­ter tego wydarzenia:
— pier­wsza edy­c­ja odbyła się w 2004 roku
— wstęp na Fes­ti­wal jest bezpłat­ny
— każdy może otrzy­mać bezpłat­ny kat­a­log fes­ti­walowy (w którym zna­j­du­je się po jed­nej fotografii każde­go z autorów w danej edy­cji)
— cały 3-dniowy pro­gram (spotka­nia z autorami, wys­tawy i warsz­taty) odby­wa się w tym samym budynku (Fun­dac­ja EDF Pol­ska w Ryb­niku)
— każdy może uczest­niczyć w spotka­ni­ach autors­kich z najwybit­niejszymi twór­cami fotografii
— każdy może zain­stalować swo­je prace w Galerii Otwartej na czas trwa­nia pro­gra­mu główne­go (3 dni w sali pro­jek­cyjnej, w której odby­wa­ją się prezen­tac­je autorskie i spotka­nia z artys­tami)
— w ramach Fes­ti­walu zaprezen­towany­ch zosta­je pon­ad 20 wys­taw (indy­wid­u­al­ny­ch i zbiorowych), co spraw­ia, że pod­czas każdej edy­cji moż­na obe­jrzeć kilka­set zdjęć. Wys­tawy zbiorowe przy­go­towywane są przez kluby i sto­warzyszenia fotograficzne z całe­go Śląska, a także z Czech
— w ramach Fes­ti­walu odby­wa­ją się warsz­taty prak­ty­czne z wybit­nym fotografem.

New_fot. Agata Opalińska

fot. Agata-Opal­ińska

W lat­ach 2004–2015 na Ryb­nickim Fes­ti­walu Fotografii wys­tąpiło wielu wybit­ny­ch twór­ców, wśród nich, m.in:
Tadeusz Rolke Tomasz Siko­ra Andrzej Świ­et­lik Woj­ciech Praż­mowski Krzysztof Gier­ał­towski Jacek Porem­ba Wacław Wan­tuch Antanas Sutkus Paweł Żak Bog­dan Krężel Maciej Nabrda­lik Woj­ciech Grzędz­iński Paweł Pierś­ciński Grze­gorz Przy­borek Bog­dan Kułakowski |
Mar­iusz Forecki Marek Straszewski Rafał Milach Marek Arci­mow­icz Adam Pańczuk
Bart Pogo­da Szy­mon Brodzi­ak Fil­ip Ćwik Paweł Mizieliński Andrzej Kra­marz Arka­diusz Gola Łukasz Trz­ciński Szy­mon Szcześ­ni­ak Paweł Fab­jański Andrzej Dra­gan Wik­tor Franko
Karoli­na Jon­derko Ryszard Kar­cz­marski Krzysztof Gołuch Mag­da Hueck­el Pavel Maria Sme­jkal Tomasz Lazar Paweł Bajew Arka­diusz Kemp­ka Dita Pepe Tomasz Albin Adam Lach
Alek­san­dra Zaborowska Andrei Lianke­vich Paweł Totoro Adamiec Dar­iusz Kli­maczak
Michał Łuczak Geor­gia Kraw­iec Artur Nyk

W dni­ach 18–20 mar­ca br., w siedz­i­bie Fun­dacji EDF Pol­ska w Ryb­niku, nie może zabraknąć niko­go, kto ceni sobie żywy kon­takt ze sztuką. Trady­cyjnie w pro­gramie: spotka­nia autorskie z najwybit­niejszymi twór­cami fotografii, kilka­dziesiąt wys­taw indy­wid­u­al­ny­ch i zbiorowych, warsz­taty fotograficzne, a także Gale­ria Otwarta, czyli trzyd­niowa ekspozy­c­ja prac, które trafią na Fes­ti­wal niemalże “z uli­cy”.
Choć początkowo Ryb­nicki Fes­ti­wal zakładał głównie inte­grację śląskiego środowiska fotograficzne­go, to jed­nak bard­zo szy­bko jego for­muła rozrosła się nie tylko do rangi ogólnopol­skiej, ale do między­nar­o­dowej. Co roku odwiedza go kilkuset ama­torów zdjęć z całe­go kra­ju, a kole­jne gwiazdy fotografii z wielkim entuz­jazmem przyj­mu­ją zaprosze­nie orga­ni­za­torów do przy­jaz­du i opowiada­nia o swo­jej pra­cy twór­czej. Doskonale ilus­tru­je ten fakt dłu­ga lis­ta nazwisk kilkudziesię­ciu najwięk­szy­ch postaci, które odwiedz­iły Ryb­nik.

New_fot. Szymon Kobusiński

fot. Szy­mon Kobusiński

W tym roku „ale­ję sławy” Ryb­nick­iego Fes­ti­walu zaszczy­ci osobowość niezwykła i chy­ba jeden z twór­ców najbardziej zasłużony­ch w tej dziedzinie sztuki – Chris Nieden­thal. Odz­nac­zony Sre­brnym Medalem „Zasłużony Kul­turze Glo­ria Artis” oraz Krzyżem Ofi­cer­skim Orderu Odrodzenia Pol­ski, Nieden­thal z powodze­niem doku­men­tu­je najbardziej przeło­mowe zdarzenia w Polsce i Europie, od lat 70. XX wieku. Z tą żywą leg­endą fotore­por­tażu będzie moż­na się zobaczyć oso­biś­cie w Ryb­niku już 18 mar­ca. Orga­ni­za­torzy planu­ją poświę­cić temu spotka­niu cały piątkowy wieczór.

Krzysztof Miller, który był świad­kiem najważniejszy­ch kon­flik­tów zbro­jny­ch XX wieku. Autor książki „13 wojen i jed­na. Prawdzi­wa his­to­ria reportera wojen­nego” ryzykował życie m.in. w Afgan­istanie, Czeczenii, Gruzji i Kon­go, aby móc spustem migawki „ustrzelić” prawdę o sytu­acji na fron­cie i pokazać ją światu. Jak moż­na się spodziewać, spotkanie z Krzysztofem Millerem, które zaplanowano na sobotę 19 mar­ca, będzie bardziej niż emocjonu­jące.

22.11.2006 POLUDNIOWY SUDAN JUBA [ DZUBA ] OBOZY UCHODZCOW Z TERENOW SUDANU OBJETYCH WOJNA   FOT. KRZYSZTOF MILLER / AGENCJA GAZETA

fot. Krzysztof Miller

Szczegól­nie ekscy­tu­ją­co zapowiada się wiz­y­ta trzykrot­ne­go zdoby­w­cy World Press Pho­to – Kacpra Kowal­skiego, na które­go wyjątkowe prace wykony­wane z lotu ptaka skierowana jest obec­nie uwa­ga prak­ty­cznie całe­go świata. To wyjątkowo uzdol­niony artys­ta. Jako zawodowy pilot i architekt, doskonale łączy nabyte umiejęt­noś­ci, aby utr­walać obrazy przed­staw­ia­jące wzo­ry twor­zone przez korelację człowieka i natu­ry.

Wśród gwiazd tegorocznej imprezy pojawi się też Maciej Jeziorek, współza­łoży­ciel agencji Napo Images, wielokrot­nie nagradzany na konkur­sach fotografii pra­sowej. Trady­cyjnie nie zabraknie reprezen­tan­tów fotografii insc­eni­zowanej i krea­cyjnej. Taką fotografię pokażą w Ryb­niku: nazwisko między­nar­o­dowe­go for­matu – Leszek Parad­owski; Szy­mon Kobusiński, tworzą­cy niezwykłe obrazy ludzi pod wodą; Veroniq Zafon, która spec­jal­izu­je się w akcie kobiecym oraz Michał Kar­cz, który do uzyska­nia swoich malars­kich pejza­ży na pewno nie uży­wa ciem­ni…

Pod­czas 13. edy­cji Ryb­nick­iego Fes­ti­walu będzie moż­na zobaczyć kilka­set fotografii przy­go­towany­ch w formie wys­taw. Będą to autorskie wys­tawy indy­wid­u­al­ne, wys­tawy zbiorowe przy­go­towane przez kluby i sto­warzyszenia fotograficzne z całe­go Śląska oraz 3-dniowa wys­tawa w Galerii Otwartej, do zaist­nienia w której orga­ni­za­torzy zaprasza­ją wszys­t­kich zain­tere­sowany­ch, bez wyjątku.

Planowane są również pro­fesjon­al­ne warsz­taty fotograficzne dla ogranic­zonej liczby osób, które poprowadzi Artur Nyk, ale szczegółowych infor­ma­cji należy szukać na stron­ie Orga­ni­za­tora – www.festiwal.rybnik.pl

New_fot. Zbigniew Podsiadło

fot. Zbig­niew Pod­si­adło

————————————————————————-


Michał Cała “Śląsk i Gal­ic­ja”

New_image001

Dyrek­tor Muzeum His­torii Fotografii w Krakowie Marek Świca zaprasza na otwar­cie wys­tawy Michała Cały „Śląsk i Gal­ic­ja”, które odbędzie się 29 lute­go 2016, o godz. 18:00 w salach wys­ta­wowych Muzeum przy ul. Józ­e­fitów 16 w Krakowie.
„Śląsk i Gal­ic­ja” to pier­wsza wys­tawa otwarta w Muzeum w 2016 po remon­cie przestrzeni ekspozy­cyjnej i pier­wsza wys­tawa otwier­ana przez nowe­go Dyrek­tora MHF.
6 mar­ca, o godz. 12:00 po wys­taw­ie oprowadzi Marek Janczyk – wstęp wol­ny
Zaprasza­my serdecznie!

New_Czerwionka I 1978

New_Czerwionka II 1978

Michał Cała urodz­ił się w 1948 roku w Toruniu. W roku 1973, w trak­cie swoich studiów na Politech­nice Warsza­wskiej rozpoczął swo­ją pracę twór­czą w dziedzinie fotografii. W lat­ach 1977–1995 zamieszkał w Tychach i poświę­cił się fotografowa­niu śląskiego kra­jo­brazu.
Jego wys­tawa “Śląsk” była eksponowana w wielu gale­ri­ach w Polsce i za granicą, a także w ramach fes­ti­walu: „2. Foto Fes­ti­val Mannheim Lud­wigshafen Heidelberg“(2007}, oraz fes­ti­walu “Noorderlicht”(2008) w Holandii.
W roku 2007 Michał Cała został zal­ic­zony do stu najważniejszy­ch pol­s­kich fotografów dzi­ała­ją­cy­ch w ubiegłym stule­ciu i wziął udzi­ał w wys­taw­ie pt. “Pol­ska fotografia w XX wieku” (Warsza­wa, Wilno).
Również w roku 2007 o autorze i jego śląs­kich zdję­ci­ach napisał British Jour­nal of Pho­tog­ra­phy, oraz bry­tyjski mag­a­zyn Foto8.
Drugim ważnym cyk­lem autora, nad którym pra­cow­ał w lat­ach 1976–1990, jest seria zdjęć „Gal­ic­ja”. Zdję­cia z tej serii były pokazane w ramach indy­wid­u­al­nej wys­tawy „Paysages de Pologne” w Galerie Con­traste w Bor­deaux w 1985 r.
Autor dwukrot­nie otrzy­mał Grand Prix na Bien­nale Kra­jo­brazu Pol­skiego w Kiel­cach w 1979 i 1983 r. Zajął też I miejsce na konkur­sie Pil­sner IPA – Los Ange­les 2007 w kat­e­gorii “Indus­tri­al”.
Jego fotografie były pub­likowane w albu­mach : „Antolo­gia fotografii pol­skiej 1839–1989”, „Mis­tr­zowie pol­skiego pejza­żu”, „Pol­ska fotografia w XX wieku”.
Od 1984 roku jest członkiem Związku Pol­s­kich Artys­tów Fotografików.
Obec­nie mieszka w Biel­sku-Białej.

New_Łagisza 1978

New_Łaziska Górne 2012

Wys­tawa pokazu­je i porównu­je dwa regiony graniczące ze sobą, lecz bard­zo odmi­en­ne: Śląsk i Gal­icję.
Cykl zdjęć pt. „Śląsk” przed­staw­ia kra­jo­braz prze­mysłowy i miejski Górne­go Śląska, Zagłębia i Wałbrzy­cha w lat­ach 1975–2012. Zdję­cia pokazu­ją obiek­ty prze­mysłowe, hałdy, robot­nicze osied­la i ludzi w nich mieszka­ją­cy­ch.
„Gal­ic­ja” to cykl zdjęć wyko­nany­ch w lat­ach 1976–1990, przed­staw­ia­ją­cy rol­niczy pejzaż, wsie, małe miasteczka, oraz ich mieszkańców w ubogich regionach Pol­ski połud­niowo-wschod­niej.
Oba cyk­le opowiada­ją o relac­jach między człowiekiem i jego środowiskiem: miejskim prze­mysłowym i wiejskim rol­niczym.

Michał Cała

New_Mrzygłód 1988

New_Przemyśl 1976

Koniec świata według Michała Cały
Michał Cała należy do wąskiego grona najwybit­niejszy­ch fotografów Śląska. Jego olbrzymi, pow­sta­ją­cy na przestrzeni czterech dekad dorobek zestaw­ić moż­na z pracą Maxa Steck­la, czy też inspiru­jące­go się Całą młod­sze­go o pokole­nie Woj­ciecha Wilczyka. Jed­nocześnie fotografie Michała Cały wyróż­ni­a­ją się sposobem przed­staw­ia­nia prze­mysłowej dziel­ni­cy. Inaczej niż Steck­la nie intere­su­ją Cały mroczne i klaus­tro­fo­biczne doświ­et­lane sztucznym światłem reflek­torów przestrze­nie szy­bów kopal­ni­any­ch. Rozpoczy­na­jąc swo­ją życiową przy­godę ze Śląskiem nie zwracał uwagi na popisowe inwest­y­c­je tow. Edwar­da Gierka w rodza­ju Huty Katow­ice chęt­nie doku­men­towane przez twór­ców w rodza­ju Edwar­da Poloczka. Cała wymyka się pro­pa­gandzie sukce­su i pozornie zbliża do pop­u­larne­go w drugiej połowie lat 1970. “czarne­go” fotore­por­tażu. Pozornie, gdyż nie ma tu łatwej, typowo fotore­porter­skiej aneg­do­ty, a na pier­wszy plan wychodzi zgoła apokalip­ty­czny pejzaż. Fotografie częs­to pozbaw­ione są ludzi, a jeśli już pojaw­ia­ją się to zwyk­le w charak­terze sztafażu pod­kreśla­jące­go skalę prze­mysłowej pro­dukcji i związany­ch z nią przek­sz­tałceń kra­jo­brazu. Najlep­sze ze zdjęć Michała Cały są w pewnym sen­sie nie­ludzkie i zbliża­ją się do abstrakcji. Śląsk jest przestrzenią roz­ciąg­niętej w cza­sie mod­ern­iza­cji, która zda­je się prowadz­ić do nieuchron­nej katas­tro­fy. Cała w tym pro­ce­sie his­to­rycznym odna­j­du­je nie tyle pię­kno, co wzniosłość. Jed­nocześnie jego pejzaż nie ma w sobie nic z ide­al­iza­cji. To przełożony na czarno-białą, kon­trastową fotografię dialek­ty­czny na swój sposób obraz wpisane­go w nowoczes­ność kon­flik­tu nat­u­ra-kul­tura, człowiek-prze­mysł, regres-pro­gres. Michał Cała imponu­je poprzez roz­mach przed­sięwz­ię­cia i nastaw­ie­nie na długie, wielo­let­nie utr­walanie zmieni­a­jące­go się obrazu Śląska. Przy­pom­i­na w tym pode­jś­ciu twór­ców z kręgu leg­en­darnej, eksponowanej po raz pier­wszy w 1975 roku w George East­man House w Rochester wys­tawy New Topo­graph­ics: Pho­tographs of a Man-Altered Land­scape.

New_Ruda Śląska Orzegów 1978

New_Rybnik 1978

Michał Cała również jest zain­tere­sowany topografią. Tropi nie tylko zmieni­a­ją­cy się pod wpły­wem człowieka pejzaż, ale również nie waha się wprowadzać do poszczegól­ny­ch zdjęć wątków egzys­tenc­jal­ny­ch. Nieprzy­pad­kowo autor częs­to posługu­je się długimi obiek­ty­wami charak­terysty­cznie spłaszcza­ją­cymi poszczegól­ne plany obrazu. Tym samym uda­je mu się stworzyć niczym w malarst­wie wiel­kich mis­trzów metaforę ludzkiego losu. Inaczej niż choćby w zimowym pejza­żu Breugh­la, u Cały grupy rodza­jowe zastępu­ją poje­dynczy prze­myka­ją­cy prze­chod­nie, ostat­ni ludzie. Specy­ficznie epick­ie pode­jś­cie Cały wyróż­nia go nie tylko spośród współczes­ny­ch pol­s­kich fotografów. Śląskie dzieło moż­na czy­tać jak opowieść o antropoce­nie. Fotografie Cały moż­na zestaw­iać z artys­tami poprzed­nich epok i pokoleń, a także z obraza­mi Śląska Jana Bułhaka, Hen­ryka Pod­dęb­skiego, czy młody­ch, aktu­al­nie tworzą­cy­ch fotografów w rodza­ju Rafała Milacha i Michała Łucza­ka. Naj­ciekawsze jest jed­nak porów­nanie zdjęć samego Cały z różny­ch okresów i różny­ch obszarów przez niego doku­men­towany­ch. W takim uję­ciu — na wys­taw­ie czy w albu­mie — moż­na zobaczyć jak zmienia się i jak rozwi­ja zarówno jego autorska wiz­ja, jak i sam Śląsk. Porów­nanie z późniejszymi nieco fotografi­ami Gal­icji pokazu­je wyraźniej napię­cie pomiędzy katas­troficzną wiz­ją Śląska, a zgoła sielankowym obrazem gal­i­cyjskiej wsi. Pejza­że gal­i­cyjskie przy­wodzą na myśl mis­trzów szkoły pejza­żu kieleck­iego z kręgu Pawła Pierś­cińskiego, czy też pię­kno Mazowsza w obiek­ty­wie Edwar­da Hartwiga. To przed­staw­ienia świata przed­nowoczes­ne­go, niere­al­nie piękne­go i har­moni­jne­go, w którym jest miejsce dla ludzi, jak i zwierząt. To jak­by awers, jaśniejsza strona Śląska. Pełne czułoś­ci i nos­tal­gii obrazy nie są jed­nak tak przekony­wu­jące jak fotografie śląskie ukazu­jące roz­pad więzi między ludźmi, między człowiekiem a naturą. Tak jak­by losem człowieka było pod­porząd­kowanie świata. W kole­jny­ch podróżach na Śląsk Cała zaczy­na dostrze­gać coś więcej niż przytłacza­jące zniszczenia hałdy, zde­grad­owaną przy­rodę i poje­dyncze posta­cie prze­myka­jące brud­nymi, zabło­conymi uli­cami osiedli robot­niczy­ch. W późniejszy­ch, twor­zony­ch już po okre­sie trans­for­ma­cji ustro­jowej zdję­ci­ach nat­u­ra wyda­je się wygry­wać. Ludzkie dzieło ule­ga pro­ce­som entropii. Cała odwiedza sobie dobrze znane miejs­ca i fotogra­fu­je je ponown­ie.

New_Strzyżów 1976

New_Tyrawa Solna 1988

W cza­sie zmierzchu real­ne­go soc­jal­iz­mu i późno kap­i­tal­isty­cznej jutrzenki ustro­jowej roz­pada­ją się fab­ryki, demon­towane są mon­stru­al­ne kon­strukc­je, w czarno-białym świecie pojaw­ia się kolor. Cała wprowadza w kadr moc­ne, bar­wne plamy szyldów, reklam, względ­nie nowych mod­eli samo­chodów. Od szare­go tła odci­na się czer­wień cegieł, zieleń drzew i trawy. Kolorowe fotografie mogą budz­ić kon­ster­nację miłośników czarno-białej, klasy­cznie szla­chet­nej fotografii, ale Cała nie epatu­je feer­ią barw, niczym oskarżany o zakła­manie obrazu Śląska Tomasz Tomaszewski. Kolor w tych zdję­ci­ach oznacza nor­mal­ność, codzi­en­ność. Tak jak­by okres burzy i naporu już się skończył. Jak­by wraz z PRL-em nie­ludzki czas dobiegł kre­su. Ta zwycza­jność intrygu­je, ale nie pory­wa już jak czarno-białe pejza­że z koń­ca świata. Jest nieco czyś­ciej, min­i­mal­nie ład­niej. Jest nor­mal­nie, jak to we współczes­nej Polsce. Tylko porośnięte coraz gęst­szą roślin­noś­cią hałdy i szkody gór­nicze, sztuczne jezio­ra i zalewy, spękane i grożące zawale­niem budynki przy­pom­i­na­ją jeszcze o nie tak dawnej, a już dostęp­nej tylko na fotografi­ach przeszłoś­ci. W tym pejza­żu bliskim i odległym zarazem, pośród obiek­tów przy­pom­i­na­ją­cy­ch piramidy lub budowle zagin­iony­ch cywiliza­cji swo­bod­nie krąży fotograf.

Adam Mazur

New_Wałbrzych Sobięcin 1979

————————————————————————-


Jow­ita Mor­mul “Ser­penti­nata -1s”

Gale­ria Pus­ta oraz Związek Pol­s­kich Artys­tów Fotografików Okręg Śląski zaprasza­ją 24 lute­go 2016 roku o godz 17.30 na wernisaż wys­tawy fotografii Jow­ita Mor­mul “Ser­penti­nata -1s”. Wys­tawa prezen­towana będzie w Galerii Pustej w Jaworznie do 29.03.2016

Serpentinata - 1s

Jow­ita Bog­na Mor­mul
Adi­unkt Insty­tu­tu Sztuk Piękny­ch Uni­w­er­syte­tu Jana Kochanowskiego w Kiel­cach. Dok­torat w zakre­sie sztuk fil­mowych w dyscy­plin­ie artysty­cznej fotografia w Państ­wowej Wyższej Szkole Sztuk Fil­mowych Telewiz­yjny­ch i Teatral­ny­ch w Łodzi. Absol­wen­tka Akademii Sztuk Piękny­ch w Krakowie Wydzi­ału Malarst­wa oraz Wydzi­ału Grafiki, Kat­e­dra Fotografii. Członek ZPAFZPAP.
Więcej: www.jowitamormul.com

Serpentinata - 1s

Autorski komen­tarz
Zmi­en­ność w zapisie jed­nej sekundy tań­ca. Niek­tóre zmi­any dostrzegamy ludzkimi zmysłami w “cza­sie rzeczy­wistym”, inne pozosta­ją poza naszym postrze­ganiem lub są widoczne dzięki anal­izie porów­naw­czej chwili obec­nej z przeszłoś­cią. Pow­sta­ją­cy obraz wiru­jące­go ciała zaw­iera w sobie ciągłość sek­wencji ruchu, ryt­mu odd­echu, napię­cia mięśni, krąże­nia krwi, bicia ser­ca, pogo­ni myśli — frag­ment wydarzeń zamknię­ty­ch w jed­nej sekundzie. Jed­nocześnie rejes­trac­ja rozbi­ja for­mę tańczące­go ciała i niszcząc tworzy nową fig­urę — Fig­urę Ser­penti­nata.

Serpentinata - 1s

Ser­penti­nata 1 s

Refleksyjny charak­ter twór­c­zoś­ci Jow­ity Mor­mul sytu­u­je ją wśród autorów wypra­cowu­ją­cy­ch włas­ny styl, nieza­leżny od inny­ch współczes­ny­ch nurtów fotograficzne­go obra­zowa­nia.
Intelek­tu­al­ny i intym­ny wymi­ar jej prac jest nakierowany na autoanal­izę. Autorka angażu­je siebie w wykre­owane struk­tu­ry bytów równoległy­ch: rzeczy­wisty­ch oraz ekwi­wa­lent­ny­ch – wyobraże­niowych.
Bazu­jąc na obrazach prawdzi­wych, zacz­erp­nię­ty­ch z przeszłoś­ci rodzin­nej lub włas­nej, budowany­ch na autoświado­moś­ci kobiecej sek­su­al­noś­ci i poszuki­wa­niu kom­po­nen­tów tożsamoś­ci, Jow­ita Mor­mul tworzy wiz­erunki o specy­ficznej aurze, sze­rokim spec­trum inter­pre­ta­cyjnym i emocjon­al­nym. Jej fotografie zawsze są wycis­zone, wręcz poe­t­y­ck­ie, ale o wyraźnej wymowie, uzyski­wanej poprzez wypra­cow­ane formy prezen­tacji. W doty­chcza­sowych seri­ach: Przestrzeń intym­na, Rep­likac­je, Śla­dy obec­noś­ci były to mul­ti­p­likac­je, kolaże, anal­iza struk­tur i fak­tur ludzkiego ciała.
Te serie się­ga­ją do bogat­e­go arse­nału fotograficzny­ch środ­ków wyrazu, jed­nak z wyraźną malarską kon­wencją ich real­i­zowa­nia. Dużą rolę w ich kre­owa­niu odgry­wa wyobraź­nia plas­ty­cz­na autorki.

Serpentinata - 1s

Prezen­towany cykl Ser­penti­nata 1 s otwiera co najm­niej trzy płaszczyzny rozważań:
— zma­gania z włas­ną osobowoś­cią, cielesnoś­cią, sze­roko rozu­mi­aną kobiecoś­cią i demon­stracją postawy „ja kobi­eta”,
— fas­cy­nac­ja wybranym zjawiskiem w sztuce jako kono­tacją idei twór­c­zoś­ci włas­nej,
— badanie możli­woś­ci medi­um fotograficzne­go w zakre­sie zapisu różny­ch zjawisk.
Fotografia przekracza zdol­noś­ci per­cep­cyjne człowieka, potwierdza nasze ograniczenia w tym zakre­sie. Nie dys­ponu­je­my pełnym obrazem świata, aparat fotograficzny lep­iej wyko­rzys­tu­ją­cy optykę, może ukazać to, czego nie jesteśmy w stanie zobaczyć i w pełni doz­nać zmysłami. Doty­czy to również możli­woś­ci krea­cyjny­ch fotografa. Szerzej ten prob­lem pode­j­mu­je Vilém Flusser stwierdza­jąc „(…) fotograf(…) zakrada się do aparatu, aby wydobyć na światło dzi­en­ne ukry­te w nim intry­gi. (… )fotograf jest wewnątrz aparatu, jest z nim sple­ciony. Jest to relac­je nowe­go rodza­ju, gdzie człowiek nie jest, ani stałą, ani zmi­en­ną, lecz wraz aparatem zle­wa się w jed­na całość.” *
Tę zależność wyko­rzys­tu­je także autorka w swym nowym cyk­lu. Pode­j­mu­je się rejes­tracji niewidoczny­ch ako­rdów zawarty­ch w ruchu, wibracji, tańcu. Pod­da­je się ich fas­cy­nacji i sta­jąc się częś­cią obrazu urzeczy­wist­nia zapis ruchu w mikrocza­sie. Efek­tem tych dzi­ałań są fotografie o niepoko­ją­cy­ch, dynam­iczny­ch ele­men­tach, wywodzą­cy­ch się w pier­wszym frag­men­cie z real­ny­ch frag­men­tów ciała. Pod­dane trans­for­ma­cji ‚poprzez zawirowanie i splece­nie, nabier­a­ją cech odreal­niony­ch, uzysku­jąc ulot­ną postać mgieł, dymków, czegoś, co przeszło, zostaw­ia­jąc kole­jne śla­dy obec­noś­ci.
Autorka kon­cen­tru­je się na prob­lemie rejes­tracji — w możli­wie krótkim cza­sie — maksy­mal­nej iloś­ci póz swe­go wiru­jące­go ciała. Uzyskany efekt wiz­ual­ny został sko­jar­zony z for­mal­nym odczy­taniem układów postaci jako fig­u­ra ser­penti­nata, ale ma odniesie­nie do wielu prak­tyk o awan­gar­dowym rodowodzie. Stwarza, więc sze­rok­ie pole inter­pre­tacji.

Serpentinata - 1s

Tak zapisany obraz budzi sko­jarzenia z prak­tyką włos­kich manierys­tów, gdzie „spi­ral­ny układ ciała” wyrażał nie tylko chęć zdy­nami­zowa­nia przed­staw­iany­ch wątków, ale był sym­bol­em zer­wa­nia z kanon­ami doty­chcza­sowej ich reprezen­tacji. Ten typ dzi­ałań twór­czy­ch był przyp­isany artys­tom o niepoko­rny­ch osobowoś­ci­ach, poszuku­ją­cym środ­ków wyrazu, ukierunk­owany­ch na otwar­cie nowych artysty­czny­ch doz­nań.
Jow­ita Mor­mul ekspery­men­tu­je z obrazem, chcąc uch­wycić i uzewnętrznić to, co niewidoczne, a prze­cież jest, odnaleźć odpowiedź na pyta­nia: jak zma­te­ri­al­i­zować wewnętrzne obrazy, czy może temu sprostać fotograficzne obra­zowanie, czy moż­na doświad­czyć światów nieza­uważal­ny­ch i niewidzial­ny­ch tylko dzięki fotografii?
Jed­nocześnie autorka stwarza wiz­erunki kojar­zone ze światem pon­ad real­nym i jego mistyką.
Fas­cynu­ją one for­mą pow­stałą w ramach rejestrów świ­etl­ny­ch trwa­ją­cy­ch 1 sekundę. Relaty­wizm poczu­cia cza­su jest kole­jnym zagad­nie­niem, poruszanym w cyk­lu Ser­penti­nata 1 s. Pok­latkowość tego zestawu stwarza wraże­nie układa­nia się kadrów w sek­wencję fil­mową, trak­tu­jącą o materii i ukazu­jącą jej dez­in­te­grację pod wpły­wem ruchu.
Wszys­tko już było – to stwierdze­nie wyda­je się odnosić do zjawiska pow­tarzal­noś­ci pewny­ch postaw myślowo-teo­re­ty­czny­ch, twór­czy­ch, struk­tur wypowiedzi wer­bal­ny­ch i wiz­ual­ny­ch.

Serpentinata - 1s

Fenomen pow­tarzal­noś­ci pewny­ch zjawisk, ich tożsamość, ujmowana porów­naw­c­zo przez antropologię sztuki, skła­nia do pyta­niu o skalę odtwór­czą dzi­ałań artysty­czny­ch wobec zjawisk zachodzą­cy­ch w metafizyce nasze­go otoczenia. Oso­bis­ta ekspres­ja artysty­cz­na, będą­ca odw­zorowaniem wrażeń, przyj­mu­je funkcję sym­bolu poprzez uję­cie ele­men­tów rzeczy­wisty­ch jako ich desyg­natów. Autorka odnalazła analogię prak­tyk twór­czy­ch spina­ją­cy­ch wiek XVI z XXI. Jej dzi­ała­nia pozwala­ją na odna­jdy­wanie inspiracji głęb­szy­ch, się­ganie do pokładów dziedz­ict­wa artysty­czne­go inny­ch pokoleń i kul­tur wpisany­ch w sze­roko poję­ty pejzaż filo­zoficzny.
Zas­tosowana przez autorkę meto­da twór­cza może być także odnos­zona do dzi­ałań sze­roko pojętej awan­gardy: futu­rys­tów, kubistów, sur­re­al­istów ukierunk­owany­ch na budowanie wrażeń, wzbudzanie emocji i rejes­trację nas­tro­jów, nie zaś odw­zorowywanie choćby najin­tym­niej prze­transponowane­go rzeczy­wis­te­go obrazu świata.
Ekspresyjne kom­pozy­c­je fig­u­ral­ne uzyskane w obrazach Ser­penti­naty są wyrazem rozważań autorki nad samot­noś­cią, zmysłowoś­cią, ulot­noś­cią, wyraża­ją ideę ciągłej wędrówki. U Jow­ity Mor­mul nowoczes­ne pode­jś­cie do fotografii idzie w parze z szer­szą „nienowoczes­ną” reflek­sją o ostate­cznym wymi­arze wartoś­ci egzys­tenc­jal­ny­ch i potrze­bie usy­tuowa­nia w nich siebie.

Danu­ta Kowa­lik-Dura

* Vilém Flusser, „Ku filo­zofii fotografii”, s.34, wyd. ASP Katow­ice, 2004
Serpentinata - 1s

————————————————————————-


Sła­womir Jodłowski “Jura­jskie Fotok­li­maty”

New_plakat na stronęJurajskie Klimaty

————————————————————————-


Ewa Zawadzka “Malarst­wo 2003–2016”

New_Ewa-Zawadzka-zaproszenie-2016-www

————————————————————————-


Wys­tawa fotografii Woj­ciech Walkiewicz “Zam­rozY i Wielki wybuch”

New_plakat_small

New_internet_small

————————————————————————-


Wys­tawa fotografii Krzysztof Szla­pa “Ustąp mi słoń­ca”, Kamil Myszkowski “Foto­syn­teza”

New_plakat

Gale­ria Łakom­scy oraz Związek Pol­s­kich Artys­tów Fotografików Okręg Śląski zaprasza­ją na wernisaż wys­tawy fotografii Krzysztof Szla­pa “Ustąp mi słoń­ca”, Kamil Myszkowski “Foto­syn­teza”
Wernisaż odbędzie się 9 lute­go 2016r o 18.00, w Galerii Łakom­scy w Sosnowcu,przy ul. Wysok­iej 1a. 

Kamil Myszkowski i Krzysztof Szla­pa w Galerii Łakom­scy
Gale­ria Łakom­scy w Sos­now­cu zaprasza na wspól­ną wys­tawę dwóch twór­ców – Kami­la Myszkowskiego i Krzyszto­fa Szlapy. Dwie wypowiedzi autorskie zaprezen­towane w jed­nej przestrzeni kore­spon­du­ją ze sobą, porusza­jąc wspól­ny tem­at, jakim jest Słońce. Wernisaż dwóch wys­taw fotograficzny­ch – „Foto­syn­teza” Kami­la Myszkowskiego i „Ustąp mi słoń­ca” Krzyszto­fa Szlapy odbędzie się 9 lute­go, o godzinie 18.
Kamil Myszkowski z Sos­now­ca i Krzysztof Szla­pa z Katow­ic wspól­nie zaprezen­tu­ją swo­je wys­tawy w sos­nowieck­iej Galerii Łakom­scy. „Foto­syn­teza” i „Ustąp mi słoń­ca”, to dwa cyk­le utrzy­mane w różny­ch styl­istykach, łączy je tem­atyka i sposób wyko­na­nia. Pon­ad­to autorzy współpracu­ją ze sobą już od dłuższe­go cza­su, między innymi prowadząc warsz­taty fotograficzne.
Wspól­nym tem­atem dla obu twór­ców stało się Słońce. W wys­taw­ie „Foto­syn­teza” zostało ono ujęte pod kątem bio­log­icznym – „Cykl fotografii obrazu­je karmiącą funkc­je światła słoneczne­go – jest ono pali­wem dla wszys­t­kich orga­nizmów żywych, napędza je i pobudza. […] Fotografie przed­staw­ia­ją niewielkie – wydawałoby się słabe – rośliny z poziomu grun­tu, uch­wycone w sza­leńczej pogo­ni wzros­tu, czymś na ksz­tałt świ­etl­ne­go tań­ca.” – w opisie wys­tawy mówi autor.
Nato­mi­ast Krzysztof Szla­pa, wys­tawą „Ustąp mi słoń­ca”, naw­iązu­je do opowieś­ci o filo­zofie Dio­gen­e­sie i jego słyn­nym zwro­cie, wypowiedzianym do Alek­san­dra Wielkiego. Dodatkowo Szla­pa wzbo­gacił cykl fotograficzny mate­ri­ałem audio, w którym jede­nas­tu bliskim osobom zada­je to samo pytanie: „czym jest światło?”.
Wszys­tkie prace zostały wyko­nane przy pomo­cy cam­era obscu­ra, czyli w tech­nice otworkowej, którą autorzy od wielu lat wyko­rzys­tu­ją w swoich dzi­ała­ni­ach artysty­czny­ch. Wys­tawy po raz pier­wszy zostały zaprezen­towane pod­czas VI Ogólnopol­skiego Fes­ti­walu Fotografii Otworkowej.

Krzysztof Szla­pa “Ustąp mi słoń­ca”

New_Krzysztof Szlapa ''Ustąp mi słońca'' 1

Później odbył się kon­gres Hel­lenów na Ist­mie. Tam uch­walono wspól­ną z Alek­san­drem wyprawę na Per­sów, a wodzem wyprawy ogłos­zono jego samego.
Przy­chodz­iło do niego wtedy z grat­u­lac­jami wielu mężów stanu i uczony­ch. Spodziewał się więc, że to samo zro­bi także Dio­genes z Syn­opy, żyją­cy wów­czas w Koryn­cie. Ale Dio­genes w ogóle nie zwracał uwagi na Alek­san­dra i nie zakłó­ca­jąc sobie spoko­ju pozostał w Krane­jonie. Wobec tego król sam wybrał się do niego. Zas­tał go leżące­go w beczce. Filo­zof, widząc zbliża­jącą się do niego tak wielką gro­madę ludzi, pod­niósł się trochę do pozy­cji siedzącej i spo­jrzał na Alek­san­dra. Król pozdrow­ił go i przemówił doń pyta­jąc, czy ma jakie życze­nie. A mędrzec na to:
„Owszem, ustąp mi trochę ze słoń­ca”.
Odpowiedź ta zro­biła na Alek­san­drze podob­no bard­zo sil­ne wraże­nie i wzbudz­iła w nim podziw dla wielkoś­ci tego człowieka i jego poczu­cia swej wyżs­zoś­ci. Cho­ci­aż więc obec­ni przy tym przy­ja­ciele króla śmi­ali się z filo­zo­fa, nie wahał się im odpowiedzieć: „A jed­nak ja, gdy­bym nie był Alek­san­drem, chci­ałbym być Dio­gene­sem”.

Plutarch z Cheronei Żywoty sławny­ch mężów

New_Krzysztof Szlapa ''Ustąp mi słońca'' 2

Krzysztof Szla­pa rocznik ’87, od urodzenia mieszka w Katow­icach, członek Związku Pol­s­kich Artys­tów Fotografików – Okręg Śląski, autor wys­taw indy­wid­u­al­ny­ch i uczest­nik wys­taw zbiorowych, uczest­nik Szkoły Widzenia oraz Grupy 999, częsty gość w Żywym Skanse­nie Fotografii, kura­tor w Galerii Pustej cd. w Jaworznie oraz w Galerii ZA SZYBĄ w Katow­icach, lau­re­at nagrody dla młode­go twór­cy imienia Anny Cho­j­nack­iej. Orga­ni­za­tor warsz­tatów fotograficzny­ch dla dzieci, młodzieży i dorosły­ch we współpra­cy z różnymi insty­tuc­jami oraz autors­kich spotkań. Z wyk­sz­tałce­nia filolog.
krzysztofszlapa.katowice.pl

Kamil Myszkowski “Foto­syn­teza”

New_Kamil Myszkowski ''Fotosynteza'' 1

Foto­syn­teza to pro­ces w biologii, pole­ga­ją­cy na wyt­warza­niu związków organ­iczny­ch, zachodzą­cy w komórkach przy udziale światła. Jest to jeden z najważniejszy­ch pro­cesów bio­chemiczny­ch zachodzą­cy­ch na Ziemi. Pod­czas foto­syn­tezy światło jest absorbowane przez komórki i zamieni­ane na energię. Pro­duk­tem ubocznym pro­ce­su jest tlen. Bez światła w foto­syn­tezie nie byłoby możli­we życie.
Cykl fotografii obrazu­je karmiącą funkc­je światła słoneczne­go – jest ono pali­wem dla wszys­t­kich orga­nizmów żywych, napędza je i pobudza. Nat­u­ral­na potrze­ba prze­by­wa­nia roślin w świ­etle słonecznym doskonale widocz­na jest na przykład w dżungli, gdzie orga­nizmy zielone pną się coraz wyżej i wyżej, aby choć częś­cią swo­jej powierzch­ni czer­pać słoneczną energię. Zjawisko zwraca­nia liś­ci w kierunku światła może być również zaob­ser­wowane w warunk­ach domowych, gdzie hodowane rośliny jak­by obra­ca­ją się w ciągu dnia, goniąc za umyka­ją­cymi promieni­ami.
Fotografie przed­staw­ia­ją niewielkie – wydawałoby się słabe – rośliny z poziomu grun­tu, uch­wycone w sza­leńczej pogo­ni wzros­tu, czymś na ksz­tałt świ­etl­ne­go tań­ca. Byle wyżej, byle moc­niej, byle do światła. Słońce jest również „kar­mą”, bez której nie byłaby możli­wa sama fotografia. To światło rysu­je obraz w cam­era obscu­ra i pozwala mu udoku­men­tować zapoc­zątkowane słońcem życie.
Kamil Myszkowski

New_Kamil Myszkowski ''Fotosynteza'' 2

Kamil Myszkowski – fotograf, dzi­en­nikarz piszą­cy o fotografii, kolekcjon­er fotografii i cud­zy­ch negaty­wów, kura­tor wys­taw fotograficzny­ch i his­to­ryczny­ch. Jest członkiem i współza­łoży­cielem Grupy Fotograficznej „Poza Kadrem” dzi­ała­jącej przy Miejskim Domu Kul­tu­ry „Kaz­imierz” w Sos­now­cu. Uczest­niczy także w dzi­ała­ni­ach jaworznick­iej Szkoły Widzenia. Prowadzi warsz­taty fotograficzne, współpracu­jąc z różnymi insty­tuc­jami. Od 2010 roku w swoich dzi­ała­ni­ach artysty­czny­ch wyko­rzys­tu­je fotografię otworkową. Autor liczny­ch wys­taw indy­wid­u­al­ny­ch, uczest­nik wys­taw zbiorowych. Jego prace zna­j­du­ją się w zbio­rach Muzeum Miejskiego w Sos­now­cu i kolekc­jach pry­wat­ny­ch.

————————————————————————-


Wys­tawa fotografii Gołuch Krzysztof, Wesołowski Marek “W stronę człowieka”

New_image001

Sos­nowieck­ie Cen­trum Kul­tu­ry — Zamek Sielecki Gale­ria Extrav­a­gance oraz Związek Pol­s­kich Artys­tów Fotografików Okręg Śląski zaprasza­ją na wernisaż wys­tawy fotografii Gołuch Krzysztof, Wesołowski Marek “W stronę człowieka”
Wernisaż odbędzie się 15 sty­cz­nia 2016r o 18.00, w Galerii Extrav­a­gance w Sosnowcu,przy ul. Zamkowej 2. Wys­tawa potr­wa do 21.02.2016 r.

Krzysztof Gołuch

Urodz­ił się w 1966 Rudzie Śląskiej. Mieszka i pracu­je w Knurowie. Absol­went Wydzi­ału Ped­a­gogiki i Psy­chologii Uni­w­er­syte­tu Śląskiego, Akademii Human­isty­cznoTech­nicznej w Biel­sku-Białej oraz Insty­tu­tu Twór­czej Fotografii Uni­w­er­syte­tu Śląskiego w Opaw­ie (Czechy). Obec­nie uczest­nik studiów dok­toranc­kich na tejże uczel­ni. Nagrod­zony Lau­rem Knurowa w 2009 roku. Dwukrot­ny stype­ndys­ta Marsza­łka Wojew­ództ­wa Śląskiego w dziedzinie kul­tu­ry (w lat­ach 2008 i 2014). Członek Związku Pol­s­kich Artys­tów Fotografików. Lau­re­at wielu konkursów fotograficzny­ch w kra­ju i zagranicą. Zaj­mu­je się fotografią doku­men­tal­ną i repor­tażową, której głównym tem­atem jest człowiek.

New_Z cyklu  - W  pracy -1 internet

New_Z cyklu  - W  pracy -2 internet

W Polsce co siód­my oby­wa­tel jest osobą niepełnosprawną . Osoby niepełnosprawne mieszka­ją i żyją wokół nas. Każde­go dnia spo­tykamy na swo­jej drodze ludzi z określonymi trud­noś­ci­ami, którzy w niek­tórych sfer­ach życia są niesprawni. Wielu z nas obaw­ia się spotka­nia osobą niepełnosprawną, gdyż chce uniknąć niestosownoś­ci w zachowa­niu i bezpośred­nim kon­tak­cie. Wielu z nas myśli o niepełnosprawny­ch w per­spek­ty­wie zamknię­ty­ch ośrod­ków oraz spec­jal­ny­ch zakładów, w których wyma­ga­ją nieustan­nej pomo­cy. Na szczęś­cie nie jest to prawdą. Moje fotografie przed­staw­ia­ją środowisko osób niepełnosprawny­ch żyją­cy­ch na Śląsku: ich codzi­en­ne życie, pracę, wychowanie dzieci, udzi­ał w zawodach sportowych czy pod­czas wyborów. To zdję­cia ukazu­jące ludzi, którzy pomi­mo wielu trud­noś­ci dają sobie radę w życiu.
Krzysztof Gołuch

New_Z cyklu  - W  pracy -7 internet

New_Z cyklu  - W  pracy -10 internet

New_Z cyklu  - W  pracy -11internet

Krzysztof Gołuch przy­pom­i­na, że „co siód­my oby­wa­tel Pol­ski jest osobą niepełnosprawną”. Obec­nie bard­zo wzrosła wiedza medy­cz­na i świado­mość kobi­et w dziedzinie unika­nia czyn­ników kancero­gen­ny­ch w okre­sie ciąży, obec­ność rodziny w cza­sie poro­du wymusiła poprawę opieki około­porodowej, obow­iązkowe szczepi­enia wye­lim­i­nowały takie choroby jak polio, a ofi­ary wypad­ków mają znacznie więk­sze szanse na powrót do pełnej sprawnoś­ci. A jed­nak nie usunęło to zjawiska niepełnosprawnoś­ci: nadal nie potrafimy ustrzec dzieci przed chorobami gene­ty­cznymi, neona­tolo­gia ratu­jąc coraz mniejsze wcześ­ni­aki pode­j­mu­je ryzyko cięż­kich chorób, które mogą być ich udzi­ałem, coraz więcej osób ule­ga ciężkim wypad­kom komu­nika­cyjnym lub upraw­ia­jąc sporty ekstremal­ne. Cho­ci­aż na co dzień o tym nie myślimy, każdy z nas może stać się niepełnosprawnym. Wyglą­da na to, że niepełnosprawność jest częś­cią nasze­go losu jako gatunku, nasze­go ludzkiego doświad­cza­nia siebie i inny­ch. Krzysztof Gołuch w zwraca uwagę odbior­cy swo­jej fotografii, aby nie postrze­gał inny­ch ludzi poprzez ich ograniczenia, lecz poprzez ich potenc­jał, sfery życia, w których się real­izu­ją. Dynamika ist­nienia, z którą przys­zliśmy na świat dąży do spełnienia na różne sposoby; nie mogąc płynąć we wszys­t­kich kierunk­ach wybiera te, które są dla niej możli­we i kom­pen­su­je braki. Artys­ta na zdję­ci­ach z cyk­lów „Olimpi­jczy­cy” i „Rug­byś­ci” ukazu­je ludzi z ograniczeni­ami ruchowymi upraw­ia­ją­cy­ch sport, który daje im radość zwycięst­wa, smutek porażki, poczu­cie mocy pokony­wa­nia siebie – czyli to wszys­tko, co pełnosprawnym sportow­com. W cyk­lu „W pra­cy” poz­na­je­my osoby, dla których przełamy­waniem niepełnosprawnoś­ci jest pode­j­mowanie pra­cy zawodowej wraz z jej wymogami, ale i graty­fikacją społeczną i psy­cho­log­iczną. Z kolei w cyk­lu „Przeła­mu­jąc stereo­typy” Gołuch przed­staw­ia bardziej intym­ną stronę życia ludzi niepełnosprawny­ch: spotka­nia z przy­jaciółmi, przy­go­towa­nia do wspól­ny­ch wys­tępów artysty­czny­ch, codzi­en­ność osób porusza­ją­cy­ch się na wózkach inwalidz­kich żyją­cy­ch w małżeńst­wie i wychowu­ją­cy­ch dzieci. Oglą­da­jąc te zdję­cia mamy wraże­nie, że artys­ta nie pod­pa­tru­je swoich mod­eli, ale bard­zo aser­ty­wnie towarzyszy im w różny­ch sytu­ac­jach życiowych. Wyczuwamy sza­cunek, jakim obdarza człowieka, zachowu­jąc jego intym­ność i pra­wo do przed­staw­ia­nia swo­je­go wiz­erunku w korzyst­ny sposób. Dlat­e­go uję­cia częs­to pokazu­ją bohat­era od tyłu, z boku, nie narusza­jąc jego pry­wat­noś­ci, a jed­nocześnie zarysowu­jąc sytu­ację, w której się znalazł i w której akty­wnie żyje. Doskon­ałe kadrowanie i umiejęt­ne oper­owanie zas­tanym światłem nie służy jałowej este­tyza­cji, lecz ukazu­je wewnętrzne pię­kno ludzkiej egzys­tencji, nawet naz­nac­zonej trud­noś­ci­ami.
Mał­gorzata Mali­nowska-Klimek

Marek Wesołowski

Urodz­ił się w 1968 roku. Fotografik, mieszkaniec Dąbrowy Gór­niczej. Od 2010 roku członek Związku Pol­s­kich Artys­tów Fotografików Okręg Śląski, członek Śląskiego Towarzyst­wa Fotograficzne­go i Żorskiego Towarzyst­wa Fotograficzne­go „Kadr”. Real­izu­je fotografie z zakre­su pejza­żu, repor­tażu i portre­tu. Opieka artysty­cz­na fotografika Józe­fa Ligęzy i współpra­ca z Krzysztofem Millerem – oper­a­torem fil­mowym i fotografikiem — wywarły decy­du­ją­cy wpływ na postrze­ganie przez niego człowieka jako wartoś­ci najwyższej. Właś­ci­ciel firmy Vir­tu­al Stu­dio. Swo­je fotografie prezen­tu­je na autorskim blogu: marek­wesolowski. blogspot.com oraz stron­ie fir­mowej www. virtualstudio.pl

New_001

New_002

O portre­cie fotograficznym
W różnorod­noś­ci ścieżek sztuki fotograficznej portret trak­tu­ję jako najtrud­niejszą. Nie mam tu na myśli trud­noś­ci związany­ch z tech­niką czy este­tyką powoły­wane­go do ist­nienia obrazu – nie w tym rzecz. Portret dla mnie to przede wszys­tkim szczerość dia­logu — odrzuce­nie na tę krótką chwilę masek, zostaw­ie­nie ich na boku, zbliże­nie intym­ne pozwala­jące zajrzeć we wnętrze człowieka, ale bez aktu agresji . Takie przyz­wole­nie otrzy­małem jako dar od swo­je­go taty. Myślę, że w doty­chczas wyko­nany­ch przeze mnie portre­tach najbliżej prawdy o człowieku byłem fotogra­fu­jąc właśnie Jego. Tata godz­ił się na to i nie grał kogoś innego, wiedząc, że nie przekroczę żad­nej grani­cy, która mogłaby naruszyć jego god­ność lub go poniżyć . Prag­nę naw­iązy­wać takie relac­je z innymi osobami, które fotogra­fu­ję; nie zawsze się to jed­nak uda­je, ale staram się do tego dążyć.
Marek Wesołowski
New_003

New_004

New_005

PORTRET PERMANENTNY
według Marka Wesołowskiego
To nie jest poje­dynczy arte­fakt; to pro­ces, nieustan­na ses­ja zdję­ciowa ukazu­ją­ca Obiekt w sieci cza­su, emocji i relacji z innymi ludźmi, naturą żywą i martwą. Niewiele ma wspól­ne­go z mak­i­jażem per­ma­nent­nym zwłaszcza, że z założe­nia Obiekt pokazany jest bez mak­i­jażu, liftin­gu i sztuczek rodem z pho­to­shopa. Jest to raczej pro­ces bliski edukacji per­ma­nent­nej, która każe bez koń­ca szukać, odkry­wać i pobudzać cieka­wość. Kim jesteś Ty, na które­go patrzę, polu­ję, próbu­ję zła­pać w siatkę pik­seli? Pokaż mi swo­ją twarz sprzed dnia nar­o­dz­in, doma­ga się jeden z koanów Zen.
I tego chce Marek Wesołowski — Fotograf, który hip­no­tyzu­je Obiekt zza aparatu: „Pomyśl o dniu, w którym byłaś szczęśli­wa. Przy­pom­nij sobie ulu­biony wier­sz. Poczuj bryzę na twarzy, gdy siedzisz na piasku i układasz siebie z kamyków i muszelek.” „Ty” zapada w sen i po chwili jest już w niej, w fotografii, a kiedy się budzi tęskni za następ­ną. Bo jest to też rodzaj uza­leżnienia, który wyma­ga ostrożnoś­ci i wiedzy.
To więź, która może potr­wać dłu­go i nie będzie uwier­ać, doma­gać się wyłącznoś­ci ani przysiąg na wieki. Każ­da chwila może być okazją, by utr­wal­ić cień uśmiechu, roz­paczy, gniewu, wyraz oczu, który przyszłe­mu odbior­cy nie poz­woli szy­bko ode­jść i zapom­nieć. Każe mu stać przed zdję­ciem i pode­j­mować próby prze­jś­cia przez bramy cza­su i oczu, wyjść ze swo­jej stre­fy intym­nej i wejść w cud­zą, zamienić się miejs­cami jak bohaterowie z opowiadań Julio Cor­tazara, byle dowiedzieć się prawdy, byle nie tkwić „w tym śnie nieskończe­nie kłamliwym”(W nocy twarzą ku niebu, JC).
Portret per­ma­nent­ny to seria wiz­erunk­ów, film w zwol­nionym tem­pie, gdzie Obiekt zasty­ga jak w dziecińst­wie pod­czas zabawy w posągi. Odbior­ca goni, podąża za okiem Marka -Fotografa, ale Obiekt jest już dawno w innym miejs­cu i cza­sie, możli­we, że nie żyje, a jeśli nawet gdzieś ter­az robi zakupy lub płacze po kimś, to nie jest już on. Fotograf uśmier­cił go w chwili, gdy nacis­nął spust migawki; na zdję­ciu pozostał zarys syl­wetki jak na miejs­cu zbrod­ni.
Szczegól­na nat­u­ra związku pomiędzy Obiek­tem a Fotografem spraw­ia, że wkraczanie w intym­ną przestrzeń nie zagraża oso­bie fizy­cznej, nie ujmu­je jej god­noś­ci, ale odsła­nia nędzę i wielkość ludzkiej egzys­tencji, jej ulot­ność i nietr­wałe pię­kno. Przez to sta­je się przekazem uni­w­er­sal­nym czyli takim, który przetr­wa wieki i będzie niepokoił zgod­nie z intencją Fotografa. Zaś Obiekt, konkret­ne, poje­dyncze „Ty” stanie się medi­um, lis­tem w butel­ce, kap­sułą cza­su z wiado­moś­cią dla potom­ny­ch: „Bowiem świat TY nie pomoże ci przetr­wać, nato­mi­ast pomoże ci przeczuć wieczność.” (Mar­t­in Buber)
Ewa Par­ma

————————————————————————-

Poplen­erowa wys­tawa fotografii “Mal­ta 2015”

New_E44

————————————————————————-

CYBERFOTO 2016

New_banerCyber2016zm1

New_cyberfoto 2016reg1str

New_cyberfoto 2016reg2str

New_cyberfoto 2016reg3str

————————————————————————-

Zbiorowa wys­tawa fotografii “dalej”

plakat-jak daleko.pages

Kura­tor Galerii Obok ZPAF — Anna Wol­ska oraz Związek Pol­s­kich Artys­tów Fotografików Okręg Śląski zaprasza­ją na wernisaż zbiorowej wys­tawy fotografii “dalej”. Wernisaż odbędzie się w środę — 6 sty­cz­nia 2016 o godzinie 18.00 w Galerii Obok ZPAF mieszczącej się w Warsza­w­ie przy Placu Zamkowym 8.

Bieżą­cy rok rozpoczy­namy wys­tawą zbiorową okręgu śląskiego ZPAF poświę­coną pamię­ci Jerze­go Lew­czyńskiego. Wys­tawa „dalej” — to zbiór obiek­tów fotograficzny­ch. Małe ciem­ne skrzynki, w których wyek­sponowane są podświ­et­lone zdję­cia — negaty­wy. Pier­wsze wraże­nie, to odczu­cie dotyka­nia czegoś z pogranicza światów.
Obiek­ty jaw­ią się niczym mag­iczne por­tale, wejś­cia do innej rzeczy­wis­toś­ci, gdzie czas, wymi­ar, cielesność, czy przestrzeń ma zupełnie inny odbiór.
Autorzy postaw­ili sobie jako zadanie próbę odpowiedzi na zasad­nicze, onto­log­iczne pytanie — czy odległość cza­su i przestrzeni ma znacze­nie?

Autorzy biorą­cy udzi­ał w wys­taw­ie:

ANNA66 ANDRZEJEWSKA
BEATA BRZĄKALIK
JAKUB BYRCZEK
MICHAŁ CAŁA
MARCIN GÓRSKI
WALDEMAR JAMA
ANTONI KREIS
KATARZYNA ŁATA-WRONA
ARKADIUSZ ŁAWRYWIANIEC
BEATA MENDREK-MIKULSKA
JOWITA MORMUL
JOANNA NOWICKA
JOLANTA RYCERSKA
EWA ZAWADZKA

Zapraszam
Kura­tor Galerii Obok ZPAF — Anna Wol­ska

————————————————————————-

Wys­tawa fotografii Mar­i­an Miełek “Czarne wspom­nienia”

New_Zaproszenie

Teatr Ziemi Ryb­nick­iej oraz Związek Pol­s­kich Artys­tów Fotografików Okręg Śląski zaprasza­ją na wernisaż wys­tawy fotografii Mar­i­an Miełek “Czarne wspom­nienia”. Wernisaż odbędzie się 12 sty­cz­nia 2016 r o godzinie 17.30 w Galerii Oblicza przy Teatrze Ziemi Ryb­nick­iej mieszczącej się przy Placu Teatral­nym 1 w Ryb­niku.

SONY DSC

MARIAN MIEŁEK ur. w 1959r. w Radlin­ie, od pon­ad trzy­dzi­es­tu lat mieszkaniec Mark­low­ic, dłu­go­let­ni pra­cown­ik KWK „Marcel”. Przy­godę z fotografią rozpoczął we wczes­ny­ch lat­ach młodzieńczy­ch, czyn­nie uczest­nicząc w przed­sięwz­ię­ci­ach fotograficzny­ch w Klu­bie Fotograficznym w ZDK w Radlin­ie, w Jas­trzęb­skim Klu­bie Fotograficznym „NIEZALEŻNI” oraz w Klu­bie Fotograficznym „FORMAT” w Ryb­niku.
Artys­ta Fotografik — członek Związku Pol­s­kich Artys­tów Fotografików.
Nagrod­zony i wyróżniony w kilkudziesię­ciu konkur­sach fotograficzny­ch o randze ogólnopol­skiej i między­nar­o­dowej.
Niżej wymienione wys­tawy indy­wid­u­al­ne nieprz­er­wanie prezen­towane są w Gale­ri­ach Górne­go Śląska.

• „PRZYRODA W MAKROFOTOGRAFII
• „NIE TYLKO WĘGIEL”
• „SÓL ZIEMI
• „JAK NA MARSIE
• „SZYBCY I MOKRZY
• „OD KLASYKI DO ABSTRAKCJI W MARTWEJ NATURZE
• „PORTRET
• „W STAREJ CEMENTOWNI
• „CZARNE WSPOMNIENIA
• „MÓJ ŚWIĘTY SPOKÓJ – PTAKI

SONY DSC

New_3

CZARNE WSPOMNIENIA
Lata 60-te XX wieku, cza­sy moje­go dziecińst­wa — Śląsk — czarne, brud­ne syl­wetki zabu­dowań prze­mysłowych, dymiące kominy i kopal­ni­ane hałdy ukazy­wały się moim oczom za każdym razem kiedy wychodz­iłem poza moje osiedle. Budz­iło to we mnie prz­er­aże­nie a jed­nocześnie zaciekaw­ie­nie. Jako kilkulet­ni chło­piec nie wiedzi­ałem co to jest i dlaczego jest. Taki obraz Śląska brud­ne­go, czarne­go, dymiące­go a zarazem tajem­niczego został w mojej podświado­moś­ci do dnia dzisiejsze­go i jest moją inspiracją twór­czą, może dlat­e­go fotografia indus­tri­al­na i kra­jo­braz prze­mysłowy jest głównym moty­wem moich fotografii.

New_4

New_5

Dziś po kilkudziesię­ciu lat­ach spróbowałem w pro­jek­cie „CZARNE WSPOMNIENIA” odt­worzyć obrazy które zostały w mojej głowie, pomi­mo zmi­an jakie dokon­ały się przez te lata w otacza­ją­cym nas kra­jo­bra­zie. Znikła więk­szość dymią­cy­ch hałd, kominy jak­by mniej kop­ciły, zabu­dowa­nia prze­mysłowe stały się bardziej kolorowe a powi­etrze czyst­sze. Myślę że przez zas­tosowanie odpowied­nich tech­nik fotograficzny­ch i wyko­rzys­tanie specy­ficzne­go światła udało mi się pokazać Śląsk z tam­ty­ch lat, Śląsk moje­go dziecińst­wa.
Mar­i­an Miełek

SONY DSC

SONY DSC

New_8

SONY DSC

————————————————————————-