[Rozmiar: 7774 bajtów]
  ZPAF-Okręg Śląski   Recenzje 

DUCH MIEJSCA I CZASU

Genius loci ujawnia się nie tylko w przestrzeni, ale także w czasie. Myślę o tym, zastanawiając się nad specyfiką fotografii na Górnym Śląsku. Z pewnością dzisiaj jest to już inne środowisko niż w latach 50. i 60., kiedy wyrastały takie indywidualności, jak Jerzy Lewczyński i Zofia Rydet. Nie ma już tamtego klimatu wielogodzinnych spotkań i dyskusji, poszukiwań nowych form wyrazu w opozycji do starych. Relacje między fotografami są teraz luźniejsze, każdy z nich rozwija się samodzielnie. A jednak duch miejsca, polegający na silnym związku z otaczającą rzeczywistością, wciąż trwa, choć inny czas decyduje o odmiennym jego kształcie.
Z pozoru wydawać by się mogło, że więź z regionem, jego ekonomiczną i społeczną sytuacją, słabnie wśród fotografów młodszych pokoleń, że odwracają się od tej rzeczywistości w stronę kreowania „prywatnych przestrzeni” – jak w pełnych wizualnego uroku, poetyckich fotografiach otworkowych robią to Dominik Pabis i Antoni Kreis, a także Waldemar Jama w fotogramach i Janusz Musiał w intrygujących obrazach abstrakcyjnych. Jowita Mormul anektuje banalne pejzaże do świata swojej wyobraźni, dokonując drobnych inscenizacji. Dokumentalną rejestracją i komentarzem do zjawisk otaczającej rzeczywistości zajmują się, wśród trzynastu autorów wystawy, jedynie dwie osoby: Maria Śliwa i Timm Stutz, próbując opisać dewastację kulturową regionu.
Dla pozostałych – istotnym tematem fotografii jest w znacznej mierze sam obraz fotograficzny: jego funkcjonowanie wewnątrz rzeczywistości oraz grę toczącą się między realnym widokiem a fikcyjnym jego obrazem. W odwrotnym kierunku idzie Stanisław Michalski: w jego pracach to obraz zostaje uprzedmiotowiony, stając się fragmentem materialnego obiektu, na równi z drewnem podłoża i ram. Natomiast Stanisław Sputo, Maciej Stobierski, Remigiusz Koniecko i Ryszard Czernow przemianę widoku w obraz ukazują jako proces przechodzenia rzeczy i osób ze świata materialnego w świat znaczeń, gdzie, pozostając obrazem realności, wyrażają zarazem bardziej uniwersalne, metaforyczne sensy.
Właśnie ten stan ambiwalencji, zawieszenia między materialnością świata a niematerialnością jego obrazu w pamięci czy wyobraźni wydaje się mieć swoje głębokie źródło w duchu tego, co obecnie dzieje się na górniczym Śląsku. Jego dotychczasowa postać odchodzi bowiem w przeszłość, a nowa rysuje się wciąż niejasno. Zamyślenie, pytanie, niepewność, nostalgia, które wynikają nie tyle z tematu, ile z samej estetyki tych prac, nadspodziewanie wiernie i precyzyjnie zdają się wyrażać ducha swojego miejsca i czasu.

Elżbieta Łubowicz,
Wrocław, maj 2006

©2006 ZPAF Okręg Śląski