Aktualności

 


Wys­tawa fotografii Beata Brząka­lik-Gbu­rek “Wiz­ual­na obec­ność”

Związek Pol­s­kich Artys­tów Fotografików Okręg Śląski zaprasza­ją 5 kwiet­nia 2017 o godz 18.30 na wernisaż wys­tawy Beata Brząka­lik-Gbu­rek “Wiz­ual­na obec­ność”. Wernisaż odbędzie się         w Galerii Katow­ice mieszczącej się w Katow­icach przy ul. Św. Jana 10 (II piętro). Wys­tawę moż­na oglą­dać do 28 kwiet­nia 2017 w środy, czwartki i piątki w godz­i­nach od 17.00 do 20.00.
Kura­torem wys­tawy jest Katarzy­na Łata-Wrona.

BEATA BRZĄKALIK – GBUREK
Absol­wen­tka Uni­w­er­syte­tu Śląskiego w Cieszynie — dyplom z wyróżnie­niem z malarst­wa
i fotografii (2007) oraz Akademii Sztuk Piękny­ch we Wrocław­iu ukońc­zonej z wyróżnie­niem na kierunku Spec­jal­iza­c­ja – Fotografia (2013). Członek Związku Pol­s­kich Artys­tów Fotografików — Okręg Śląski (od 2014 roku). Brała udzi­ał w kilku­nas­tu wys­tawach zbiorowych, autorka wys­taw indy­wid­u­al­ny­ch. Jej prace zna­j­du­ją się w kolekc­jach pry­wat­ny­ch w kra­ju i za granicą. Główny obszar dzi­ałań artysty­czny­ch stanowi klasy­cz­na fotografia czarno-biała oraz malarst­wo ole­jne. Zawodowo zaj­mu­je się edukacją artysty­czną. Mieszka i pracu­je w Gli­wicach.

Więcej na stron­ie autorskiej: www.brzakalikbeata.pl

WIZUALNA OBECNOŚĆ
Cho­ci­aż moż­na zakreślić obwód widzenia zbliża­jąc się stop­niowo od środ­ka do obrzeży per­cepcji, wyniki pomi­aru zmieni­a­ją się w każdej chwili i nigdy nie uda­je się wyz­naczyć momen­tu, w którym przes­ta­je­my postrze­gać jak­iś bodziec (…) To region widzenia nieokreślone­go, widzenia nie wiado­mo czego i nawet w sytu­acji granicznej, kiedy coś zna­j­du­je się za moimi ple­cami, pozosta­je pewne­go rodza­ju wiz­ual­na obec­ność.
(Mau­rice Mer­leau-Pon­ty)

Zawsze intere­sowałam się prob­le­mem per­cepcji. Powyższy frag­ment ukierunk­ował moje poszuki­wa­nia, otworzył przede mną nowe możli­woś­ci. Siedząc w kaw­iarence mam za ple­cami ulicę – wiem, że ona tam jest. I cho­ci­aż jej nie widzę, jest „wiz­ual­nie obec­na”. Podob­nie jak obraz uta­jony – wiem, że zro­biłam zdję­cie słonecznika, ale go nie widzę, prze­chowu­ję ten kadr w myślach i na błonie do momen­tu wywoła­nia, i również jest wiz­ual­nie obec­ny. Człowiek poprzez włas­ny sposób postrze­ga­nia (naświ­et­la­nia), jest w pewnym sen­sie analogią błony fotograficznej, nośnikiem obrazów. Podob­nie jak błona, posi­ada warst­wy: podłoże (ciało), warst­wę światłoczułą, w której zachodzą pro­cesy zapamię­ty­wa­nia, prze­chowywa­nia  i wywoły­wa­nia obrazów, warst­wę ochron­ną (mech­a­nizmy obron­ne). Podob­nie jak na błonie, obrazy ule­ga­ją zadra­pan­iom, pojaw­ia­ją się rysy i plamy, które są śladem bycia i przeży­wa­nia.
Poprzez moje prace chci­ałabym skłonić widza do indy­wid­u­al­ne­go odbioru i poszuki­wa­nia włas­ny­ch obrazów. Każdy z nas, patrząc na tę samą fotografię może zobaczyć coś zupełnie innego, oso­bis­te­go.

Beata Brząka­lik-Gbu­rek, Gli­wice 2017

 


Wys­tawa “Krzysztof Nies­porek. Wspom­nie­nie”

Związek Pol­s­kich Artys­tów Fotografików Okręg Śląski oraz Kra­jowy Cech Fotografów z siedz­ibą w Katow­icach zaprasza­ją 1 mar­ca 2017 o godz 18.30 na wernisaż wys­tawy “Krzysztof Nies­porek. Wspom­nie­nie”. Wernisaż odbędzie się w Galerii Katow­ice mieszczącej się w Katow­icach przy ul. Św. Jana 10 (II piętro). Wys­tawę moż­na oglą­dać do 31 mar­ca 2017 w środy, czwartki i piątki w godz­i­nach od 17.00 do 20.00.

Orga­ni­za­torem i spon­sorem wys­tawy jest Kra­jowy Cech Fotografów z siedz­ibą w Katow­icach.

Kura­torzy wys­tawy: Marek Gołąbek, Beata Men­drek, Arka­diusz Ławry­wian­iec

Krzysztof Nies­porek — artys­ta fotografik, członek Okręgu Śląskiego Związku Pol­s­kich Artys­tów Fotografików, autor kilkudziesię­ciu wys­taw indy­wid­u­al­ny­ch oraz zbiorowych, wykład­ow­ca Szkoły Fotografii Fotoe­dukac­ja. Urodz­ił się w 1950 roku w Katow­icach-Szopi­enic­ah. Zain­tere­sowanie i miłość do fotografii wyniósł z domu rodzin­nego – już jego dzi­adek, Augustyn Nies­porek, w 1919 roku założył Stu­dio Fotograficzne. Po ukończe­niu szkoły pod­sta­wowej Krzysztof pod­jął więc naukę w Tech­nikum Fototech­nicznym w Katow­icach-Piotrow­icach, gdzie zdał maturę, tym samym zdoby­wa­jąc tytuł Tech­nika Fotografa. W 1971 roku rozpoczął pracę w rodzin­nym stu­dio fotograficznym, gdzie w 1974 roku uzyskał tytuł mis­trza fotografii. Stu­dio w katow­ickim Nikiszow­cu, cieszące się szczegól­ną renomą, prowadz­ił nieprz­er­wanie do ostat­nich dni.

W wywiadzie dla Gaze­ty Wybor­czej w 2014 roku mówił:
„Tak naprawdę chci­ałem zostać fotore­porterem. Bard­zo chci­ałem pra­cow­ać w “Panoramie”. Uwiel­bi­ałem ten tygod­nik. Za jakość papieru, za kolor. W 1971 r. zmarł mój tata. Miałem 21 lat i aku­rat byłem w wojsku. Wiedzi­ałem, że o pra­cy w gaze­cie muszę zapom­nieć. Musi­ałem zająć się zakładem. Tata miał asys­ten­tkę, były uczen­nice. Nie chci­ałem niko­go zwal­ni­ać. Pra­cy było dużo. Skończyłem szkołę fotograficzną, ale brakowało mi doświad­czenia. Poma­gała mi mama. Parę rzeczy musi­ałem spar­taczyć, żeby się nauczyć. Również w kon­tak­tach z klien­tami. Raz przyszła klien­tka, powiedzmy, niezbyt intere­su­jącej urody. Zro­biłem jej zdję­cie do dowodu. Przy odbiorze powiedzi­ała, że nie podoba się jej, jak wyszła. Wypal­iłem: “Jak się fotogra­fu­je kapustę, to nie może na zdję­ciu być jabłuszko!”. Pani wyszła, trza­ska­jąc drzwiami.
Od razu tego pożałowałem, zro­biło mi się głu­pio. Kilka­naś­cie lat później klien­tka też wzięła zdję­cia niezad­owolona. Narzekała, że kiedyś jej dużo lep­sze zro­biłem. Przeprosiłem i powiedzi­ałem, że byłem wtedy pięt­naś­cie lat młod­szy”

Brał udzi­ał w wys­tawach zbiorowych Okręgu Śląskiego ZPAF np. 60-lecie ZPAF, Granice, Śląskie Tramwa­je, Moja Mała Ojczyz­na. W Policeal­nej Szkole Fotograficznej Fotoe­dukac­ja Krzysztof Nies­porek prowadz­ił zaję­cia w ramach pra­cowni fotografii portre­towej i studyjnej. Przy­go­tował też wys­tawy „Nikisz”, i „Ludzie z Nikiszow­ca” [odno­tował to Andrzej Koni­akowski na swo­jej stron­ie a także Bogusława Sło­ta w roz­mowie na łamach Świata Obrazu], najbardziej intere­sował go portret i temu pozostał wierny do koń­ca swo­jej pra­cy zawodowej i twór­czej.
Zmarł w wieku 65 lat 15 mar­ca 2016 r .

 


Zaprasza­my na spotkanie „Herbata i fotografia”

Zaprasza­my na najbliższe spotkanie z cyk­lu Herbata i Fotografia, które odbędzie się 16 lute­go o godzinie 17:30. Jak zwyk­le ciekawa roz­mowa przy nieza­pom­ni­anym aro­ma­cie herbaty gwaran­towana- tym razem porus­zony zostanie niezwyk­le zaj­mu­ją­cy tem­at auto­portre­tu Zaprasza­my serdecznie!

Spotkanie prowadzą: Krzysztof Szla­pa i Kamil Myszkowski

 

————————————————————————-

 

Wys­tawa „Dol­ny Śląsk w fotografii grupy SKOOS“ 

Związek Pol­s­kich Artys­tów Fotografików Okręg Śląski zaprasza 1 lute­go 2017 o godz 18.30 na wernisaż wys­tawy „Dol­ny Śląsk w fotografii grupy SKOOS“. Wernisaż odbędzie się w Galerii Katow­ice mieszczącej się w Katow­icach przy ul. Św. Jana 10 (II piętro). Wys­tawę moż­na oglą­dać do 24 lute­go 2017 w środy, czwartki i piątki w godz­i­nach od 17.00 do 20.00.

Gru­pa SKOOS pow­stała w 2011 r. Łączy nas fotografia, mamy za sobą wiele plen­erów, kilka zbiorowych wys­taw, nie­zlic­zoną ilość spotkań, dyskusji, kłót­ni, oraz wspól­nie zjed­zonej pizzy. Każdy z nas fotogra­fu­je w odmi­en­ny sposób, jed­nak łączy nas wspól­ne zamiłowanie do miejsc mało pop­u­larny­ch, ustron­ny­ch, pusty­ch, takich obok. Członkowie grupy, którzy w lat­ach 2012–2016 pra­cow­ali nad obec­ną wys­tawą to: Ewa Sowa, Anna Szczęs­na, Leszek Komendera, Tomasz Owczarek, Adam Sowa i Michał Cała. W przeszłoś­ci do grupy należeli również: Anna Dudek, Katarzy­na Sierek, Arka­diusz Olech i Kaz­imierz Zgo­da. Tę wys­tawę dedyku­je­my pamię­ci Anny Szczęs­nej.

Dol­ny Śląsk w fotografii grupy SKOOS

Cykl o Dol­nym Śląsku, jako doku­ment będą­cy jed­nocześnie artysty­czną wypowiedz­ią na tem­at Ziem Odzyskany­ch, zre­al­i­zowany został w lat­ach 2012 — 2016. Tem­at ten doskonale wpa­sował się w upodoba­nia naszej grupy, ponieważ dol­nośląskie miasteczka nie należą do miejs­cowoś­ci mod­ny­ch, komer­cyjny­ch ani oble­gany­ch. Życie toczy się tutaj wol­niej i trud­niej a powo­jen­na apa­tia mieszkańców wywołana his­to­rycznymi trau­mami odbiła pięt­no na wyglądzie tych miasteczek. Pozor­na brzy­do­ta zabu­dowy, kicz, bała­gan, dyshar­mo­nia i pstroka­ciz­na kolorów może odpy­chać, lecz szuka­jąc dawnej ele­gancji i smaku wyła­pu­je­my porządek w chaosie architek­ton­icznym, har­monię i ład w kolorach i ksz­tał­tach. Odkry­wamy pros­totę i funkcjon­al­ność miejskiej przestrzeni.
Pokazu­je­my także ludzi w ich codzi­en­noś­ci, w otocze­niu rozsy­pu­ją­cy­ch się budowli przy­pom­i­na­ją­cy­ch cza­sem o swej dawnej świet­noś­ci.

Autorzy:

Ewa Sowa. Fotogra­fu­ję od daw­na. Intere­su­je mnie życie codzi­en­ne, oby­cza­je, trady­c­je, zależnoś­ci, zmi­any. W przeszłoś­ci związana ze Śląskim Towarzys­t­wem Fotograficznym. W dorobku kilka zbiorowych wys­taw i kilka nagród w konkur­sach fotograficzny­ch.

Anna Szczęs­na — ur. 06.05.1974, zm. 15.12.2016. W grupie SKOOS od 2012 roku. Pomi­mo ciężkiej choroby ‚brała udzi­ał w klubowych plen­er­ach i wys­tawach.

Michał Cała, rocznik 1948, fotogra­fu­je od przeszło 40 lat, od roku 1983 członek ZPAF. Ulu­biony tem­at to Śląsk od Katow­ic po Zieloną Górę.

Leszek Komendera — ur. 17.05.1973. Od grud­nia 2015 członek ZPAF. Miłośnik długich ogniskowych.

Tomasz Owczarek urodz­ił się w 1974 roku w Katow­icach. Fotografią zaj­mu­je się od roku 1995. Fotograf samouk. Utr­wala na fotografi­ach przy­rodę, pejza­że, ludzi, architek­turę głównie podu­pada­jącą. Absorbu­je go również fotografia podróżnicza.

Adam Sowa, rocznik 1971, z wyk­sz­tałce­nia tech­nik-mechanik, grafik kom­put­erowy i praw­ie fotograf.
Z fotografią związany od około 20 lat. Kilka nagród w konkur­sach i pub­likacji. W 2016 roku wys­tawa indy­wid­u­al­na w Muzeum Ziemi Lubuskiej w Zielonej Górze. Związany ze Śląskim Towarzys­t­wem Fotograficznym.

 

————————————————————————-

 

Zaprasza­my na spotkanie „Herbata i fotografia”

Kole­jne spotkanie z cyk­lu „Herbata i Fotografia” odbędzie się w czwartek, 19 sty­cz­nia 2017 w Galerii Katow­ice. Początek o godzinie 17.30. Pod­czas spotka­nia będzie możli­wość zapoz­na­nia się z aktu­al­ną wys­tawą w Galerii Katow­ice ZPAF: Jakub Byr­czek Pus­ta. W pro­gramie spotka­nia autor opowie o swoich pra­cach. Pon­ad­to tem­atem spotka­nia będzie zagad­nie­nie pustki w fotografii.

Spotkanie prowadzą: Krzysztof Szla­pa i Kamil Myszkowski Zaprasza­my!

 

————————————————————————-

 

Wys­tawa Jakub Byr­czek „Pus­ta“

Związek Pol­s­kich Artys­tów Fotografików Okręg Śląski zaprasza 4 sty­cz­nia 2017 o godz 18.30 na wernisaż wys­tawy fotografii Jakub Byr­czek „Pus­ta“. Wernisaż odbędzie się w Galerii Katow­ice mieszczącej się w Katow­icach przy ul. Św. Jana 10 (II piętro). Wys­tawę moż­na oglą­dać do 27 sty­cz­nia 2017 w środy, czwartki i piątki w godz­i­nach od 17.00 do 20.00.

Jakub Byr­czek / PUSTA

Idea Galerii Pustej zrodz­iła się w… kominie do wypala­nia wap­na w lat­ach 70. i od początku była owiana atmos­ferą tajem­nic­zoś­ci. Poczy­na­jąc od nazwy odwołu­jącej się do mot­ta:

…sztuka jest wypeł­ni­an­iem puste­go…

oraz loga przed­staw­ia­jące­go ogień z Ksiegi przemi­an Yijing. Jako przestrzeń galeryj­na zaist­ni­ała
w roku 1993 w Górnośląskim Cen­trum Kul­tu­ry i – nieprz­er­wanie przez 21 lat – stanow­iła istot­ny głos w obszarze fotografii jako sztuki wiz­ual­nej. Grono autorów wys­tępu­ją­cy­ch w Pustej było nieprzy­pad­kowe – jak zauważył Adam Sob­o­ta, kus­tosz Dzi­ału Fotografii Muzeum Nar­o­dowe­go we Wrocław­iu, Jakub BYr­czek częs­to się­gał po takich autorów: dla których posługi­wanie się wielko­for­ma­towymi kam­erami oraz stykowymi odbitkami
z negaty­wów jest jed­nocześnie deklaracją postawy ide­owej, pos­tu­latem szczeroś­ci, bezpośred­nioś­ci i wrażli­woś­ci na istotę pro­cesów zachodzą­cy­ch w świecie

Gale­ria nie była jed­nak zamknię­ta dla inny­ch autorów: częs­to pojaw­iały się w niej wys­tawy kon­cep­tu­al­ne, prezen­tac­je zagraniczny­ch autorów, tem­aty­czne wys­tawy zbiorowe pod hasłem „Kon­tak­ty”, prezen­tac­je czeskiej fotografii oraz efek­ty dzi­ałań stu­den­tów. Dzięki sys­tem­aty­cznej pra­cy, grono pol­s­kich i zagraniczny­ch autorów urosło do pon­ad 130 indy­wid­u­al­ny­ch i zbiorowych wys­taw. Świad­czy o tym trwały ślad w postaci kolekcji kat­a­logów. Nieste­ty, na skutek przemi­any Górnośląskiego Cen­trum Kul­tu­ry w Cen­trum Kul­tu­ry Katow­ice im. Krystyny Boch­enek, w 2014 roku prz­er­wano tę znaczącą dzi­ałal­ność galerii Pustej. Pozostaw­iono co praw­da nazwę miejs­ca, lecz zmieniono jej kura­tora i pro­gram (warto pod­kreślić, iż w tym samym cza­sie zniknęły też inne ważne dla wiel­bi­cieli sztuki i sąsiadu­jące z Pustą galerie: Engram, Sek­tor I, Piętro wyżej). Był to czas i emoc­je, które moc­no utk­wiły w mej pamię­ci, ponieważ od 2009 roku poma­gałem w Galerii Pustej jako wolon­tar­iusz i stałem się świad­kiem nieko­rzyst­ny­ch dlań zmi­an. Idea galerii zako­rzeniła się jed­nak na tyle moc­no, że po dwóch lat­ach przy­go­towań i prze­myśleń nad jej nowym ksz­tałtem, zaist­ni­ała ona w nowej formie, tym razem w Jaworznie – jako Gale­ria Pus­ta cd. i dzięki temu do dziś może­my oglą­dać w niej co miesiąc nową wys­tawę.
Dlaczego o tym wszys­tkim piszę? Ponieważ bez nakreśle­nia tła his­to­ryczne­go nie moż­na wystar­cza­ją­co głęboko ode­brać wys­tawy Jakuba Byr­czka pt. PUSTA obec­nej w Galerii Katow­ice Związku Pol­s­kich Artys­tów Fotografików. Wszak nie jest to klasy­cz­na wys­tawa indy­wid­u­al­na
z wyraźnie nakreślonym prob­le­mem w postaci hasła i kolekcji zdjęć. Jakub Byr­czek prezen­tu­je raczej pewien pro­ces ksz­tał­towa­nia się idei pomiędzy dzi­ała­ni­ami w Galerii Pustej a swo­ją twór­c­zoś­cią fotograficzną. Pro­ces ten trwał przez lata i inspirowany był również wielo­ma dziedz­i­nami poza fotograficznymi takimi jak: herbatyzm, sztuka ruchu, duchowość wschodu. Nie moż­na pojąć a tym bardziej doświad­czyć tego pro­ce­su bez głe­bok­iego zanurzenia w comiesięczne życie autora. Zagad­nie­nie to należy odbier­ać całoś­ciowo uwzględ­ni­a­jąc również dzi­ała­nia społeczne Jakuba Byr­czka – orga­ni­zowanie spotkań Szkoły Widzenia, dzi­ałań eduka­cyjny­ch (począwszy od zajęć dla dzieci ze szkół pod­sta­wowych po stu­den­tów Uni­w­er­syte­tu Śląskiego), ksz­tał­towanie życia artysty­czne­go grupy 999 w postaci plen­erów, tworze­nie wydawnictw. Przyglą­da­jąc się samym fotografiom autora prag­nę przy­wołać kole­jny raz swo­ją wypowiedź do jego wys­tawy indy­wid­u­al­nej pt. Zapach łąk i niebo:

Jak pokazać wid­zowi zapach, jak przy­bliżyć mu niebo…? To paradok­sal­ne (na pier­wszy rzut oka niemożli­we do spełnienia) zadanie pod­jął Jakub Byr­czek w swej nowej sek­wencji zdjęć. Jego propozy­c­ja zaskaku­je oszczęd­noś­cią środ­ków wyrazu prowoku­jąc pyta­nia o relację pomiędzy tym, co może­my zobaczyć, a tym, co powin­niśmy odczuć. Brak możli­woś­ci przed­staw­ienia zapachu obrazem, zdradza jego niepodobieńst­wo do rzeczy­wis­toś­ci, wymusza budowanie metafor lub abstrak­cyjne myśle­nie. Sens fotografii nie kry­je się jed­nak w odw­zorowa­niu otoczenia, ale w jego inter­pre­tacji, a ta wynika również z zas­tosowany­ch przez autora rozwiązań tech­niczny­ch. Otworkowy negatyw i szczegól­ny sposób kopi­owa­nia pozy­ty­wu, prowadzą do trud­nej prawdy, którą częs­to głosi Autor: Im gorzej tym lep­iej… Seria może być także próbą ukaza­nia doświad­czeń wynie­siony­ch z prak­tyki Tai Chi Kung, w której relac­ja pomiędzy Niebem i Ziemią jest fun­da­men­tal­na. Człowiek pozosta­jąc pomiędzy nieskońc­zonym niebem i skońc­zoną ziemią, cały czas próbu­je odnaleźć har­monię pomiędzy tym, co mate­ri­al­ne, a tym, co duchowe.

Jeżeli zdarzy Wam się stanąć bezrad­nym jak niegdyś ja wobec prac Jakuba Byr­czka
i będziecie się zas­tanaw­iali na co i dlaczego patrzy­cie, to czeka Was niezwyk­le trud­ne zadanie dotar­cia do zagad­nień sto­ją­cy­ch za tymi niepo­zornymi pra­cami. Może być to zadanie na lata, wręcz na całe życie. Ja już jed­nak wiem, że ta gra jest wiele warta… a po odpowiedzi na dręczące Was pyta­nia najlepiej przy­jechać do Jaworz­na, na ulicę Fab­ryczną 37…

Krzysztof Szla­pa
wieczny wolon­tar­iusz Galerii PUSTA 🙂

 

————————————————————————-